Witam,mam problem z mężem,który wpadł w depresje po śmierci naszego syna.Jego dzień zaczyna się od pracy i kończy na leżeniu,spaniu w łóżku.Nic nie robi,w nic się nie chce zaangażować,mówi mało i jest ogólnie smutny.Był kilka razy u lekarza psychiatry,dostał Zolpick, który zaczął łykać jak cukierki i dochodziło do stanów jak w hipnozie.Ma bardzo duże kłopoty ze spaniem,bez leków nie uśnie.Dla lepszego efektu popijał to wszystko alkoholem.Teraz na szczęście to rzucił,bierze Olzapin i po tych lekach jakoś śpi.Nadal jest jednak prawie nieobecny,czy można coś zrobić żeby wrócił do dawnej formy?MB
Z Pani opisu wynika, że mąż ma wyraźne objawy depresji. Takie stany, nawet jeśli są spowodowane żałobą, leczy się lekami przeciwdepresyjnymi. Żaden z wymienionych przez Panią leków (tj. ani Zolpic, ani Olzapin) nie są antydepresantami. Olzapin można ewentualnie zażywać na sen, ale do tej kuracji powinny być jeszcze dołożone leki przeciwdepresyjne.
Aleksandra Kasperowicz-Dąbrowiecka dr n. med. Specjalista psychiatra