Zwierzęcy uśmiech jak z hollywood

Nie tylko ludzie muszą myć zęby i regularnie odwiedzać dentystę. Psy i koty też cierpią na choroby jamy ustnej. Stan uzębienia naszego pupila wpływa na jego zdrowie, dlatego warto choć raz do roku odwiedzać lekarza weterynarii, który skontroluje psi czy koci pysk, zaleci odpowiednią profilaktykę lub, gdy trzeba, leczenie.

Czasem zastanawiamy się, dlaczego zwierzęta dziko żyjące nie pielęgnują zębów i bynajmniej nie cierpią z tego powodu. Otóż wilki i dzikie psy jedzą rzadziej niż raz dziennie. Uczta zdarza się tylko kilka razy w tygodniu, gdy coś upolują. Z tego powodu resztki pokarmu nie zalegają w ich pysku. Inna jest też konsystencja pokarmu. Wilki nie jedzą węglowodanów, surowe mięso muszą zaś intensywnie gryźć, co powoduje efekt podobny do szczotkowania, a po trzecie, żyją o wiele krócej niż domowe zwierzaki.


Psie kłopoty

Psy odziedziczyły jednak po dzikich przodkach odporność zębów na ich uszkodzenia przez bakterie i z reguły nie mają próchnicy. Atakuje ona jedynie zęby trzonowe u starszych psów lub te pęknięte czy zniszczone. U młodych najczęstsze kłopoty wiążą się z tym, że czasem nie wypadają im kły mleczne i nie wyrzynają się w ich miejsce stałe zęby. Dzieje się tak głównie u małych ras: yorków, ratlerków. Schorzenia te wymagają porady lekarza.

Zęby, które zaczynają się ruszać, to zwykle skutek najczęstszej przypadłości zarówno u psów, jak i kotów – kamienia nazębnego. Mikroorganizmy zbierają się w postaci płytki nazębnej na powierzchni zęba i powodują reakcję zapalną w obrębie dziąseł. Płytka ulega mineralizacji i w ten sposób powstaje kamień, a do niego przylega nowa płytka. Zbierające się tam bakterie i toksyny mogą wywoływać zapalenia dziąseł. Na skutek przewlekłego zapalenia bakterie mają też otwartą drogę do całego organizmu. Łatwo mogą wniknąć do wątroby, nerek, serca, powodując ich uszkodzenie. Często dochodzi też do zapaleń gardła, niektóre psy i koty przestają jeść. W porę zauważone i leczone problemy zapobiegają chorobom przyzębia i ich kolejnym konsekwencjom. Ważna więc jest regularna profilaktyka, o którą możemy sami dbać.

Gdy coś nas niepokoi, wystarczy otworzyć zwierzęciu pysk i zajrzeć do paszczy. Należy zwrócić uwagę na następujące objawy: zapalenie i obrzęk dziąseł, krwawienia z dziąseł, cuchnący oddech, ubytek tkanki lub kości, pojawienie się kieszeni zębowych, wypadanie zębów, niechęć do jedzenia.

Profilaktykę tych chorób należy rozpocząć jak najwcześniej. Aby utrzymać prawidłowy stan psich zębów, konieczna jest opieka w domu. Płytka nazębna odkłada się bardzo szybko, dlatego warto co najmniej raz na tydzień czyścić psu zęby. Zwierzęta zazwyczaj nie lubią, gdy dotyka się ich pyska, więc warto przyzwyczajać do czyszczenia już szczeniaki.

W sklepach zoologicznych dostępnych jest wiele rodzajów szczoteczek do zębów. Są też takie nakładane na palec, aby ułatwić nam pielęgnację psiego pyska. Dobrze jest też stosować specjalną pastę do zębów, która zabezpiecza przed tworzeniem się kamienia. W sklepach zoologicznych są też przysmaki do oczyszczania zębów: gryzaki enzymatyczne niszczące bakterie, piłeczki z kolcami, plecione zabawki ze sznurka.

Korzystny efekt daje też stosowanie karm usuwających płytkę nazębną. Badania potwierdzają, że psy karmione suchą karmą mają z reguły mniejsze kłopoty z kamieniem. Gryzienie kulek ściera bowiem szczątki jedzenia z zębów. Warto pamiętać, że pewne znaczenie mają też czynniki genetyczne. Niektóre psy olśniewają białymi zębami do późnej starości, inne borykają się z kamieniem nazębnym przez całe życie. Większą skłonność do tych problemów mają psy ras małych. Dlatego ich pierwsze profilaktyczne czyszczenie zębów u lekarza weterynarii powinno odbyć się przed ukończeniem przez nie 2 lat. W przypadku psów ras średnich i dużych przed 3 rokiem życia. Zabieg czyszczenia zębów powinien odbyć się w znieczuleniu ogólnym.


Koci języczek

U kotów korona zębów tworzy ostry brzeg i służy do cięcia kęsów pokarmu. Resztki jedzenia, które pozostają po posiłku, wraz z florą bakteryjną i śliną tworzą na powierzchni zęba „biofilm” – niewidoczny gołym okiem. Ten osad ulega utwardzeniu i, tak jak u psów, powstaje kamień nazębny. Koty, u których doszło już do zapalenia dziąseł, mają nieprzyjemny zapach z pyszczka. W poważniejszych stanach ślinią się, niechętnie jedzą twardy pokarm albo próbują i po nadgryzienu kulek zostawiają je w miseczce, tracą apetyt, są osowiałe. To może być sygnał zmian tzw. nadżerki w okolicy szyjki zęba. Te zmiany może stwierdzić lekarz weterynarii. Po zdiagnozowaniu choroby lekarz najczęściej dokonuje ekstrakcji chorego zęba.

Nadżerki występują u wszystkich ras, ale na największe ryzyko narażone są koty orientalne. Koty chorują też na zapalenia błony śluzowej jamy ustnej i dziąseł. Zwykle zdarza się to tym, które mają osłabioną odporność. Zapaleniom sprzyja też kamień nazębny, a częściej chorują koty rasowe – abisyńskie, somalijskie, hinduskie. Cierpiące zwierzę jest osowiałe, obolałe, nie je, ma temperaturę, zaczerwienienie i obrzęk pyska. Leczenie polega na wyczyszczeniu zębów i wypolerowaniu korzeni, ekstrakcji wybranych zębów, a potem podawaniu antybiotyków, leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych.

Bardzo ważnym elementem opieki nad kotem jest dbałość o higienę jamy ustnej. Od małego można przyzwyczajać go do czyszczenia zębów. Ważne jest też stosowanie odpowiedniej diety. Karmienie kotów wyłącznie pokarmem miękkim sprzyja osadzaniu się kamienia. Zwierzęta ze zdrową jamą ustną powinno się co 12 miesięcy poddawać zabiegowi czyszczenia zębów u lekarza. Te ze skłonnością do chorób przyzębia muszą być badane co 3 do 6 miesięcy.


Konsultacja lek. wet. Tadeusz Bagan, Warszawa

Autor: Joanna Bartoszewicka

Komentarze