Witam mam 27 lat,i dla mnie duży problem z którym nie umiem sobie sama poradzic,w lipcu lecę z moim synkiem do tunezji,jest to własciwie mój pierwszy lot nie licząc lotu z dzieciństwa który był dla mnie frajdą,a teraz okropnie się boję,jeszcze pół roku do lotu a ja codziennie zyje przez to stresie,najbardziej boję się tego ze spadniemy i przez to boje sie wpadne w panike w trakcie lotu i ze jeszcze moge dostac zawału ze strachu,tym bardziej że mam czasami lekkie arytmie,może powinnam wziąśc coś na uspokojenie choć nigdy nic nie brałam,Może powinnam odwołac ten urlop,sama juz nie wiem.Madzia
Witam Panią. Zadam Pani nietypowe pytanie: proszę sobie wyobrazić, że zdarzył się cud i Pani problem zniknął, jak zachowywała by się Pani bez tego problemu? co w Pani zachowaniu spostrzegli by inni ludzie, którzy wiedzieli o tamtym problemie? a teraz inne pytanie, napisała Pani, że pierwszy lot był dla Pani frajdą, co to znaczy? proszę opisać tę frajdę, jak się Pani wtedy czuła? co Pani robiła? co Pani myślała? I co z tego wszystkiego chce Pani przenieść na kolejny lot w Pani życiu? Pozdrawiam