Sekcje tematyczne

  Świat Zdrowia
Świat Kardiologii i Diabetologii
Kardiologia
Diabetologia

Strefa ekspercka

Porady medyczne i zdrowotne

Michał Sroka

dr n. med. Internista, diabetolog

Wieloletni specjalista, ekspert w dziedzinie diabetologii. Pracuje na Oddziale Nefrologiczno-Diabetologicznym Szpitala Wojewódzkiego we Wrocławiu.


Powrót do eksperta

Chcesz zadać pytanie ekspertowi?

Cukrzyca i sterydoterapia | 2010-07-07 22:29:49

Witam! Chciałem się dowiedzieć dlaczego mojej Mamie, która przebywała 4 dni w szpitalu nie podawano nic na zbicie cukru, cały czas był poziom 250-280mg% tłumacząc,że u pacjentów cukrzycowych 10 lat przed statystycznie spodziewaną śmiercią poziomy mają być między 200-300mg%, że insulinę podaje się dopiero gdy cukier jest powyżej 300mg% a tabletek wcale bo działają 3 dni. Nigdy wcześniej o tym nie słyszałem. Zaznaczam, że Mama miała zazwyczaj w domu 120-140 mg% na czczo i nie brała żadnych leków na obniżenie cukru tylko starała się stosować dietę bezcukrową a po słodkich posiłkach, na które okazjonalnie sobie pozwoliła cukier podnosił się czasem powyżej 200 mg% i wtedy podsypiała lub zapadała w taki stan półśpiączki,z której trudno dawała się wybudzić. W szpitalu podawano jej duże dawki sterydów z powodu podejrzenia uczulenia na Augmentin, prawdopodobnie po którym miała ataki duszności i obrzęk języka. Czy nawracająca napadowa duszność rozpoczynająca się uciskiem w klatce piersiowej i gardle, ktrani z towarzyszącymi piekącymi bólami różnych części ciała mogła być spowodowana alergią na ten antybiotyk podany dożylnie czy też mogła to być inna przyczyna tych ataków. Nigdy wcześiej nie chorowała na astmę oskrzelową. Augmentin podany w tabletkach kilka lat wcześniej spowodował wysypkę alergiczną na całej skórze. Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.

W warunkach szpitalnych u chorych z wieloletnią cukrzycą, cierpiących na poważne schorzenia np. kardiologiczne bezpiecznymi są poziomy cukru w zakresie 100-180mg%. Bywa, że wskutek przyjmowania niektórych leków (szczególnie sterydów) i nasilonego stanu zapalnego, często u pacjentów otyłych - poziom cukru bardzo wzrasta i istnieją bardzo duże trudności z jego obniżeniem, pomimo stosowania nawet dużych dawek leków p.cukrzycowych. Byc moze w opisywanej taka sytuacja miała miejsce w przypadku Pana Mamy (choć pisze Pan, że nie otrzymała leków). Co do objawów alergii to obrzęk krtani należy do tych najniebezpieczniejszych i leczy sie go podawaniem duzych dawek sterydów. Jest to postępowanie ratujące życie i objawy niepożądane w postaci wzrostu poziomu cukru mają tutaj znaczenie drugorzędne. Po opanowaniu ostrych objawów alergii i odstawieniu sterydów, nalezy zająć się skutecznym leczeniem cukrzycy. Pozdrawiam.

Chcesz wyrazić swoją opinię? Dodaj komentarz

Zasady dodawania komentarzy
Nick/pseudonim: Gość
Chcesz używać stałego nicka? lub Zarejestruj

Pozostało znaków: 5000

Gość  |  2010-07-13 02:14:05 cytuj

Dziękuję za odpowiedź.Niestety nie będzie już można zająć się skutecznym leczeniem cukrzycy, gdyż czwartego dnia pobytu w szpitalu Mama zmarła wśród objawów śpiączki i tachyarytmii.Tak to już jest, że w takich chwilach człowiek szuka wsparcia i obiektywnej prawdy.Przytoczę parę przemyśleń w związku z pobytem Mamy w szpitalu i jeżeli Pan Doktor może się do nich odnieść, to bardzo proszę.Według mojej oceny takie są niestety błędy szpitala:Podano Augmentin dożylnie pomimo zgłoszenia, że Mama jest uczulona na preparaty penicylinowe i nie rozpoznano potem,że ataki duszności są na tle alergii.Ponowne przyjęcie po kilku dniach na inny oddział chorób wewnętrznych i diabetologii z powodu narastających duszności. Pierwszego dnia po nocnym przyjęciu przeniesiono ze sali intensywnej terapii na zwykłą salę jednoosobową pomimo, że była nieprzytomna czy w śpiączce,bez kontaktu, ciśnienie skurczowe 80 mmHg sugerując, że będzie żyła jeden dzień, może kilka dni, no może kilka tygodni...Tego samego dnia po południu podawano 10% glukozę bez insuliny i bez zleconego profilu dobowego pomiaru glukozy chociaż było wiadomo,że ma cukrzycę. Gdyby nie mój pomiar własnym glukometrem, który wykazał 530 mg% cukru we krwi, i nie przerwanie w połowie podawanej kroplówki, to faktycznie Mama żyłaby tylko ten jeden dzień i stwierdzono by wtedy, że umarła śmiercią naturalną.Przez wszyskie pozostałe trzy dni pobytu w szpitalu utrzymywano potem poziomy cukru w granicach 250-280mg% co powodowało senność czy wręcz śpiączkę.Twierdzono, że podobno jakieś badania wykazały,że10 lat przed statystycznie spodziewaną śmiercią poziomy cukru mają być w granicach 200-300 mg%, insulinę podaje się dopiero powyżej 300 mg% a tabletek nie stosuje się wcale bo działają trzy dni.Pomimo moich nalegań wręcz odmawiano podania czegokolwiek co obniżyłoby cukier poniżej 200 mg%.Zlekceważono moją informację, że w domu Mama na czczo ma ok.120mg% a więc raczej nietolerancję glukozy niż cukrzycę, bo cukier rósł dopiero po posiłkach a po słodkich przy poziomach 180-200 mg% - zasypiała.Ostatniego dnia trzykrotnie w odstępach czasu pojawiały się u Mamy rzężenia oddechowe, dwukrotnie zakaszlała i wykrztusiła białą mleczną flegmę wraz z białym mlecznym płynem, za trzecim razem nie miała już siły zakaszleć ani wykrztusić. Prawdopodobnie uczennice pielęgniarskie zalały Jej płuca zupą mleczną, którą jak się potem okazało podawały Mamie będącej w półśpiączce przy wysokich poziomach cukru we krwi, na leżąco z pojemniczka z dziubkiem.Odmówiono wykonania RTG klatki piersiowej twierdząc, że nie ma wskazań pomimo ewidentnie nasilonej duszności.Nieprawidłowo był prowadzony bilans płynów. Według mojej oceny ( bo nie udostępniono mi danych) w ciągu czterech dni otrzymała w kroplówkach i wraz z tym co wypiła ok. 6-7 litrów płynów a wydaliła niecały 1 litr. Nerki miała sprawne, tylko za dużo podawano sterydów, za mało leków moczopędnych.Lekarka dyżurna nie zgłosiła konsultacji kardiologicznej mimo, że zapewniła mnie, że zgłosiła po tym jak wywiązała się tachyarytmia i nie wyprowadzona z tego stanu po ok. 7 godzinach Mama zmarła.Analizując Pana Doktora wypowiedż na temat dopuszczalnych poziomów cukru myślę, że gdyby moja Mama była Pana pacjentką - żyła by do dzisiejszego dnia. Nie rozumiem jak można było utrzymywać pacjenta przez kilka dni w stanie śpiączki czy półśpiączki opierając się na rzekomo jakichś statystycznych badaniach w sposób dla mnie nieracjonalny i bezsensowny. Pozostaję z szacunkiem i uznaniem za Pana pracę i niesioną ludziom pomoc .

Zasady dodawania komentarzy Zasady dodawania komentarzy


1. Komentarze mogą dodawać zarówno zalogowani, jak i niezalogowani użytkownicy.

2. Wszystkie komentarze podlegają moderacji. Wpisy naruszające regulamin serwisu zostają usunięte i nie podlegają publikacji w portalu.

Moje kontozwiń

Aby korzystać z Mojego Konta lub zarejestruj!

Newsletter

Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.