Nadwaga i otyłość nigdy nie były i nie będą sojusznikami długiego, zdrowego życia. Każdy dodatkowy kilogram ponad normę, to większe ryzyko nadciśnienia i chorób serca.
Problem nadliczbowych kilogramów częściej dotyczy mężczyzn niż kobiet. Równocześnie panowie bardzo rzadko podejmują próby odchudzania uważając, że diety i liczenie kalorii są domeną kobiet. Tymczasem każdy kilogram ponad normę obciąża nasze serce, które już bez tego ma dużo pracy. Uderza ono 100 tysięcy razy na dobę, nigdy nie śpi, nie może mieć żadnych przerw w działaniu, a u kobiet w ciąży pracuje za dwie osoby. Nawet, gdy odpoczywamy serce pracuje dwa razy ciężej niż mięśnie sprintera w czasie biegu. Tymczasem ten niewielki – bo wielkości naszej pieści – mięsień, czasem pracuje jeszcze intensywnej.
- U osób z nadwagą i otyłością serce musi pompować jeszcze więcej krwi, by pokryć zapotrzebowanie na tlen dużej ilości tkanki tłuszczowej i mięśniowej – tłumaczy dr n. med. Maurycy Missima, specjalista kardiochirurg. - Oznacza to, że serce jest stale przeciążone. Jakie mogą być konsekwencje tego stanu?
Groźne blaszki cholesterolu
Tylko co druga osoba w naszym kraju może pochwalić się prawidłową masą ciała, a aż 46 proc. naszych rodaków cierpi na nadwagę lub otyłość. Co trzeci dorosłych Polak ma nadciśnienie, a 30 proc. rodaków stan przednadciśnieniowy. Powiemy to wprost: dodatkowe kilogramy to większe ryzyko nadciśnienia, podwyższonego poziomu cholesterolu, a w konsekwencji miażdżycy, choroby wieńcowej i zawału serca. U otyłych umieralność na choroby serca jest wyższa o 60 procent. To dużo.
Najbardziej powszechną i jednocześnie podstępną chorobą, która ma związek ze zbędnymi kilogramami jest miażdżyca tętnic. Choroba rozwija się powoli – na wewnętrznych ścianach naczynia odkładają się tłuszcze. Prowadzi to do zwężenia ich światła. Jednocześnie zwiększa się ryzyko oderwania od ściany „blaszki” cholesterolu, która może spowodować zator lub zakrzep. Poza tym miażdżyca jest przyczyną dusznicy bolesnej, może doprowadzić także do zawału.
Najcenniejsza jest profilaktyka
Choroby serca rozwijają się latami. - By im zapobiec, już dziś powinniśmy zacząć dbać o siebie – przekonuje doktor Missima. - Przede wszystkim zacząć się ruszać i zmienić dietę. Warto sięgnąć po pełnoziarniste produkty: makarony, pieczywo, mąki, ryż… Są źródłem błonnika, który sprzyja obniżeniu poziomu cholesterolu we krwi. Rozsmakujmy się w owocach, warzywach i rybach. Te ostatnie powinny być morskie i tłuste, gdyż ich mięso – podobnie jak oliwa z oliwek, olej rzepakowy czy sojowy - zawiera zbawienne dla serca kwasy tłuszczowe omega. Zrezygnujmy z czerwonego mięsa i tłuszczy pochodzenia zwierzęcego: masła, smalcu i pełnego mleka. Zamiast tego możemy czasem sięgnąć po lampkę czerwonego wina, które zawiera taninę. Rozpuszcza ona zły cholesterol i zapobiega chorobom serca i układu krążenia.
krymac | 2010-01-07 20:37:09 cytuj
Witam! Czytajac ten artykuł zgadzam się, ze ludzie otyli chorują na nadcisnienie,mają podwyzszony cholesterol i cierpią na cukrzycę choroby stawów itd.Ja jestem kobietą po 40-tce i mam prawidłową wagę 55 kg/162cm ,często niedobór zelaza i anemie,nie palę 15 lat i wogóle nie pije i mam problem z wysokim cholesterolem ,nietolerancję glukozy ,skoki cisnienia i problemy z sercem,ze muszę brac leki na serce i cisnienie , pózniej po lekach opadam z sił i wpadam w depresje a mam tylko przewlekłe zapalenia tarczycy i hipotermie 34,5 od 10 lat i tak mnie endokrynolodzy leczą ,jestem szczupła i choruje
eva-nox | 2009-12-19 22:57:21 cytuj
Już się dzieje... przyjrzyjmy się panom po ślubie w jakim szybkim tempie rozrasta się im mięsień piwny.
babcia_gienia | 2009-09-14 15:06:06 cytuj
Cieszcie się, że tak mało zarabiamy, bo jak już wszystkich będzie stać na spałaszowanie 10 BigMaców na obiad, to zobaczycie, co się będzie działo...
p7hp7h | 2009-09-14 15:04:55 cytuj
Ludzie! To, że jedzenie jest tanie, nie oznacza automatycznie, że trzeba je w siebie wciskać do oporu! Jak jakieś pieski - jedzą, aż nie zwrócą. :-/
piotr_lodz | 2009-09-10 15:39:29 cytuj
Jest to przerazajace, ale na tle np. Stanow i tak nie jest najgorzej (wiem, marne to pocieszenie)to jest zadne pocieszenie - trend jest naprawde straszny!
ania123 | 2009-09-10 10:45:37 cytuj
Jest to przerazajace, ale na tle np. Stanow i tak nie jest najgorzej (wiem, marne to pocieszenie)
dove | 2009-09-09 13:45:45 cytuj
Jak widzę wielu Polaków zajadających się smalcem, baleronami i ciastem na deser, to przestaję się dziwić temu 46%... Ale i tak jest to wartość zatrważająca.
Zobacz także
1. Komentarze mogą dodawać zarówno zalogowani, jak i niezalogowani użytkownicy.
2. Wszystkie komentarze podlegają moderacji. Wpisy naruszające regulamin serwisu zostają usunięte i nie podlegają publikacji w portalu.

