Jaka ulga...Upały dały w kość chyba większości...Cukry trochę "szalały".Niestety temperatura,szczególnie wysoka ma duży wpływ na glikemię. Do tego infekcja wirusowa i mamy komplet :( Pojawił się aceton.Na szczęście śladowa ilość.Po gorączce u Tyni zazwyczaj pojawia się wynik dodatni.Podniosłam bazę w pompie i dawałam korekty.Małymi kroczkami udało się poziomy doprowadzić do "porządku" i aceton nie pojawił się już na pasku.
Zmęczenie upałami i ciągle zarwane noce dają mi się we znaki. Niby jestem już przyzwyczajona,ale jednak organizm upomina się o swoje...Już niedługo wakacje,szkolny maraton się skończy :-) Trzeba "naładować"akumulatory sił,żeby mieć z czego korzystać w nowym roku szkolnym.A czeka nas wiele zmian.Nowy wychowawca,nowi nauczyciele i znów nowe problemy...Już wiem,że na pewno będzie zgrzyt z nauczycielami od W-fu.Są oporni na wiedzę z dziedziny cukrzycy...

Szok, niedowierzanie, bezsilność …to pierwsze reakcje, jakich doznają rodzice dzieci, które nagle zachorowały na cukrzycę. Potem jest gorączkowe poszukiwanie informacji i niekończąca się wędrówka po lekarzach. Świadomość, że oto życie całej rodziny wywrócone zostało do góry nogami i nic już nie będzie takie samo budzi frustrację. Jednak takich rodzin jest wiele, można korzystać z ich doświadczeń, porozmawiać, zapytać. Zapraszamy do czytania i komentowania naszego bloga, prowadzonego przez mamę, która z cukrzycą córki – Tysi zmaga się na co dzień. Mimo wszystko życie toczy się dalej…
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.
Chcesz dodać komentarz?
Zaloguj się