Witam. Mam takie pytanie. W listopadzie 2011 roku mój ojciec poszedł na operacje guza ogonka trzustki i części wątroby. Niestety do dnia dzisiejszego leży w szpitalu, ponieważ po operacji wystąpiła gorączka okazało się że ponownie go otworzyli i zaczęli co 48 godzin czyścić ponieważ, którędyś ciekło jedzenie i nie było wiadomo którędy. Teraz po prawie 2 miesiącach odłączyli tatę od pompy ,która czyściła stwierdzone zostało że jest dziura w jelicie grubym i trzeba czekać aż się sama zasklepi więc ma ranę otworową zrobioną i do niej przyklejony woreczek. I tak ma chodzić z tym woreczkiem aż się dziura zasklepi. Tylko powstał problem nowy zaczęła się pokazywać woda w płucach.Proszę mi powiedzieć jak to jest z tą dziurą? Czy to że ta woda się pokazała to zły znak?
Opis nie jest precyzyjny i trudno na jego podstawie dać właściwą odpowiedź. W takich powikłanych przypadkach liczy się każdy drobny szczegół, który jest łatwo pominąć w tego typu opisach. Nie mniej domyślam się, że chodzi o przetokę jelitową leczoną zachowawczo (słusznie!). Czy przyczyną rozpoczęcia leczenia był guz nowotworowy ogona trzustki? Ma to istotne znaczenie. Płyn w jamie opłucnowej - jaka ilość? Czy wymagane było nakłucie odbarczające? Dlaczego pytania postawione w liście nie padają w rozmowie z lekarzem leczącym tatę? Moje odpowiedzi mogą całkowicie mijać się z prawdą. Proszę niezwłocznie przeprowadzić precyzyjną rozmowę z osobą bezpośrednio odpowiedzialną za leczenie chorego.