Zawał dotyczy głównie mężczyzn po pięćdziesiątce. To prawda, jednak środowisko i tryb życia powodują, że granica wieku osób podatnych na zawał ciągle się obniża.
Jesteśmy zabiegani i zestresowani, jemy szybko, byle jak i byle gdzie, głód zabijamy tytoniem, frustrację alkoholem i narkotykami. Nasze serce bombardowane złymi nawykami dostaje zadyszki. A jest to serce młode– serce ludzi sukcesu, dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków.
Badania przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych w latach osiemdziesiątych wykazywały, że częstotliwość zawałów u osób przed 45 rokiem życia wynosi od 2 do 6%, w latach dziewięćdziesiątych było to już 10%. W dalszym ciągu problem dotyczy głównie mężczyzn, jednak zwiększa się liczba młodych kobiet zagrożonych zawałem.
Podstawowym czynnikiem ryzyka wśród ludzi młodych jest palenie tytoniu. Wykryto wiele składników dymu tytoniowego, powodujących choroby układu krążenia. Wiadomo, że nikotyna wykazuje właściwości sympatykomimetyczne – przyspiesza czynność serca, powoduje chwilowy wzrost ciśnienia krwi i skurcz naczyń. Aż 90% osób, które przeszły zawał przed 40 rokiem życia paliło papierosy! Tytoń jest równie groźny jak otyłość. Dotyczy ona głównie krajów bogatych – liczba młodych ludzi z dużą nadwagą ciągle rośnie, dotyczy już 1/3 ludności świata w wieku około 20 lat. U młodych, otyłych mężczyzn ryzyko zawału wzrasta dwukrotnie, u kobiet prawie trzykrotnie.
Innym czynnikiem ryzyka charakterystycznym dla młodych zawałowców są narkotyki, zwłaszcza kokaina. Podwyższa ona ciśnienie krwi, zwiększa jej krzepliwość a także zapotrzebowanie serca na tlen. Długotrwałe zażywanie kokainy przyspiesza miażdżycę. Podobny efekt, kończący się zawałem, daje też zażywanie amfetaminy i palenie marihuany.
Nie wszytko jednak zależy od nas samych – zdrowy styl życia, odpowiednia dieta i metody relaksacyjne nie wykluczają dobrze prowadzących się czterdziestolatków z grona zagrożonych zawałem. Ryzyko pozostaje nadal, jeśli w naszej rodzinie są osoby, które chorują na serce, mają problemy z krążeniem albo nadciśnienie.
Gość | 2010-07-16 10:51:43 cytuj
Dodajmy, że sport przynajmniej 3 razy w tygodniu przynajmniej 1h. Spacer do sklepiku osiedlowego po mydło to śmiech, nie sport.
Gość | 2010-07-10 17:19:01 cytuj
prawda jest taka- dużo się ruszasz[sport jakiś] ,właściwie odżywiasz ,masz pod kontrolą ciśnienie i cholesterol- to zawału nie dostaniesz.Proste .
eva-nox | 2009-12-15 23:58:04 cytuj
Jeżeli facet doprowadza do stresu to trzeba go odstawić w odpowiednim momencie tak jak inne używki, bo inaczej tak to się kończy.
Eugenia | 2009-09-14 16:33:03 cytuj
Ja tam myślę, że wszystko co w małych ilościach nie jest szkodliwe, ale stres (ten spowodowany przez kobiety też;) jest najgorszy jeśli się go doda do którejś lub kilku wymienionych przez Was. Ja ani frytek, ani narkotyków ani tytoniu nie używam i nie konsumuję, a niestety mimo młodego (ćwierć)wieku już ze stan przedzawałowy mam na "koncie" (za dużo stresu tylko akurat przez faceta;)
szach-mat | 2009-08-21 18:19:50 cytuj
Uważam ten artykuł za tendencyjny, ani słowa o kobietach jako przyczynie zawałów :)
forumix | 2009-08-21 11:36:20 cytuj
Myślę, że narkotyki są jednak znacznie groźniejsze, niż tytoń, otyłość i frytki razem wzięte...
dove | 2009-08-21 11:09:26 cytuj
Tytoń jest równie groźny, jak otyłość, a ja czytałam gdzieś (bodaj w Świecie Zdrowia), że frytki są jeszcze groźniejsze, niż tytoń!
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.