Zielona herbata. źródło długowieczności ukryte w filiżance.

Zielona herbata wspomaga walkę z chorobami nowotworowymi, chroni przed powstawaniem zmian miażdżycowych i hamuje procesy starzenia się organizmu. A czy stanowi także istotny element walki z nadwagą i otyłością?

Herbata jest jednym z najpopularniejszych napojów Świata. Różne jej odmiany, parzone w charakterystyczny dla danego zakątka Świata sposób, wypijane są w zawrotnej ilości pięciuset miliardów filiżanek rocznie. Szacuje się, że w każdej sekundzie parzonych jest około 15 tysięcy filiżanek tego napoju co sprawia, że plasuje się ona na drugim miejscu, zaraz po wodzie.

Każdy rodzaj herbaty powstaje z liści tej samej rośliny – Camilla sinensis. Młode pąki tego krzewu stanowią punkt wyjścia dla wszystkich znanych nam odmian herbat.


Co stanowi o wyjątkowości zielonej herbaty?

Herbata zielona powstaje w trójstopniowym procesie, który do dziś w dużej mierze opiera się na metodach rzemieślniczych. Tym samym stanowi odmianę poddaną najmniejszej obróbce. Po zerwaniu i sparzeniu gorącą parą, liście przeznaczone do produkcji zielonej herbaty, zwijane są w małe kulki, a następnie suszone. Dzięki temu zachowują swoją naturalna barwę oraz znacznie więcej dobroczynnie wpływających na organizm substancji, w porównaniu z odmianą czarną. W jej przypadku liście przed suszeniem ulegają fermentacji, stąd ich ciemne zabarwienie i mocniejszy smak.

To co wyróżnia zieloną herbatę i zyskuje jej miano napoju długowieczności, to tzw. polifenole. Są to substancje stanowiące naturalny system obronny rośliny, dzięki którym jest ona chroniona jest przed działaniem grzybów i bakterii. Pomagają zwalczać patogeny, które mogłyby przyczynić się do obumierania rośliny. Polifenole, zwane katechinami, wpływają korzystnie także na nasz organizm. Stanowią jedne z najsilniej działających substancji spożywczych o właściwościach antyoksydacyjnych. Warto pamiętać, że czarna herbata zawiera znikome ich ilości, gdyż ulegają one zniszczeniu podczas wspomnianej fermentacji.


Zielona herbata, a zdrowie

Jak wynika z szeregu badań, zielona herbata to przede wszystkim sprzymierzeniec osób walczących z chorobą nowotworową. Polifenole przyczyniają się bowiem do zwiększonego obumierania (apoptozy) komórek nowotworowych. Jednocześnie utrudniają tzw. angiogenezę – proces, w którym guz nowotworowy stymuluje powstawanie nowych naczyń krwionośnych, zadaniem których ma być dostarczanie zwiększonych ilości substancji odżywczych niezbędnych mu do wzrostu i tworzenia przerzutów. Ponieważ polifenole to związki o działaniu antyoksydacyjnym, a zatem znoszącym niekorzystny wpływ wolnych rodników, jej picie polecane jest także w profilaktyce chorób nowotworowych. Podkreśla się jej zdolność do obniżania karcenogennego działania szeregu związków przedostających się do organizmu wraz z zanieczyszczonym powietrzem czy dymem papierosowym.
Zielona herbata to także bogactwo witamin i minerałów (żelazo, wapń, cynk, fluor, sód oraz witaminy A, E, C, K, B1, B2), z których część również zaliczana jest do grupy antyoksydantów. Stąd jej działanie przeciwdziałające przedwczesnemu starzeniu się organizmu.


Zielona herbata dobra na odchudzanie?

Niewątpliwie napar zielonej herbaty usprawnia procesy trawienia. Dzięki temu chroni przed uczuciem pełności w brzuchu, wzdęciami. Może też usprawniać walkę z zaparciami, a co za tym idzie, przyczyniać się do oczyszczania organizmu, które odgrywa kluczową rolę podczas kuracji odchudzającej.

Uważa się także, że z uwagi na wysokie stężeniu substancji o właściwościach antyoksydacyjnych, włączenie naparu z zielonej herbaty do codziennego menu, sprzyjać może walce ze zbyt wysokim poziomem cholesterolu we krwi. Tym samym stanowić może ona istotny czynnik w zapobieganiu tworzeniu się tzw. blaszki miażdżycowej i rozwojowi choroby niedokrwiennej serca. W tym sensie, regularne picie zielonej herbaty pomaga walczyć z zjawiskiem nazywanym „otyłością wewnętrzną”. Opisywana jest ona w przypadku osób szczupłych, które na pierwszy rzut oka nigdy nie zostałyby posądzone o nadwagę, a tym samym otyłość. Wyniki ich badań biochemicznych jednak, na skutek stosowania niewłaściwej diety i prowadzenia mało aktywnego trybu życia, zbliżone są wskazań osób ze znaczną ilością zbędnych kilogramów.

Coraz częściej można spotkać się z przekonaniem, że zawarta w zielonej herbacie kofeina przyczynia się do przyspieszenia tempa przemiany materii oraz stymuluje tzw. procesy termogenezy, podczas których część energii z posiłku zamieniana jest w ciepło, które następnie wydalane jest przez powłoki ciała. Pamiętać jednak należy, że ilość kofeiny w zielonej herbacie jest stosunkowo niewielka, stąd możliwe jest wypijanie jej znacznych ilości (według niektórych autorów nawet 6 filiżanek dziennie).Czterokrotnie niższa zawartość kofeiny, w porównaniu z kawą, działa pobudzająco i ułatwia koncentrację, jednak nie niesie ze sobą niekorzystnego wzrostu ciśnienia tętniczego krwi.


Filozofia parzenia zielonej herbaty

Aby wspomniane dobroczynne polifenole miały szansę, wraz z wypijanym napojem, przedostać się do naszego organizmu, istotny jest sposób parzenia zielonej herbaty. Co najistotniejsze, nie wolno zalewać jej wrzątkiem. Najodpowiedniejsza temperatura wody waha się w granicach 70 – 80°C. Czas zaparzania zaś, nie powinien być krótszy niż 5 minut (idealnie 8 – 10 minut). Po takim czasie możemy mieć pewność, że wszystkie substancje, na których nam zależy zdążą przedostać się z suszu do naparu.

Zielona herbata największym uznanie cieszy się w krajach azjatyckich. Jeszcze trzy wieki temu była ona niezwykle popularna również na terenach dzisiejszej Europy i Ameryki Północnej. Na przestrzeni lat jednak zainteresowanie nią w krajach Zachodnich malało, by dziś powoli zyskiwać sobie coraz większą rzesze fanów.

Doktorzy Richard Beliveau i Denis Gingras, w swojej książce „Dieta w walce z rakiem” piszą, że „nie sposób oprzeć się refleksji, że być może rak nie stanowiłby zmory naszej cywilizacji, gdyby ludzie Zachodu zachowali upodobanie do zielonej herbaty”. Jak się jednak okazuje, jej zbawienny wpływ przynieść może pomoc w walce z wieloma innymi schorzeniami, warto więc zmienić upodobania i czarny, mało aromatyczny napar zastąpić tym słomkowym, orzeźwiającym napojem.

Autor: Joanna Kopińska

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    zielona herbata jest naprawdę świetna, po zielonej z miętą, cytryną czy jaśminowej wybrałam... zieloną z prażonym ryżem (w torebkach produkuje ją Irving); to dopiero wsparcie dla układu pokarmowego:) Herbata taka jest znana z sushi barów i bardzo ją polecam :)