Zwierciadło kobiecej duszy

Wprawna ręka i umiejętność doboru kolorów to połowa sukcesu. Reszta to kwestia gustu. Makijaż oka jest dla każdej zadbanej kobiety najważniejszy.

– Najważniejszy w makijażu oka jest dokładny demakijaż. Jeśli nie zmyjemy resztek cieni i tuszu do rzęs wieczorem, rano nasze oczy będą podrażnione i zaczerwienione – podkreśla Jola Imiolska, trener wizerunku i make-up artist. Ważne jest również to, by przed przystąpieniem do makijażu oka wydepilować brwi, nadając im odpowiedni kształt. To on decyduje o tym, czy mamy łagodny czy surowy wyraz twarzy, wyglądamy na zdziwione, smutne albo radosne. – Nie ma sensu malować oka, które jest zarośnięte do połowy powieki. To tak jakbyśmy miały obgryzione paznokcie i chciały je pomalować – tłumaczy nasza ekspertka.


Jakie cienie wybrać?


W kremie, musie lub żelu

Zalety: możliwość szybkiej aplikacji bez użycia pędzla, pacynki czy innych akcesoriów, krótki czas schnięcia na powiekach.

Wady: z powodu tłustej konsystencji osadzają się w zagłębieniach oka, tworząc nieestetyczne wałeczki.

– Takie cienie polecam paniom w młodym wieku, mogą ich z powodzeniem użyć na przykład przed wyjściem na plażę lub basen. Osobiście sięgam po nie bardzo rzadko, a jeśli już, to tylko po to, by w bardzo szybkim tempie nałożyć na nie glitter. Są lepsze od wazeliny, bo nie takie tłuste, a także od kleju, który niszczy delikatną skórę powieki. Stanowią świetną bazę, do której glitter (osypujące się drobinki) z łatwością się przykleja – mówi Jola Imiolska, trener wizerunku i make-up artist.


W kredce lub sztyfcie

Zalety: są wygodne w użyciu i podobnie jak cienie w kremie, musie i żelu można je bardzo szybko rozprowadzić palcem po powiece. Niektóre kredki są zakończone pędzelkiem lub gumeczką umożliwiającą wykonanie smoky eyes.

Wady: są tłuste, dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że i one pofałdują się i utworzą grudki w zagłębieniach oka.


Prasowane

Zalety: można z nich tworzyć różnorakie kompozycje, umożliwiają wykonanie zarówno delikatnego, jak i drapieżnego makijażu.

Wady: panie po trzydziestce powinny się wystrzegać perłowych cieni, ponieważ podkreślają oznaki zmęczenia oczu i uwypuklają zmarszczki.

– Najlepsze są cienie matowe. Można ich używać niezależnie od wieku. Nie podkreślają zmarszczek i nie dodają lat, a odpowiednio je aplikując można uzyskać przyjemną miękką linię – mówi Jola Imiolska, trener wizerunku i make-up artist. Ze względu na to, że zawierają różne pigmenty, dają miękką linię, a przede wszystkim nie postarzają.


Wypiekane

Zalety: są bardzo trwałe, a w zależności od ilości aplikacji i techniki nałożenia uzyskujemy różne nasycenie koloru; zmieszane z innymi składnikami, np. brokatem lub cieniem perłowym, umożliwiają tworzenie różnych ciekawych kompozycji.

Wady: przy braku doświadczenia i niewprawnej ręce można uzyskać efekt daleki od oczekiwanego.

– Cienie wypiekane dają nam ogromne możliwości. Jeśli chcemy uzyskać delikatny makijaż, rozprowadzamy je na powiece aplikatorem lub pędzelkiem, nakładając je przez dociskanie miejsca przy miejscu, uzyskujemy bardzo intensywny kolor. Możemy stosować je na sucho lub na mokro. W tym drugim przypadku uzyskamy efekt eyelinera.


Sypkie

Zalety: mieszając je ze sobą, możemy uzyskać oryginalną kolorystykę; można je nakładać na sucho i na mokro.

Wady: trudne w aplikacji; osypują się pod oczami; nakładanie palcem nie wchodzi w grę – potrzebna jest duża wprawa i profesjonalny sprzęt (pędzel, pacynki).

– Cienie sypkie dostępne są pod dwiema postaciami: sparks i pigment. Sparksy możemy dodawać do wszystkich pozostałych postaci makijażu, na przykład do pudru sypkiego, balsamu, pomadki, tuszu do rzęs, stylizacji włosów. Z kolei pigmenty mają bardzo duże nasycenie. Są droższe, ale warto w nie zainwestować, bo wystarczą na wiele miesięcy – podkreśla Jola Imiolska.


Glittery

Zalety: przyklejając je na powierzchnię powieki za pomocą kleju, wazeliny lub tłustej kredki albo żelu do powiek, uzyskujemy efekt aplikacji ornamentu lub brokatu.

Wady: ze względu na zwiększone ryzyko podrażnienia, odradzamy je osobom o wrażliwych oczach.


Aplikacja cieni

Jako pierwszy należy nałożyć jasny, matowy cień. Nakładamy go na całą powiekę. Cieniami rozświetlającymi lub perłowymi modelujemy kształt oka tak, by osiągnąć efekt miękkiego przejścia między kolorami. Dla zintensyfikowania makijażu można użyć najpierw kredki, a następnie cieni (sypkich lub wypiekanych) albo odwrócić tę kolejność i wykończyć makijaż kredką. Do aplikacji cieni możemy użyć palca, puszka lub profesjonalnego pędzla.


Korygowanie kształtu oka

Ideałem są oczy w kształcie migdała. Można je malować na wszelkie sposoby, bo nie wymagają one żadnej korekty. Oczy małe powiększamy jasnym cieniem. Nidy nie malujemy czarnej kreski w środku oka! W przypadku dużych oczu nie trzeba korygować ich kształtu. Zaleca się matowe cienie, można sobie pozwolić także na makijaż intensywny, graficzny. Oczy o okrągłym kształcie trzeba „wyciągnąć” na zewnątrz, najlepiej za pomocą matowej kreski, niekoniecznie czarnej. Wysuwamy ją 2-4 mm poza zewnętrzny kącik oka, unosząc ją lekko do góry. Oczom wypukłym służy matowy, ciemny makijaż (zwłaszcza na ruchomej powiece). Nie należy używać perłowych cieni, bo spotęgują wypukłość.

Zaś w przypadku oczu głęboko osadzonych specjaliści zalecają jasny makijaż i zakazują używania czarnego tuszu do rzęs. Oczy z opadającymi kącikami wewnętrznymi nie wyglądają korzystnie, jeśli narysujemy kreskę na powiece i wytuszujemy ostatnie rzęsy. Przy opadającej powiece stosujemy tzw. „linię banana”. Trik ten polega na podkreśleniu, a właściwie namalowaniu, niewidocznej dolnej powieki i pomalowaniu ruchomej powieki jasnym kolorem. W przypadku szeroko rozstawionych oczu należy zastosować ciemne matowe cienie od wewnętrznej strony oka, jasne na zewnątrz. Dzięki temu uzyskamy efekt „ściągnięcia” oczu. A oczy wąsko rozstawione najlepiej skorygować jasnymi cieniami nakładanymi do środka, a ciemnymi aplikowanymi na zewnętrz oka.


Dobierz kolor

Podstawowym błędem makijażu oczu jest nakładanie na powiekę cienia w kolorze tęczówki oka. Należy wybierać cień w kolorystyce kontrastującej z tęczówką albo zbliżonej do niej, ale nigdy w takim samym odcieniu. – Jeśli mamy niebieską tęczówkę i pomalujemy oko na niebiesko, tęczówka stanie się szara – tłumaczy Jola Imiolska, trener wizerunku i make-up artist.

Kolor dobieramy do naszego typu urody. Jeśli mamy jasną skórę, powinnyśmy sięgać po barwy delikatne, jasne, nakładane monochromatycznie ton w ton. Panie o ciemnej skórze mogą sobie pozwolić na intensywniejszy makijaż z wykorzystaniem ciemniejszych kolorów, które ze sobą kontrastują. – Pamiętajmy, że makijaż ma podkreślić nasze piękno i urodę, upiększać nas, a nie odwrotnie – przypomina nasza ekspertka.


Brunetki, blondynki i rude

Makijaż, zwłaszcza jego kolory, należy dobrać do typu urody. Zacznijmy więc od blondynek. Pani lato ma chłodny odcień cery, popielate włosy, szare, niebieskie lub zielone oczy. Temu typowi urody pasuje makijaż w chłodnych barwach. Pomadki i błyszczyki w odcieniach różu, malinowej czerwieni, fioletu i chłodnego beżu. Oczy podkreślą cienie w kolorach szarości, granatu, fioletu i chłodnego beżu.

Pani wiosna to zazwyczaj blondynka o ciepłym odcieniu włosów i skóry, często z piegami. Ma delikatną oprawę oczu, niebieską, zieloną bądź miodową tęczówkę oka. Jej makijaż również powinien być utrzymamy w ciepłych, pastelowych barwach. Sprawdzą się błyszczyki i pomadki w odcieniach łososiowym i ciepłego różu.

Brunetkom pasuje w zasadzie wszystko, ale najpiękniej wyglądają w mocno podkreślonych oczach. Nie bójmy się więc mocnych kolorów – to hit letnich wieczorów. Makijaż oczu musi być zakończony starannym wytuszowaniem rzęs. Do makijażu ust odpowiednie będą pomadki i błyszczyki w odcieniach czerwieni, wiśni, burgundu i różu.

A co dla pań rudowłosych? Zielenie, brązy, złoto i beże. Zaś do makijażu ust panie o tym typie urody powinny wybrać pomadki i błyszczyki w odcieniach miedzi i ciepłego beżu, koralowe, beżowe i czerwone.

Autor: Mariola Marklowska-Dzierżak

Komentarze