Zielono mi - warzywa na naszym stole

Chyba nie ma już nikogo, kto nie słyszał o tym, jak zdrowe jest jedzenie warzyw i owoców. Często zwycięża w nas jednak miłość do golonki. Dlaczego? Między innymi dlatego, że znamy tylko hasła, ale nie wiemy, co się za nimi kryje.

O witaminach, mikroelementach, minerałach, o zdrowej diecie, o korzyściach płynących ze zweryfikowania ociekających tłuszczem jadłospisów napisano już opasłe tomy. Większości z nas nie chce się jednak ich czytać. Proponujemy więc zieloną pigułkę, a w niej informacje, dlaczego warto jeść zielone warzywa.


Przez cały rok

Zacznijmy od tego, że mają one jedną podstawową zaletę - są dostępne niemal przez cały rok. Jest ich bowiem całkiem sporo, a wiele z nich świetnie znosi przechowywanie niemal przez całą zimę w stanie surowym. Bez zamrażania czy zamykania w słoiki. Do wyboru mamy więc: sałatę, kapustę w licznych odmianach, seler naciowy, por, brukselkę, brokuły, kalafior, ogórki, cukinię, zieloną paprykę, kalarepę. A do tego groch, bób, szparagi. I natkę pietruszki, szczypiorek, koper, rzeżuchę. Prawda, że jest ich całkiem sporo?


Witaminy, minerały, mikroelementy

Za zielony kolor warzyw odpowiada zawarty w nich chlorofil, czyli barwnik odpowiedzialny za przyswajanie tlenu przez roślinę, jego transport, ale także azotu i witamin. Przypisuje mu się pozytywny wpływ na ludzkie czerwone krwinki (odpowiadające za transport tlenu w naszych organizmach), zwiększanie odporności oraz chronienie przed wolnymi rodnikami. Zielone warzywa są bogate w wiele witamin (na przykład A, E, K, C, B, PP, D), żelazo, magnez, fosfor, wapń, potas, beta-karoten.

Ich składnikiem - nie do przecenienia - jest między innymi kwas foliowy, będący witaminą z grupy B, zalecany zwłaszcza kobietom chcącym zajść w ciążę i ciężarnym. Na czym polega jego znaczenie? Kwas foliowy zapewnia prawidłowy rozwój dziecka, zapobiega powstawaniu wad wrodzonych układu nerwowego. Czynność tego układu będzie też jednak wspierał w późniejszym wieku, oczywiście o ile dostarczymy go sobie w diecie lub formie leku, zawsze jednak lepiej jest w miarę możliwości sięgać po to co naturalne.


Choćby zwykła pietruszka

By stale mieć dostęp do świeżej zieleniny możemy się zatroszczyć wkładając jesienią do doniczki z ziemią kilka pietruszek. Wielu z nas za nią nie przepada, bo pamięta niedzielny obiad u babci - rosół posypany grubą warstwą zieleniny, którą trudno nam było jako dzieciom przełknąć. Warto jednak zmienić nastawienie do niej, bo pietruszka zapobiega anemii i krzywicy, oczyszcza krew, działa moczopędnie usuwając nadmiar wody z organizmu, zawiera też długą listę witamin i innych cennych składników.

Zielone warzywa muszą więc być obecne w naszej diecie przez okrągły rok. Jedzmy je na surowo, gotowane na parze, grillowane i duszone. Dodawajmy je do innych potraw lub spożywajmy bez jakichkolwiek dodatków. To naprawdę wyśmienity pomysł, by do wieczornego filmu usiąść nie z miską chipsów, ale z główką kalafiora.

Autor: Małgorzata Januchowska

Komentarze