Od rana wszystkim ślinka cieknie na myśl o pączkach.Dzisiaj smakują wyjątkowo,mimo,że można je jeść cały rok. Rano zmieniłam Tyni wkłucie,bo już poziomy nie były dobre.Wstała z poziomem ponad 200.Szybka akcja i było już ok.Robiłam wszystko,żeby cukier był wzorowy.Przygotowywałam ją do pączkowego obżarstwa :-) Już wczoraj zamówiłam dla niej pączki bezglutenowe,żeby dziś nie przeciągać jej "pypcia". Póki co nie było żadnych "niespodzianek" w postaci hiperglikemii.Wprost przeciwnie! Widać,że dobrze ustawiłam bazę w pompie i glikemia trzymała się wzorowo. Wcześniej była na spacerze z babcią i trochę poszalała,więc obyło się bez dodatkowych bolusów. I całe szczęście....Pączki bezglutenowe nie dorównują smakiem glutenowym i wiem,że żal jej było na nie patrzeć,ale dobrze,że w ogóle są, inaczej miałabym w domu płacz i lament :-))

Szok, niedowierzanie, bezsilność …to pierwsze reakcje, jakich doznają rodzice dzieci, które nagle zachorowały na cukrzycę. Potem jest gorączkowe poszukiwanie informacji i niekończąca się wędrówka po lekarzach. Świadomość, że oto życie całej rodziny wywrócone zostało do góry nogami i nic już nie będzie takie samo budzi frustrację. Jednak takich rodzin jest wiele, można korzystać z ich doświadczeń, porozmawiać, zapytać. Zapraszamy do czytania i komentowania naszego bloga, prowadzonego przez mamę, która z cukrzycą córki – Tysi zmaga się na co dzień. Mimo wszystko życie toczy się dalej…
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.
Chcesz dodać komentarz?
Zaloguj się
dar | 2010-02-17 15:54:05