Żwawym krokiem przez zimę

Szaruga, wiatr, mróz, śliskie chodniki, krótkie dni. Nic, tylko po pracy bądź po szkole zaszyć się pod kocem w fotelu. Jeśli tak będziemy spędzać wszystkie zimowe wieczory, z naszą kondycją nie będzie dobrze.

Dbałość o kondycję zimą powinno się zacząć znacznie wcześniej, bo już latem. To wtedy mamy szansę na zwiększoną dawkę ruchu na świeżym powietrzu w czasie wakacji, wtedy pod ręką mamy wiele sezonowych owoców i warzyw, będących składnikiem zdrowej diety. Jeśli jednak zapomnieliśmy latem o nadchodzącej zimie, musimy o swej kondycji pomyśleć właśnie teraz.


Po pierwsze – ruch

Przede wszystkim powinniśmy pamiętać, że nadejście zimy wcale nie zwalnia nas z ruchu, w tym na świeżym powietrzu. Dlatego więc, jeśli nie ma trzaskającego mrozu, zadymki śnieżnej czy gołoledzi, zawsze warto wyjść na zimowy spacer. Kto nie czuje się pewnie, obawia poślizgnięcia, może sięgnąć po modne już w minionym sezonie kijki i uprawiać nordic walking. Osoby przez cały rok uprawiające biegi czy jeżdżące na rowerze, również nie muszą rezygnować ze swych ulubionych dyscyplin sportu. Ważne jest tylko, by nie szarżowały, nie biegały i nie jeździły za wszelką cenę, bo po ciemku i na lodzie może się to skończyć kontuzją.

Nic też nie stoi na przeszkodzie, by zimą chodzić na basen, no chyba, że cierpimy na powtarzające się infekcje, wówczas w ten sposób na pewno nie poprawimy kondycji i nie zwiększymy odporności organizmu. Z ruchu – i w formie zorganizowanych zajęć, i indywidualnych ćwiczeń – możemy natomiast korzystać w licznych klubach fitness i na siłowniach. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by trochę poćwiczyć sobie w domu. W wielu domach są przecież nawet specjalne urządzenia do stacjonarnych ćwiczeń, tyle, że często po prostu pokrywają się kurzem.


Właściwy ubiór

Czapka, szalik, rękawiczki. Powinniśmy je mieć na sobie, nawet gdy zamierzamy pobiegać po śniegu, a już koniecznie w drodze z basenu. Zadbajmy też o stosowne do temperatury buty. Na mróz naprawdę nie warto wychodzić w szykownych czółenkach, bo pasują do sukienki. Odpowiednie ogrzanie głowy, rąk i stóp jest ważne, bo właśnie za ich pośrednictwem organizm traci masę ciepła.

Naszej dobrej kondycji i zdrowiu nie służy jednak wciąż powszechne przegrzewanie się. Ubieramy się zgodnie z zaleceniami, „na cebulkę”, ale często tych warstw mamy zbyt wiele lub są zbyt grube. Dotyczy to także dzieci, które nie odczuwają chłodu dotkliwiej niż dorośli. Jest wręcz przeciwnie. Wychodząc na dwór biegają, rzucają śnieżkami, więc powinny być nieco lżej ubrane niż ich opiekunowie. Poważnym błędem jest też pozostawanie w bardzo ciepłych ubraniach w domu, choć utrzymujemy w nich wysokie temperatury, znacznie przewyższające 20 czy 21 stopni. Ogromnie ważne jest wietrzenie mieszkań, zwłaszcza tych pomieszczeń, w których śpimy.


Treściwe śniadanie

Nasza kondycja zimą i chęć do życia, zależeć też będą od tego, co jemy. Należy więc pamiętać o tym, by rano nie wychodzić z domu z pustym brzuchem. Nasi przodkowie rozpoczynali zimowe dni od gęstych zup, na przykład od żurku. Weźmy z nich przykład i zadbajmy o to, by i nasze śniadanie było treściwe. Jedzmy kilka posiłków dziennie, nie dopuszczając do wygłodzenia organizmu. Pamiętajmy o owocach i warzywach, jeśli mamy babcie gotujące kompoty, sięgajmy po ich zapasy.

Nie lekceważmy nawet drobnych infekcji. Dajmy organizmowi czas, by doszedł po nich do siebie, jeśli możemy z katarem i kaszlem zostańmy, choć na parę dni, w domu. I nie zapominajmy o szczepieniu przeciw grypie, bo każda infekcja, a już zwłaszcza grypowa osłabia nasz organizm.

Jeśli zadbamy o siebie uda nam się przejść przez zimę żwawym krokiem.

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze