Zadbaj o siebie intymnie

Każda kobieta chce się czuć zdrowo, świeżo i komfortowo. Wiele zależy do tego, czy potrafi właściwie zadbać o higienę intymnych okolic.

Aby świeżość i cuzystość stały się naszym nieodłącznym towarzyszem nie wystarczy codzienny prysznic. O miejsca intymne trzeba zadbać specjalnie, ponieważ ich potrzeby różnią się od wymagań innych partii ciała.


Odpowiednie specyfiki

Żele pod prysznic i inne kosmetyki, po które sięgamy podczas kąpieli, doskonale służą skórze: nawilżają ją, sprawiają, że staje się czysta i miękka. Ale nie powinnyśmy używać ich do higieny okolic intymnych. Mogą zaburzać delikatną równowagę flory bakteryjnej, panującej w tej części ciała, a przez to powodować zaczerwienienie, nieprzyjemne swędzenie, uczucie suchości czy zwiększać ryzyko infekcji.

- Dobór odpowiednich kosmetyków jest absolutnie najważniejszą sprawą w higienie intymnej – uważa dr Grzegorz Południewski, ginekolog i położnik. -

Bywa, że kobieta po ich zastosowaniu od razu przestaje mieć problemy z infekcjami. Na rynku dostępne są specjalne emulsje, płyny lub żele. Warto w nie zainwestować. Najlepsze są te bezbarwne, pozbawione środków zapachowych, bez konserwantów. Ich współczynnik pH powinien być niższy niż 5, czyli zbliżony do pH pochwy.

Takie kosmetyki delikatnie i skutecznie oczyszczają wrażliwe miejsca, nie niszcząc przy tym przyjaznej naturalnej flory bakteryjnej, czyli pałeczek kwasu mlekowego. To one sprawiają, że pochwa ma odczyn kwaśny, który jest zabójczy dla większości bakterii. Lekarze jednak przestrzegają przed przesadną dbałością o higienę. Wystarczy zadbać o czystość okolic intymnych rano i wieczorem. Zbyt częste zabiegi higieniczne mogą zniszczyć naturalną barierę ochronną pochwy. Tylko w czasie miesiączki warto podmywać się częściej: przy każdej zmianie podpaski czy tamponu. Sięgajmy po płyn z pałeczkami kwasu mlekowego częściej także podczas upałów, gdy się pocimy, ponieważ wilgoć stwarza świetne warunki do rozwoju grzybicy. Skórę po umyciu delikatnie osuszmy, najlepiej ręcznikiem przeznaczonym tylko do tego celu.


Specjalne chusteczki

Chusteczki do higieny są elastyczne, bardzo miękkie i przede wszystkim wilgotne. W dotyku przypominają delikatną bawełnianą ściereczkę. Najlepsze są te, które zawierają pałeczki kwasu mlekowego i nasączone są wyciągiem z rumianku, który odświeża i łagodzi podrażnienia. Przydadzą się nie tylko w podróży, podczas miesiączki, czy po wizycie w publicznej toalecie. Nie stosujmy jednak do higieny intymnej chusteczek do odświeżania rąk - mogą zawierać substancje podrażniające.


Wkładki higieniczne

Specjalne wkładki higieniczne są cieniutkie i często nasączone substancjami, które zapewniają chłonność i zatrzymywanie intymnego zapachu. Stosowanie ich to sprytny pomysł, zwłaszcza w tych częściach cyklu, w których pojawia się obfitsza wydzielina. Można je wymienić natychmiast, gdy tylko poczujemy brak świeżości. Wybierajmy jednak wkładki oddychające, by uniknąć odparzeń. Unikajmy tych ze sztucznymi dodatkami - mogą podrażniać i powodować uczulenia.


W te trudne dni

Zna to każda kobieta: lęk, że podpaska okaże się zbyt mało chłonna, sztywna i niewygodna. Nie kierujmy się reklamą, ale swoimi potrzebami: czy podpaska będzie ze skrzydełkami czy bez, krótsza czy dłuższa , gładka czy ze specjalną siateczką - to zależy tylko od naszych upodobań.

Alternatywą dla podpasek są tampony. Wiele kobiet, zwłaszcza aktywnych fizycznie, uważa je za niezastąpione. Do wyboru mamy kilka rozmiarów - od mini do super +, co odpowiada stopniowi ich chłonności, ale i wielkości (np. dla bardzo młodych dziewcząt i dziewic przeznaczone są te najmniejsze). Jednak uwaga: trzeba zmieniać je co cztery godziny! Wyjątkiem są specjalne tampony na noc, które można pozostawić wewnątrz ciała nawet do ośmiu godzin.

Tamponów powinny unikać panie, które mają skłonności do infekcji dróg moczowych, nadżerki, w trakcie leczenia stanu zapalnego pochwy lub jajników.


W razie kłopotów

Efektem noszenia nieprzewiewanej bielizny, używania do prania detergentów lub złego dobierania podpasek są ranki i stany zapalne w obrębie okolic intymnych, a nawet infekcje bakteryjne. W miejscowym leczeniu zakażeń bakteryjnych pomogą specjalne globulki, który przyspiesza gojenie.

W przywróceniu do zdrowia śluzówki pomogą też pudry lub środki ziołowe do przemywania oraz… kefir. To sposób babciny, ale skuteczny. Należy z niego (w rozcieńczeniu z wodą) zrobić irygację, która pomoże przywrócić pochwie jej naturalne kwaśne środowisko.

- Mało kobiet wie, że nieumiejętne stosowanie irygacji może bardzo łatwo zniszczyć florę bakteryjną – mówi dr Południewski. - Szkodzą również żele nawilżające stosowane przy współżyciu seksualnym. Jeśli powodują one szczypanie, pieczenie lepiej ich unikać.

Gdy nasza flora bakteryjna ulegnie zniszczeniu możemy ją odnowić stosując nową generację probiotyków doustnych (przywracają równowagę flory bakteryjnej) lub stosując dopochwowo środki, zawierające pałeczki kwasu mlekowego. Warto ich używać zapobiegawczo podczas doustnej kuracji antybiotykowej - antybiotyki niszczą florę bakteryjną jelit, a także pochwy.

- Panie, które często chodzą na basen powinny wiedzieć, że woda w nim również zaburza naturalne środowisko pochwy – ostrzega dr Południewski.

Autor: Hanna Mądra

Komentarze

  • 2016-06-23 Ada

    Dopóki nie poznałam płynu do higieny intymnej Femma używałam mydła, ale to był błąd, bo często mnie podrażniało o piekło. Z płynem jest zupełnie inaczej jest kremowy, delikatny i ładnie pachnie.

  • 2016-03-31 gość

    A ja odpowiem wprost-po prostu trzeba lepiej zadbac o higiene intymna.Najlepiej uzywajac chusteczek do higieny intymnej,np.cleanica.