Zapalenie grozi niepełnosprawnością

Poranna sztywność stawów, zmęczenie, osłabienie, złe samopoczucie po południu, a do tego jadłowstręt i niewielka gorączka – to pierwsze objawy reumatoidalnego zapalenia stawów – choroby, która występuje cztery razy częściej u kobiet niż u mężczyzn.

Reumatoidalne Zapalenie Stawów (RZS) to przewlekła choroba całego organizmu, zaliczana do grupy chorób autoimmunologicznych, co oznacza, że organizm człowieka sam siebie atakuje. Choć dokładna przyczyna tej choroby nie jest jeszcze znana, podejrzewa się, że znaczną rolę w jej wystąpieniu odgrywają czynniki genetyczne.


Najczęściej nadgarstki i palce

Choroba rozwija się bardzo podstępnie. Na początku manifestuje się objawami ogólnoustrojowymi, tj. poranna sztywność stawów, zmęczenie, osłabienie, jadłowstręt, niewielka gorączka, skłonność do pocenia. Z czasem choroba zajmuje stawy – stają się one sztywne, pojawia się ból. To najbardziej charakterystyczne objawy RZS. Zajęte stawy stają się obolałe, opuchnięte, w konsekwencji chory ma ograniczoną ruchomość (sztywność jest odczuwana zwłaszcza w godzinach porannych). Może pojawić się także rumień.

Najczęściej chorobą objęte są nadgarstki oraz stawy palców – wskazującego i środkowego ręki. Ale choroba może rozwijać się także w stawach skokowych i łokciowych oraz w pozostałych stawach rąk i nóg. Zaczynają pojawiać się przykurcze i zniekształcenia stawów. U części pacjentów choroba powoduje rozwój guzków reumatoidalnych i nadżerek na dotkniętych chorobą stawach. W zaawansowanym stadium choroby palce ustawiają się w jednym kierunku – jest to tzw. odchylenie łokciowe. RZS może zaatakować cały organizm: mięśnie, kości i narządy wewnętrzne.


Konsekwencje

Specjaliści szacuję, że reumatoidalne zapalenie stawów, a raczej jego konsekwencje, skracają życie o około siedem lat, a u około 10 proc. pacjentów choroba prowadzi do ciężkiej niepełnosprawności. Wbrew powszechnej opinii, RZS nie jest chorobą tylko i wyłącznie osób w podeszłym wieku – atakuje często osoby w wieku 30-40 lat.
Tak jak w przypadku każdej choroby, również RZS wymaga podjęcia szybkiej i skutecznej terapii. W przypadku agresywnej postaci choroby bardzo szybko dochodzi bowiem do nieodwracalnego uszkodzenia stawów. Nieprawidłowe leczenie może doprowadzić do niepełnosprawności, a w konsekwencji do utraty samodzielności. Tymczasem w Polsce zdarza się, że diagnoza stawiana jest dopiero po 3-4 latach od pojawienia się pierwszych objawów.

Jak żyć z RZS? Przede wszystkim chorzy powinni dbać o zdrowy styl życia: zdrowe odżywianie (dieta bogata w kwasy omega 3), odpowiednia aktywność fizyczna oraz odpoczynek to podstawa. Do tego dochodzi leczenie, w ramach którego wykorzystuje się: niesteroidowe leki przeciwzapalne, leki modyfikujące przebieg choroby, kortykosteroidy, leki cytotoksyczne lub immunosupresyjne oraz leki biologiczne.


Terapia biologiczna

Leki biologiczne to najnowocześniejszy rodzaj terapii w przypadku RZS. Jednak, ze względu na jej koszt, ten rodzaj leczenia dostępny jest tylko nielicznym pacjentom, w ciężkim stadium choroby, którzy nie odpowiadają na leczenie tradycyjne. Leki biologiczne mogą być podawane pacjentom dożylnie raz na dwa miesiące (pod kontrolą lekarza), lub podskórnie – raz na tydzień. Istnieją oczywiście przeciwwskazania do stosowania tej metody – zalicza się do nich: gruźlicę, ropnie, sepsę oraz ciężką niewydolność serca.

Dlaczego terapia biologiczna jest tak trudno dostępna? W 2008 roku Narodowy Fundusz Zdrowia zdecydował, że lekarz reumatolog nie może samodzielnie dobrać odpowiedniej dla pacjenta terapii biologicznej. O tym, czy pacjent zostanie zakwalifikowany do leczenia tą metodą, decyduje nie jego lekarz prowadzący, lecz Zespół Koordynujący ds. Leczenia Biologicznego w Chorobach Reumatycznych. Lekarz reumatolog nie dobiera również samodzielnie odpowiedniej dla pacjenta terapii biologicznej. NFZ w drodze przetargu wyznacza lek, który otrzymuje miano terapii inicjującej.

Autor: Michał Kubasiński

Komentarze