Zbuduj swoją tarczę ochronną

Odporny organizm sam potrafi zwalczyć drobne infekcje bakteryjne i wirusowe. Jednak, jeśli jest osłabiony, to w okresie od września do marca męczą go nawroty przeziębienia.

Najczęstsza przyczyna osłabienia systemu odporności to życie w długotrwałym stresie. Kiedy denerwujemy się, w naszym organizmie zwiększa się produkcja kortyzolu i adrenaliny - dwóch hormonów dezorganizujących funkcjonowanie układu immunologicznego. Część komórek tego układu obumiera, a część traci zdolności ochronne. Organizm nie jest w stanie skutecznie bronić się przed infekcjami.

Kolejny powód zwiększenia podatności na choroby to brak witamin i związków mineralnych koniecznych do produkcji i funkcjonowania komórek odpornościowych. Najważniejsze z nich to witaminy A, C, E, witaminy z grupy B oraz takie pierwiastki, jak cynk, mangan, miedź, selen, żelazo. Niedobory tych makro- i mikroelementów mogą być spowodowane nieodpowiednią dietą, ubogą w świeże warzywa, soki czy owoce.


Skuteczne preparaty

Przygotowując się do sezonu przeziębień, warto sięgnąć po tabletki z kompleksem witamin i związków mineralnych, które wzmocnią naszą osłabioną odporność: Vigor complete (US Pharmacia) 30 szt., ok. 15 zł, Vitaral (Jelfa) 30 szt., ok. 12 zł, czy Vitrum (Unipharm) 30 szt., ok. 12 zł.

Skuteczne będą też leki homeopatyczne pobudzające aktywność białych krwinek, jak: Dagome 46 Echinacea (Dagome) ok. 12 zł, Lymphomyosot (Heel) 50 tab., ok. 23 zł, czy preparaty roślinne zawierające jeżówkę albo aloes.


Wrogowie odporności

Problemy z odpornością mają najczęściej mieszkańcy miast, gdzie powietrze skażone jest metalami ciężkimi i związkami siarki ze smogu. Niszczą one błonę śluzową, osłabiając jej funkcje ochronne. Podobne działanie ma dym papierosowy. Natomiast alkohol, jako trucizna, po prostu zabija komórki układu odpornościowego.

Kolejne niebezpieczeństwo tkwi w zbyt częstym przyjmowaniu antybiotyków. Po pierwsze, rozleniwiają one układ odpornościowy, który nie broni się samodzielnie przy kolejnych infekcjach, ale oczekuje pomocy z zewnątrz. Po drugie, antybiotyki, razem ze szkodliwymi bakteriami i wirusami, niszczą pożyteczne drobnoustroje zasiedlające błony śluzowe. Należy także pamiętać, że szczepy szkodliwych bakterii uodparniają się na niektóre z nich, więc działanie leków ogranicza się do niszczenia dobrej flory bakteryjnej i poszerza pole działania wirusów.

Kwas askorbinowy, czyli witamina C, wzmacnia układ immunologiczny, gdyż pobudza tworzenie komórek odpornościowych oraz białych krwinek. Sprawia również, że organizm jest mniej podatny na infekcje. Dzienna dawka witaminy C dla osoby zdrowej wynosi 100 mg, ale podczas przeziębienia można przyjmować nawet do 1000 mg. Nie należy jednak przesadzać. Udowodniono, że osoby przyjmujące przez kilka miesięcy lub lat powyżej 100 mg, cierpią na bóle głowy czy rozstrój żołądka. Nadmiar tej witaminy sprzyja także tworzeniu się kamieni nerkowych Trzeba jednak pamiętać, że dawkę witaminy C powinno się zwiększyć, jeśli jednocześnie przyjmuje się aspirynę, bo kwas acetylosalicylowy zwielokrotnia, nawet trzy razy, wydalanie witaminy C z organizmu.

Bardzo istotny przy wzmacnianiu odporności jest także żeń-szeń, zawiera bowiem kilka substancji czynnych o różnym działaniu. Te wzmacniające układ odpornościowy to polisacharydy, które pobudzają go do wytwarzania limfocytów T. Z uwagi na działanie ogólnie tonizujące preparaty z żeń-szeniem polecane są również w okresie rekonwalescencji po grypie, przeziębieniu i długotrwałej chorobie.

Nie sposób także w tym zestawieniu pominąć czosnku. Zawiera on alicynę, aromatyczny związek siarki uznawany za naturalny antybiotyk. Działa podobnie jak penicylina, czyli niszczy bakterie, zmniejszając stan zapalny. Dodatkowo ułatwia odkrztuszanie i pobudza wydzielanie śluzu. Łagodzi również uczucie duszności i wspomaga działanie układu immunologicznego. Czosnek, choć jest bardzo zdrowy, to odstrasza wiele osób smakiem i zapachem. Należy więc postawić na gotowe preparaty z apteki, które mają postać kapsułek lub tabletek. Substancje czynne uwalniają się z nich dopiero w jelitach i wtedy nie ma problemu z przykrym zapachem z ust. Poza tym czosnek w tej postaci jest lepiej przyswajalny.

Autor: Xenia Kolińska

Komentarze