Aktywność fizyczna zimą? A dlaczego nie? Bo można się przeziębić, bo można bardziej sobie zaszkodzić, niż pomóc? Bzdura.
Lenistwo w domu, dramat na stoku
Aktywność fizyczna uruchamia mechanizmy, które pozwalają organizmowi w naturalny sposób chronić się przed infekcjami. Strach przed przeziębieniem jest więc kiepską wymówką przed uprawianiem sportu zimą (oczywiście pod warunkiem, że podejdziemy do tematu z głową, ale o tym za chwilę). A lenistwo?
No tak, to poważna sprawa: zimą jesteśmy bardziej ospali, tak jakby zahibernowani. Nie chce nam się. Z domu trzeba wyciągać nas siłą. W takiej sytuacji przemóc zimowe rozleniwienie pomoże nam świadomość, że wyskok na narty prosto zza biurka skończyć może się zwichnięciami, skręceniami, złamaną ręką, nogą, uszkodzonymi ścięgnami, nadwyrężonymi stawami i innymi kontuzjami, a w najlepszym wypadku zakwasami i ogromnym zmęczeniem. I to tak dużym, że zamiast myśleć o przyjemnościach, które mogą nas czekać wieczorem, marzymy o łóżku i o tym, by śniadanie zjeść gdzieś w okolicy obiadu, a nie wcześnie rano.
Co więc zrobić, by już po pierwszym dniu szaleństw na stoku nasze ciało się nie zbuntowało? To proste, wystarczy ćwiczyć. Pamiętajmy jednak o tym, by wysiłek był rozciągnięty w czasie i nie był zbyt intensywny (przynajmniej na początku). Kiedy więc należy zacząć treningi? Najlepiej dwa, trzy miesiące przed planowanym wyjazdem (biorąc pod uwagę termin ferii zimowych, możemy zacząć od dziś). A od czego zacząć? Najlepiej od poprawy kondycji.
Lepsza kondycja, dobre samopoczucie
W zwiększeniu kondycji pomogą nam długie spacery i spokojna jazda na rowerze (warto się na nią skusić nawet przy niskich temperaturach). Dobrym rozwiązaniem jest też nordic walking, który angażuje do pracy wszystkie mięśnie. Ale uwaga! Przy takiej aurze, jaką mamy teraz, szczególną uwagę należy przywiązywać do tego, w co jesteśmy ubrani. Gdy będziemy mieli na sobie tylko zwykłą kurtkę czy polar, np. podczas uprawiania nordic walking, rozgrzejemy się, tak, to prawda, ale później spocimy, więc po jakimś czasie zmarzniemy, a to… A to już pierwszy krok do przeziębienia. By tego uniknąć, należy zaopatrzyć się w specjalną, oddychającą odzież, która nie dość, że utrzyma naszą temperaturę ciała, to jeszcze odprowadzi wodę wydalaną z rozgrzanego organizmu na zewnątrz.
O różnicy między temperaturą naszego ciała a otoczenia powinniśmy też pamiętać, gdy zdecydujemy się na siłownię, w której oddamy się ćwiczeniom aerobowym i siłowym, a dokładniej – gdy będziemy z niej wychodzić (warto ochłonąć w szatni – już po przebraniu się i wzięciu prysznica – przynajmniej dobry kwadrans, np. powoli susząc włosy, powoli zawiązując buty czy wdając się z kimś w pogawędkę).
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.