Żrąca bakteria

Prawie wszyscy jesteśmy nią zarażeni, choć tylko niektórzy chorują. Sieje wtedy spustoszenie w śluzówce żołądka i dwunastnicy. Oto Helicobacter pylori.

Najczęściej bakteria ta dostaje się do naszego żołądka we wczesnym dzieciństwie i po 50. roku życia. W tym czasie nasza odporność jest słabsza. Drobnoustrój przedostaje się do organizmu drogą pokarmową, najczęściej poprzez jedzenie pokarmów brudnymi rękami, picie nieprzegotowanej wody z kranu. Przenosi się też w żywności niewiadomego pochodzenia. Dzieci zarażają się, gdy biorą do buzi zabawki, a rolnicy przez kontakt ze zwierzętami gospodarskimi.


Gdy H. pylori wniknie do organizmu u większości osób nie powoduje żadnych objawów. Jednak część zakażonych odczuwa ból brzucha, mdłości, brak apetytu, chudnięcie, które po pewnym czasie mijają. Wtedy nikt nie podejrzewa, że są to dolegliwości związane z ostrym stanem zapalnym żołądka.


Bakteria ta to prawdziwy twardziel. Potrafi przetrwać w zabójczym środowisku skażonym kwasem solnym, który panuje w okolicach żołądka (wszystkie inne bakterie, które się tu zapuszczą po prostu giną).

Zakażenie H. pylori powodując stan zapalny błony śluzowej żołądka może doprowadzić do jej zaniku, nadżerek, krwotoków, owrzodzeń, a u niektórych osób do raka lub chłoniaka żołądka oraz choroby Menetriera.


Podejrzewa się, że H. pylori jest także jedną z przyczyn choroby wieńcowej serca, zawału, choroby Raynauda, trądziku różwatego, przewlekłej idiopatycznej pokrzywki czy plamicy Schoenleina-Henocha. Jednak przypuszczenia te nie zostały potwierdzone żadnymi badaniami.

Obecność H.pylori w organizmie można wykryć za pomocą badania serologicznego krwi, które przeprowadza się w laboratorium lub w domu robiąc test, który kupuje się w aptece. Do jego przeprowadzenia wystarczy jedna kropla krwi, a wynik odczytuje się po 5-10 minutach.

Inną metodą jest tzw. test urazowy (bada się świeżo pobrany wycinek błony śluzowej) lub oddechowy (trzeba zjeść posiłek do którego dodany jest amoniak zawierający specjalnie oznakowane cząsteczki węgla). Najnowszą metodą są testy molekularne, które polegają na znalezieniu fragmentów DNA bakterii w wycinku z żołądka, w ślinie, czy kale.

Autor: Hanna Mądra

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Gość: Ja tą cholerę mam,dostałam końską dawkę antybiotyków przez 7 dni. Gość: Ja tą cholerę mam,dostałam końską dawkę antybiotyków przez 7 dni. Gość: Ja tą cholerę mam,dostałam końską dawkę antybiotyków przez 7 dni.

  • 2016-03-30 gość

    Żrąca bakteria - niezły tytuł, rodem z jakiegoś koreańskiego filmu klasy B. :-D