Żydowska aspiryna - rosół

Rosół jest idealną potrawą na jesienne chłody. Nie tylko dobrze smakuje i doskonale rozgrzewa. Potrafi znacznie więcej.

Panaceum na przeziębienie

Rosół jest daniem tradycyjnie podawanym osobom z infekcją. Od wieków wierzono w jego uzdrawiające właściwości, dlatego zachodni naukowcy postanowili zbadać sprawę. Najsłynniejsze wyniki badań na ten temat pochodzą z czasopisma „Chest” z 2000 roku. Okazuje się, że bulion zmniejsza stan zapalny w organizmie, co łagodzi objawy przeziębienia i grypy. Wpływa też na ruchliwość krwinek białych. Para z gorącej zupy oraz zawarty w niej tłuszcz działają jak balsam na podrażnione gardło. Wywar ma też pozytywny wpływ na oczyszczanie górnych dróg oddechowych, oraz funkcjonowanie śluzówek. To dawka kalorii i składników odżywczych potrzebnych, kiedy niedomagamy. Chorzy chętnie zjadają go, mimo ogólnie słabego apetytu.

Wypicie gorącego wywaru, daje choremu kojące uczucie chwilowego ozdrowienia. Co więcej, nawet sama świadomość, że rosół przygotowano specjalnie dla danej osoby, poprawia nadszarpnięte chorobą samopoczucie.

Najlepsze właściwości ma rosół ugotowany z kury, indyka lub wołowiny z dużą ilością włoszczyzny, ziemniakami i (nieco już zapomnianym) pasternakiem. Bardzo wartościowy jest też ten z kaczki. Aby dodatkowo podnieść lecznicze właściwości zupy, na krótko przed końcem gotowania dodajmy drobno pokrojony czosnek i cebulę. Warto też podać rosół razem z użytymi do gotowania warzywami.

Podejrzewa się, że ten popularny smakołyk ma też pewne właściwości w profilaktyce jesiennych przeziębień. Na pewno nie zaszkodzi tego sprawdzić. Należy jeść go minimum trzy razy w tygodniu. Najlepiej ugotować duży garnek wywaru i popijać z kubka.


Rosół na... nadciśnienie

Jak się okazuje, zupa nie na darmo nazywana jest żydowską aspiryną. Aspiryna to bowiem bardzo wszechstronny lek, który pomaga na przeziębienie, chroni serce, wciąż odkrywamy jego pozytywne działania. Okazuje się, że z rosołem jest podobnie. Według badań japońskich naukowców z Hiroszimy, pomaga on w leczeniu nadciśnienia tętniczego - choroby która jest prawdziwą zmorą naszych czasów. Ma też działanie profilaktyczne.

Jednak w tym wypadku zupa musi być przyrządzona z kury. Właściwości terapeutyczne ma bowiem zawarty w niej kurzy kolagen. Substancja działa prawdopodobnie na enzym zwany konwertazą angiotensyny, blokując go. Dzięki temu nie zwęża on naczyń. Co ciekawe, bardzo znane i cenione leki na nadciśnienie tętnicze, wykorzystują podobny mechanizm.

Najzdrowszy wywar jak się okazuje, to ten, który przygotujemy na bazie kurzych nóg. Jak dotąd metoda nie jest jeszcze szeroko stosowana, ale wyniki badań na zwierzętach są bardzo obiecujące.


Bulion na zmęczenie

Rosół ma silne właściwości rozgrzewające. Jeśli połączymy je z właściwościami imbiru, uzyskamy mieszankę pobudzającą, skuteczniejszą nawet od popularnej kawy. Do tego znacznie zdrowszą. Taką zupę najlepiej przygotować z kurczaka. Na ośmiolitrowy garnek wywaru, należy wziąć około 5-8 cm świeżego imbiru. Jednak takiego smakołyku lepiej nie fundować sobie na pusty żołądek.

Fakt, że rosół z imbirem skutecznie zmniejsza zmęczenie, wykorzystują już dość powszechnie jadłodajnie dostarczające obiady do firm. Po takim posiłku pracownik jest zregenerowany i dłużej zdolny do wydajnej pracy, zarówno umysłowej, jak i fizycznej.


Zalety rosołu

Zalety rosołu można wymieniać w nieskończoność. Działa jak dobry lek, ale nie ma działań niepożądanych i nie wywołuje skutków ubocznych. Ponadto jest tani, prosty do wykonania i nie trzeba mieć na niego recepty. „Aplikacja” tego leku jest niezwykle przyjemna. Wprawdzie nie ma badań, które by to potwierdziły, ale ludowa mądrość mówi, że rosół ma doskonały wpływ na wygładzanie skóry twarzy. Ma też czynić cerę promienną i nadawać jej zdrowy wygląd.

Nie pozostaje więc nic innego, jak tylko zabrać się do gotowania rosołu. Najlepiej według starej receptury babci i w największym dostępnym garnku. Na przekór jesiennej szarości i chłodom. Smacznego!

Autor: Marta Mozol-Jursza

Komentarze