To, że obżarstwo prowadzi do otyłości, to sprawa oczywista. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że gromadzący się w organizmie tłuszcz niszczy narządy wewnętrzne, a zwłaszcza serce.
Nieprawidłowe, czyli zbyt tłuste, kaloryczne i obfite jedzenie, brak ruchu, stres, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu – to główne czynniki ryzyka rozwoju chorób układu krążenia. Jeśli dodamy do tego jeszcze wysoki poziom cholesterolu i trójglicerydów, nadciśnienie, cukrzycę i predyspozycje genetyczne, to prawdopodobieństwo wystąpienia choroby serca zwiększa się jeszcze bardziej.
Tłuszcz brzuszny to twój wróg
Na problemy z sercem szczególnie narażone są osoby otyłe, których sylwetka przypomina wyglądem jabłko. Nadmiar tłuszczu magazynuje się u nich w brzuchu, dlatego jest nazywany tłuszczem brzusznym. Otaczając narządy wewnętrzne, osłabia ich pracę, a z czasem prowadzi do ich niewydolności. Gromadząca się tkanka tłuszczowa jest bardzo niebezpieczna m.in. dla serca. Gromadzi się ona w przestrzeni między mięśniem sercowym a tzw. nasierdziem, czyli błoną, która go otacza. Rozrastając się, wnika w głąb serca, osłabia jego ściany i uniemożliwia mu normalną pracę.
Otłuszczenie serca powoduje, że jesteśmy mniej sprawni fizycznie, mamy wolne tętno, szybko się męczymy (nawet podczas niewielkiego wysiłku fizycznego). Możemy odczuwać bóle za mostkiem lub w okolicach serca. Trzeba się również liczyć z możliwością utraty przytomności, a każdej takiej sytuacji towarzyszy bladość i uczucie zziębnięcia. Żeby się upewnić, czy na pewno są to objawy otłuszczenia serca, lekarz skieruje nas na badanie echo serca lub tomografię komputerową.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.