Żelazne zdrowie

Ginekolodzy, położnicy i pediatrzy patrzą na żelazo przychylnym okiem. Z kolei kardiolodzy, onkolodzy i geriatrzy upatrują w nim ogromne zagrożenie dla zdrowia swoich pacjentów. Czas najwyższy poznać całą prawdę o tym pierwiastku.

Szacuje się, że co trzecia kobieta w wieku rozrodczym ma anemię. Co prawda organizm kobiety potrafi uzupełnić braki spowodowane krwawieniami miesięcznymi, ale tylko wtedy, gdy w pożywieniu znajduje się dostateczna ilość potrzebnych składników. Niestety, współczesne menu (zwłaszcza pań pracujących zawodowo) niekoniecznie pokrywa wszystkie braki. Najdotkliwiej odczuwany jest właśnie niedostatek żelaza. Dlatego wiele kobiet wychodzi z gabinetu ginekologicznego z receptą na preparaty żelazowe.

Zapotrzebowanie na żelazo gwałtownie zwiększa się u kobiet ciężarnych − w naczyniach krwionośnych przyszłej matki krąży znacznie więcej krwi po to, by płód w jej łonie był dobrze odżywiony i dotleniony. Zalecane jest więc w tym okresie dostarczanie w diecie lub suplemencie większej ilości żelaza. Również u małych i nieco starszych dzieci, żywiących się jeszcze głównie mlekiem, obserwuje się niedobory tego pierwiastka. Skoro poziom żelaza we krwi ma dla zdrowia aż tak ważne znaczenie, mogłoby się wydawać, że im więcej tego pierwiastka w naszym organizmie, tym lepiej. Okazuje się, że niekoniecznie! Zbyt wysoki poziom żelaza wcale nie jest korzystny. Może przynosić więcej szkody niż pożytku


Szybsza starość

− Nadmiar żelaza jest niebezpieczny przede wszystkie dlatego, że ułatwia wolnym rodnikom niszczenie komórek, co przyspiesza procesy starzenia się całego organizmu – mówi dr Jan Nowakowski, kardiolog. – Prowadzi to do powstawania samonapędzającej się machiny: żelazo uaktywnia wolne rodniki, które z niewyobrażalną mocą przystępują do destrukcyjnego działania. Podejrzewa się ponadto, że wiele przewlekłych chorób ma swoje źródło w… za wysokim poziomie żelaza we krwi. Taką teorię przedstawił w roku 1981 dr J. Sullivan z Centrum Medycznego w Karolinie Południowej. Potem ponad wszelką wątpliwość zostało wykazane, że nadmiar żelaza źle oddziałuje na naczynia krwionośne; wysoki poziom tego pierwiastka zmienia korzystną frakcję cholesterolu HDL na niekorzystną LDL.

Obecnie uważa się, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety (zwłaszcza po ustaniu miesiączkowania) powinni często kontrolować poziom żelaza we krwi i pilnować, by nie przekraczał on granicy normy. Stosując się do tego zalecenia, można spowolnić procesy starzenia się organizmu. Ale młodzi mężczyźni powinni trzymać w ryzach poziom żelaza nie tylko z obawy przed przyspieszonym starzeniem się. Dlaczego?


Serce w niebezpieczeństwie

W 1992 roku świat medyczny obiegła zaskakująca informacja o tym, że mężczyźni z wysokim poziomem żelaza we krwi dwukrotnie częściej umierają na zawał serca. Wykazali to fińscy naukowcy, którzy przeprowadzili wnikliwe badania na kilku tysiącach mężczyzn zagrożonych chorobami układu krążenia. Uczeni na całym świecie zaczęli więc bacznie przyglądać się dziwnej zależności między poziomem żelaza i chorobami serca. Szybko potwierdziło się, że nadmiar żelaza stanowi największe zagrożenie u osób z wysokim poziomem cholesterolu we krwi.

Uważa się przy tym, że choć żelazo może być niebezpieczne w każdej postaci, to jednak pierwiastek ten szczególną aktywnością odznacza się wtedy, gdy jest związany w hemoglobinie. Dlatego przyjmuje się, że dla pacjentów, którzy są w grupie ryzyka chorób krążeniowych (mężczyźni oraz kobiety po menopauzie z wysokim poziomem cholesterolu we krwi), zjadanie dużych ilości mięsa jest bardzo niebezpieczne. Ale nie tylko dieta może przyspieszyć chorobę naczyń krwionośnych. Wiele osób w podeszłym wieku zażywa preparaty wielowitaminowe, w skład których wchodzi także żelazo.


Nowotwory w ataku

Zaledwie 2 lata po ogłoszeniu wyników badań nad zwiększoną zapadalnością na choroby serca u pacjentów z wysokim poziomem żelaza we krwi opublikowano raport o zwiększonej zapadalności na polipy jelita grubego u osób z wysokim poziomem żelaza we krwi. Raport przygotowany został przez naukowców z Uniwersytetu w Illinois. Okazało się, że u pacjentów z wysokim poziomem tego pierwiastka we krwi aż pięciokrotnie częściej występują zmiany polipowe, które w wielu przypadkach przeradzają się w nowotwór. Inni naukowcy, tym razem z Waszyngtonu, po przebadaniu 8 tysięcy osób stwierdzili, że zwiększony poziom żelaza we krwi zwiększa zagrożenie nowotworem, zwłaszcza pęcherza moczowego i przełyku. Im wyższy poziom żelaza, tym częstsze przypadki zachorowań! Onkolodzy zaczęli więc zwracać większą uwagę na dietę swoich pacjentów. Wspólnie z kardiologami stworzyli listę zaleceń, mających uchronić nas przed zbyt wysokim poziomem żelaza we krwi. Oto ona:

• Zażywając wieloskładnikowe preparaty witaminowe, należy zwracać uwagę na ilość znajdującego się w nich żelaza (nie powinna przekraczać 20 mg). I uwaga, jeśli zażywasz preparaty z żelazem, ogranicz ilość mięsa w swojej diecie.

• Warto pamiętać, że żelazo związane z hemem jest doskonale przyswajalne. Dlatego starsi mężczyźni i kobiety po menopauzie powinni ograniczyć ilość spożywanego ciemnego mięsa, a przy podwyższonym poziomie cholesterolu ciemne mięso powinno bardzo rzadko pojawiać się na talerzu.

• Potrawy mięsne warto popijać mocną herbatą lub czerwonym winem. Obydwa napoje zmniejszają przyswajalność żelaza.

• Najnowsze badania wykazały, że gotowana fasola ma składniki utrudniające wchłanianie żelaza. Jeśli planujemy posiłek z dużą ilością mięsa (np. w święta), wieczorem poprzedniego dnia zjedzmy miseczkę fasoli. Nie zapomnijmy też o herbacie!

• Uważajmy na potrawy roślinne bogate w żelazo (produkty zbożowe, ser cheddar, żółtka jaj, soczewica, nasiona dyni). Nie łączmy ich w jednym posiłku z mięsem.

Autor: Barbara Hołub

Komentarze