Ze żłobka do sauny?

Czy z dzieckiem można iść do sauny? A jeśli tak, to od jakiego wieku? Jak długo można z nim się bezpiecznie wygrzewać? Jak się do takiej kąpieli przygotować?

Zwolennicy sauny przekonują, że skoro w Finlandii trafiają do niej nawet półroczne niemowlęta, tak samo może być i w innych krajach. I zapewniają, że dzieci korzystające z sauny mniej się przeziębiają, bo są lepiej zahartowane, bardziej odporne, rzadziej łapią też grypę i choroby górnych dróg oddechowych. A do tego korzystają również z dobroczynnego oddziaływania sauny na układ nerwowy, są pogodniejsze, mniej pobudliwe i agresywne, lepiej śpią.


Zapytaj swojego pediatrę

Prawda, że to zachęcająca opinia? A jeśli jednak ktoś chciałby wybrać się z dzieckiem do sauny, lepiej najpierw zapytać o zdanie pediatrę znającego dziecko. I od jego opinii uzależnić dalsze postępowanie. A wybierając się już do sauny też powinien przestrzegać kilku zasad. Iść tam jedynie wtedy, gdy dziecko jest zdrowe, w dobrej kondycji. Pamiętać o zdjęciu dziewczynkom, jeśli mają, kolczyków, bransoletek i innych metalowych ozdób – rozgrzany metal może poparzyć. Wejść za pierwszym razem tylko na chwilkę, góra na dwie-trzy minuty i nie wracać już tego samego dnia do sauny po ochłodzeniu ciała i kilkuminutowym wypoczynku, jak to robią dorośli. Korzystać nie z najwyższych, ale z najniższych lub środkowych półek.

Podczas pobytu w saunie sprawdzać, czy maluch czuje się tam dobrze, a jeśli nie, natychmiast z niej wyjść. Przy kolejnych wizytach – oczywiście, o ile maluszek dobrze zniósł pierwszą kąpiel, a w trakcie kolejnej nie dzieje się nic niepokojącego – pobyt można przedłużyć do 5-6 minut.


I konsternacja, i lekcja

Z maluchami jest zwykle taki problem, że chce im się jeść, pić lub siusiać w niewłaściwym momencie. Z tym liczyć się trzeba także w saunie. A powszechnie obowiązującym zaleceniem przed wejściem do niej jest spożycie ostatniego posiłku minimum dwie godziny wcześniej. Jak wytłumaczyć to głodnemu dziecku?

Kłopot może być też z zachowaniem higieny – zwłaszcza w przypadku dzieci małych, do 2-3 roku życia. Maluch, nie umiejący przecież jeszcze zapanować nad robieniem siusiu czy kupki, może się w saunie po prostu zanieczyścić, a to niewątpliwie nie będzie miłe ani dla jego opiekunów, ani dla innych użytkowników. Nie tylko jednak o konsternację związaną z tą sytuacją chodzi, ale o zanieczyszczenie miejsca, które z założenia powinno być doskonale czyste… Rozwiązanie tego problemu to prawdziwe wyzwanie dla osób, które pomimo wszelkich niedogodności i trudów chciałyby zabrać swoje dziecko do sauny.

Z drugiej strony wyprawa do sauny może być dla dziecka doskonałą lekcją higieny. Przygotowując się do niej można mu bowiem opowiedzieć o konieczności dokładnego obmycia się przed korzystaniem z takich publicznych miejsc jak basen czy sauna. Można, nauczyć je, że zawsze w takich miejscach – również ze względów higienicznych – należy siadać na swoim ręczniku. Przestrzec, że wychodząc z sauny, zaraz za jej drzwiami powinno założyć klapki, by ustrzec się przed zakażeniem grzybicą lub wirusowymi chorobami skóry.

Autor: Małgorzata Januchowska

Komentarze