Sekcje tematyczne

Świat Zdrowia
Świat Kardiologii i Diabetologii
Kardiologia
  Diabetologia
Opublikowany: 2009-11-01
Kategoria: Leczenie
OGLĄDAŁAM ŚWIAT PRZEZ BRUDNĄ SZYBĘ
Bożenna Szymańska
Aktualnie czytasz: OGLĄDAŁAM ŚWIAT PRZEZ BRUDNĄ SZYBĘ

Doskonale pamiętam te dni, kiedy miałam ciągle zanieczyszczone okulary. Świat wyglądał tak, jakbym go oglądała przez brudną folię. Czyszczenie szkieł nie pomagało. Poszłam więc do optyka. – To pewnie zaćma – usłyszałam.

 

Okulista potwierdził jego przypuszczenia. Miałam zaćmę w obu oczach. Co to jest ta zaćma? – zastanawiałam się, szukając w internecie odpowiedzi, zamiast od razu pójść do lekarza.

ZaćmaZaćma to choroba oczu, a konkretnie soczewki oka, która mętnieje, traci przejrzystość, a człowiek zaczyna źle widzieć. – Pacjenci mówią, że mają zamglone widzenie, rzadziej się zdarza tak zwane dwojenie. Specjalista stwierdza obniżoną ostrość wzroku – tłumaczy dr Bartłomiej Kałużny, okulista. I dodaje: – Nie bardzo wiadomo, co może być tego przyczyną, ale na pewno wiek – stąd też nazwa „zaćma starcza”, bo chorują na nią pacjenci powyżej 50 roku życia.

 

W zaćmie dochodzi do powstania twardego, odwodnionego jądra soczewki, które staje się nieprzezroczyste. Okulista mówi, że czynnikami powodującymi zaćmę mogą być choroby metaboliczne, takie jak cukrzyca. Również podejrzane są pewne leki, jak np. steroidy, ale także wirusy czy zanieczyszczenie środowiska. U dzieci może wystąpić zaćma wrodzona.

 

Wiedziałam już, że mam zaćmę w obu oczach. I co teraz? Okulary czy może jakiś zabieg? Wyczytałam, że niegdyś po prostu usuwano zmętniałą soczewkę i korygowano wzrok szkłami o sile plus 10 dioptrii, a czasem i więcej. To wtedy noszono soczewki wyglądające jak denka od butelek.

 

– Rewolucja w leczeniu zaćmy nastąpiła z chwilą, kiedy zaczęto wszczepiać w miejsce zmętniałych sztuczne soczewki – mówi dr Kałużny. – Mój ojciec, jako pierwszy w Polsce, już bardzo wiele lat temu wszczepił je pacjentowi choremu na zaćmę. Wrócił ze stażu w USA i przywiózł kilka egzemplarzy takich sztucznych soczewek, które dostał w prezencie. A dostał dlatego, że były gorszej jakości. Mimo tego, wszczepione do oka, przyniosły olbrzymie efekty, bo pacjent zaczął widzieć bez okularów. Wtedy jeszcze wykonywano długie dziesięciomilimetrowe cięcie i pod koniec operacji trzeba je było zszyć szwem cieńszym od włosa. Powodowało to długie gojenie i często astygmatyzm.



Soczewka w tuneliku

 

Sztuczne soczewki najpierw produkowano w Stanach Zjednoczonych i były tak drogie, że mało kogo było na nie stać. Z czasem stawały się coraz dostępniejsze. Dr Bartłomiej Kałużny wszczepia je od czterech lat. – Co roku przeprowadzam około tysiąca operacji zaćmy, natomiast w całym kraju każdego roku  operuje się zaćmę u 150 tysięcy pacjentów i jest to najczęstszy zabieg operacyjny na świecie. Jeśli się go nie wykona, chorzy tracą wzrok całkowicie.

 

Mnie też czeka taka operacja. Płaci za nią (a także za soczewki) Narodowy Fundusz Zdrowia.

 

– Przełomem stała się fakoemulsyfikacja zaćmy, metoda, którą wprowadzono kilkanaście lat temu – tłumaczy mi okulista. – Starą, zmętniałą soczewkę usuwa się ultradźwiękami. Dzięki temu soczewkę mającą 12 mm średnicy udaje się usunąć przez tunelik w rogówce, mający zaledwie 2 mm średnicy, a w to miejsce wsunąć sztuczną soczewkę o średnicy 8 mm, ale zwiniętą w rulonik. Ten tunelik uszczelnia się potem roztworem fizjologicznym i nie trzeba zakładać żadnych szwów. Po wszczepieniu soczewka w oku rozwija się do właściwych kształtów. Oczywiście pomaga w tym specjalistyczny mikroskop. Operacja trwa do 15 minut i pacjent tego samego dnia wraca do domu.

 

 

Operacja

 

Przed operacją zbadano mi wielokrotnie oczy, w które wkraplano różne leki, sprawdzono ciśnienie, zaaplikowano środek znieczulający. Po dwóch godzinach podawania różnych medykamentów do mojego prawego oka, położono mnie na wózku i od tego momentu widziałam wyłącznie sufity. Zawieziono mnie do sali operacyjnej i ułożono na specjalnym łóżku. Czułam, jak na oko dr Bartłomiej Kałużny zakłada mi jakieś tajemnicze metalowe kształtki, a potem już prawie nic nie czułam, tylko ten płyn, który spływał mi z oka po policzku. Było cicho, a ja ściskałam za rękę anestezjologa i się dziwiłam, że taka „straszna” operacja na otwartym oku nic nie boli.

 

Po zbiegu zawieziono mnie ponownie do szpitalnej sali, do mojego łóżka. Zmierzono mi po raz kolejny ciśnienie i cukier. Napięcie opadło i spokojnie zasnęłam. Tego samego dnia opuściłam szpital.

 

Opatrunek na oku nosiłam krótko, a kiedy go zdjęłam, świat widziałam znowu bardzo wyraźnie. Po miesiącu przeszłam operację drugiego, lewego oka. Dziś widzę wszystko przejrzyście i bardzo ostro niczym Indianin „Bystre Oko”.

 

 

Soczewki korygują

 

– Jest wiele rodzajów sztucznych soczewek – mówi dr Kałużny. – Mogą być z różnych materiałów, ale te najczęściej stosowane są akrylowe. Są też sferyczne, korygujące aberracje sferyczne i dzięki ich wszczepieniu widzenie staje się ostrzejsze. Soczewki toryczne korygują astygmatyzm, a soczewki dwuogniskowe korygują widzenie do dali i bliży. One też są najdroższe, bo koszt jednej wynosi ponad 3 tys. złotych.

 

Część soczewek posiada żółty filtr i dzięki temu pacjent widzi naturalne kolory, a siatkówka jest chroniona przed szkodliwym promieniowaniem. Po miesiącu od wszczepienia soczewek pacjentowi zapisuje się nowe szkła...
Czy soczewki będą mi służyć już przez całe życie? Czy nigdy się nie zepsują? A czy mogą wystąpić jakieś powikłania?

 

– Soczewki się nie psują – tłumaczy mój rozmówca. – Mogą jednak wystąpić powikłania, takie jak np. zapalenie wnętrza gałki ocznej. Przyczyną są bakterie. Kiedy wnikną do oka, mętnieje ciałko szkliste, pojawia się ropa, co prowadzi do upośledzenia widzenia. Zdarza się ta przypadłość średnio raz na tysiąc operacji. My nie mieliśmy takiego przypadku. Innym powikłaniem może być źle dobrana soczewka, może pojawić się astygmatyzm pooperacyjny lub wzrosnąć ciśnienie. U pacjentów, którzy mają niewydolny śródbłonek rogówki, może dojść do uszkodzenia rogówki.

 

– Dlatego też w szpitalu zacząłem robić przeszczepy warstwowe rogówki, co pozwala ją naprawić – wspomina doktor.

 

Jest jeszcze jedno, tak zwane późne powikłanie. To zmętnienie torebki tylnej soczewki: – Pacjent ma wrażenie, jakby mu wracała zaćma, ale wystarczy przeciąć zmętniałą torebkę laserem i wzrok powraca natychmiast. Te zabiegi wykonuje się w ambulatorium, bo są szybkie i skuteczne.

 

Jestem dobrej myśli i wiem, że będzie dobrze. Widziałam ludzi z zaćmą, jak niezdarnie poruszają się po przychodni prowadzeni przez współmałżonków lub dorosłe dzieci. Rozmawiałam z wieloma z nich, bo też obawiali się tej operacji, nie bardzo wierzyli w jej skuteczność. A po zabiegu patrzyłam na radość. Wielką radość z odzyskanego wzroku...


Dr Bartłomiej Kałużny jest specjalistą chorób oczu, adiunktem w Klinice Chorób Oczu Collegium Medicum UMK w Toruniu i starszym asystentem w Szpitalu Uniwersyteckim im. Jurasza w Bydgoszczy.

Dodaj do: Facebook Twitter Blip Flaker Pinger Wykop Śledzik

Chcesz wyrazić swoją opinię? Dodaj komentarz

Zasady dodawania komentarzy
Nick/pseudonim: Gość
Chcesz używać stałego nicka? lub Zarejestruj

Pozostało znaków: 5000

Gość  |  2010-07-21 09:36:29 cytuj

ja też to przesszłam i wcale nie jestem w starszym wieku,muszę przyznać ze dopiero teraz widzę różnice a czekam jeszcze na naprawienie drugiego oka tą samą metodą.

Gość  |  2010-06-07 23:10:49 cytuj

ania123:
Operacje na oku - mocna rzecz, ale czytalam z zaciekawieniem. Zycze zdrowia!

Gość  |  2010-03-12 17:04:48 cytuj

Operacja zaćmy przede mną.Dzisiaj przeczytałam wiele informacji o zaćmie.Zabrakło mi informacji, jak będę widziała po kilku latach od operacji .Czy po zabiegu na stałe pozostaną ograniczenia w trybie życia lub stałe zalecenia.Pozdrawiam.

Gość  |  2010-03-11 20:43:56 cytuj

w 2006 r. usunięto mi zaćmę z prawego oka.miałam wtedy 24 lata. nie wiadomo skąd się to cudactwo napatoczyło, bo zdiagnozowano to u mnie jak miałam 20 lat.super widzenie jest zaraz po zdjęciu opatrunku ale z czasem jak oczko sie goiło to ta ostrość słabła,z resztą tak podobno jest, tak lekarz twierdzi.mam okularki do czytania i kompa i drugie do jazdy samochodem, czy normalnie do noszenia.trzeba pamietac że to oczko jest reperowane i ono nie bedzie już nigdy tak jak zdrowe, ale stosując sie do zaleceń lekarza ma sie tak jakby "nowiutkie zamontowane",trzeba bardzo na nie uważać!pozdrawiam

janek19655  |  2010-02-22 23:59:37 cytuj

Witam.W 2002 roku miałem operację dwóch oczu.Przerwa pomiędzy zabiegami to jeden dzień.Teraz mam skończone 45 lat.Czuję non stop zmęczone oczy.Po operacji mam astygmatyzm.Okulary do dali jak i do bliżej.Przed zaćmą nie nosiłem okularów.Bardzo dobrze widziałem z bliska jak i w dal.Przez półtora roku soczewki mi zmętniały do tego stopnia,że ludzie obok patrząc na mnie widzieli zmętniałe soczewki.Mam pytanie.Czy miałem odpowiednio dobrane soczewki?Przed zaćmą miałem super wzrok i nie miałem astygmatyzmu.Dwie moje soczewki to + 20 D każda.Pozdrawiam

kornik  |  2009-11-12 16:05:15 cytuj

Podobno operacje laserowe są coraz lepsze i coraz bezpieczniejsze... Może w przyszłości soczewki odejdą do lamusa, a okulary będą wyłącznie biżuterią, jak teraz zegarki naręczne?

ania123  |  2009-11-11 12:16:02 cytuj

Operacje na oku - mocna rzecz, ale czytalam z zaciekawieniem. Zycze zdrowia!

Zasady dodawania komentarzy Zasady dodawania komentarzy


1. Komentarze mogą dodawać zarówno zalogowani, jak i niezalogowani użytkownicy.

2. Wszystkie komentarze podlegają moderacji. Wpisy naruszające regulamin serwisu zostają usunięte i nie podlegają publikacji w portalu.

Moje kontozwiń

Aby korzystać z Mojego Konta lub zarejestruj!

Newsletter

Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.