Nareszcie słońce ujrzałam ! Tak, kilka dni bez słońca to naprawdę porażka...Długi weekend naprawdę był udany. W końcu rowery "ujrzały" światło dzienne :-) Codzienne wycieczki dobrze wszystkim zrobiły,a szczególnie poziomom Tyni. Były rewelacyjne! Nawet musiałam zmniejszyć jej bazę w pompie,bo pojawiły się niedocukrzenia i trzeba było co chwilę Tynię dokarmiać.Zaliczyliśmy też kilka placów zabaw.Małpie gaje są uwielbiane przez moje dzieci.Co one potrafią tam wyczyniać! Potem zmęczone ze smakiem wcinały kolację i po kąpieli padały jak muchy :-) Szybko zleciały wolne dni.Niestety...Jutro do szkoły.Ale jeszcze tylko 19 dni i wakacje!
Nadal czekamy na wyniki z tarczycy.Oby było wszystko w porządku...

Szok, niedowierzanie, bezsilność …to pierwsze reakcje, jakich doznają rodzice dzieci, które nagle zachorowały na cukrzycę. Potem jest gorączkowe poszukiwanie informacji i niekończąca się wędrówka po lekarzach. Świadomość, że oto życie całej rodziny wywrócone zostało do góry nogami i nic już nie będzie takie samo budzi frustrację. Jednak takich rodzin jest wiele, można korzystać z ich doświadczeń, porozmawiać, zapytać. Zapraszamy do czytania i komentowania naszego bloga, prowadzonego przez mamę, która z cukrzycą córki – Tysi zmaga się na co dzień. Mimo wszystko życie toczy się dalej…
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.
Chcesz dodać komentarz?
Zaloguj się