Zastrzyk witalności

Choć wakacje to czas błogiego lenistwa, to jednak nawet na plaży czy w lesie możesz popracować nad swoją formą. Ćwiczenia w plenerze to doskonały sposób na piękną sylwetkę i… równomierną opaleniznę.

Aktywne leniuchowanie

Chyba każdemu z nas letni urlop kojarzy się z wylegiwaniem się na plaży, kąpielami w jeziorze czy spacerami po lesie. Wakacje jednak nie polegają wyłącznie na leniuchowaniu. Także w plenerze możemy zadbać o swoją formę. Z pewnością sprawi to nam o wiele więcej przyjemności niż ćwiczenia w dusznych siłowniach czy salach do fitness, tym bardziej że sama obecność na świeżym powietrzu to olbrzymi zastrzyk witalności.


Plażowe szaleństwa

Chyba każdy wie, że nadmierne opalanie szkodzi naszej skórze. Leżenie plackiem na słońcu bez ruchu nie jest najlepszym pomysłem. Dlatego warto zrobić sobie przerwę w opalaniu, wstać z koca czy leżaka i rozprostować kości. Jeśli odpoczywasz na plaży, ćwicz najlepiej na miękkim piasku, niezbyt blisko wody. Na twardszym piasku możesz biegać, ale w innym przypadku istnieje ryzyko uszkodzenia stawów. Z racji tego, że miękki piasek nie ma takiej stabilności jak twarde podłoże, mięśnie będą pracowały mocniej. Podany poniżej zestaw ćwiczeń wzmocni m.in. mięśnie ud, pośladków i łydek, a także ścięgna.

Dla bardziej leniwym mamy inną propozycję. Oto kilka przykładów ćwiczeń, które można wykonywać, nie wstając z leżaka czy koca. Tzw. „kółko stopą” wzmocni staw skokowy. Leżąc, uginamy lekko nogi w kolanach. Prawą stopę opieramy na podłożu. Lewą nogę przekładamy przez kolano prawej i palcami lewej stopy zakreślamy w powietrzu kółka, zarówno do wewnątrz, jak i na zewnątrz. Innym ćwiczeniem niewymagającym wstawania są skręty, dzięki którym zadbamy o smukłą talię i to bez zbędnego wysiłku. Kiedy będąc w pozycji siadu płaskiego czy skrzyżnego, uświadamiasz sobie, że za tobą leży krem do opalania, zamiast wyciągać rękę do tyłu i po omacku szukać tubki, można wykonać energiczny skręt najpierw w lewo (razem z głową), potem w prawo, aż w końcu chwycić szukany przedmiot.

Po wykonaniu tego ćwiczenia można wejść do wody. Kąpiel – bez względu na to, czy będzie to woda morska czy słodka – pobudzi układ krwionośny i nerwowy, a także zahartuje organizm, który będzie mniej podatny na przeziębienia. Ponadto warto pamiętać, że woda morska zawiera sole mineralne, które korzystnie wpływają na naszą skórę. Działa zarówno leczniczo, jak i kosmetycznie: przyśpiesza spalanie tłuszczów, a także poprawia pracę nerek.


Do lasu by się szło

Ci, którzy nie lubią smażyć się na słońcu i przedkładają lasy albo góry nad wylegiwanie się na plaży, mogą łączyć przyjemne z pożytecznym, spacerując lub wybierając się na piesze czy rowerowe wycieczki. Powietrze leśne jest wartościowe z tego względu, że zawiera mniej pyłków i zanieczyszczeń niż powietrze, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, a także jest pełne specyficznych substancji zapachowych – olejków eterycznych. Z kolei powietrze górskie (zwłaszcza w wyższych partiach gór) zmusza nasz organizm do głębszego oddechu, gdyż zawiera mniejszą zawartość tlenu. Jednak także podczas spaceru możemy przystanąć i wykorzystując elementy naturalnego krajobrazu, wykonać kilka ćwiczeń, które rozciągną i wzmocnią nasze nienawykłe do pieszych wędrówek mięśnie.

Autor: Karina Bonowicz

Komentarze