Z okiem w kontakcie

Pod koniec XVIII wieku cierpiący na astygmatyzm fizyk i lekarz Thomas Young połączył metalową tubę z soczewką. Tubę wypełnił wodą i przyłożył bezpośrednio do oka. W ten oto sposób stworzył prototyp soczewek kontaktowych.

Z czasem wynalazek Younga udoskonalono, choć oczywiście ówczesne „kontakty” nadal nie przypominały tych, których używamy współcześnie. W XIX wieku „wydmuchiwano” ze szkła określony kształt soczewki. Potem wprowadzono technikę odlewową. Za pomocą specjalnej formy powielano kształt bezpośrednio z gałki ocznej. Była to zasługa dr. Josefa Dallosa z Budapesztu. Ale materiał, z którego były one wykonywane, pozostał ten sam – twarde, a jednocześnie kruche szkło. Zatem w tych czasach nazwa „szkła kontaktowe” była w pełni uzasadniona. Rewolucja nastąpiła w 1962 roku, gdy chemicy z Pragi – Otto Wichterle i Drahoslav Lim – wynaleźli hydrożel, czyli plastyczny materiał, który do dziś jest wykorzystywany do produkcji soczewek. Soczewki szybko stały się bardzo popularne.

Osoby z wadą wzroku przestały być skazane na noszenie okularów. Sprawiedliwie trzeba jednak zaznaczyć, że popularne kontakty nie są pozbawione wad. Po pierwsze, nie każdy z nas może je nosić, po drugie, wymagają odpowiedniej pielęgnacji. Musimy też precyzyjnie dopasować rodzaj soczewek do naszych potrzeb. Soczewka koryguje krótkowzroczność, dalekowzroczność, astygmatyzm czy związaną z wiekiem niemożność skupienia wzroku na blisko położonych obiektach.



Ważna rola łez

Soczewki nie są polecane osobom skarżącym się na zespół suchego oka, ze schorzeniami narządu wzroku albo zapaleniem spojówek. Ważne są także indywidualne predyspozycje, takie jak ilość i jakość łez. Przy suchym oku soczewka będzie nas uciskać. Na jakość filmu łzowego, a więc na to, czy możemy nosić „kontakty”, wpływ mają m.in. takie czynniki jak: palenie papierosów czy kuracje hormonalne. Gdy pojawi się reakcja alergiczna czy stany zapalne, dojdzie do podrażnienia oka lub skóry wokół niego, a także do poczucia dyskomfortu wskutek długotrwałego przebywania w zapylonych pomieszczeniach, należy natychmiast zrezygnować z soczewek. Do wyboru mamy soczewki jednodniowe, miesięczne, trzymiesięczne i roczne.

Zasada jest prosta: im częściej wymieniasz soczewkę, tym bezpieczniej dla oka. Dlatego okuliści polecają przede wszystkim te jednodniowe i miesięczne. Jeśli zdecydujemy się na soczewki kontaktowe, pierwsze kroki skierujmy do specjalisty, który – po przeprowadzeniu badań – dobierze dla nas odpowiednie.

Wizyta u okulisty jest konieczna zarówno w przypadku osób z wadą wzroku, jak i osób, które decydują się na noszenie tzw. „zerówek”, czyli szkieł kontaktowych o mocy zerowej, dzięki którym mogą zmieniać kolor tęczówki. Użytkownik soczewek musi więc przejść szybkie szkolenie dotyczące zasad higieny przy zakładaniu i noszeniu soczewek.

To ważne, gdyż niewłaściwa pielęgnacja szkieł kontaktowych może doprowadzić m.in. do zapalenia rogówki. Nie można też nosić soczewek po upływie terminu ich ważności: jednodniowe nosimy jeden dzień, a miesięczne tylko przez miesiąc. Aplikujemy i zdejmujemy je czystymi rękoma. Każdą soczewkę po zdjęciu z oka musimy zostawić na noc w specjalnym pojemniczku i zalać płynem. Nigdy do tego celu nie używamy zwykłej wody z kranu. Wkładanie zanieczyszczonych soczewek do oczu może prowadzić do podrażnień, a nawet do groźnych powikłań. Wyróżniamy soczewki miękkie i twarde. Te pierwsze wykonane są z hydrożelu, czyli giętkiego materiału przepuszczającego tlen do gałki ocznej. Mogą one zawierać 36-70% wody, są elastyczne, a dzięki temu dobrze tolerowane przez oko.

Jednak ze względu na dużą zawartość wody i właściwości hydrożelu, miękkie soczewki kontaktowe szybko ulegają zabrudzeniu. Wśród soczewek twardych znajdziemy zarówno te przepuszczające, jak i nieprzepuszczające tlenu. Są one mniej komfortowe w noszeniu niż soczewki miękkie i znacznie droższe. Mają mniejszą średnicę niż rogówka oka, w związku z tym łatwiej je zgubić. Skąd więc ich wysoka cena? Ponieważ są wykonywane na indywidualne zamówienie pacjenta. Stosuje się je w przypadku ciężkich schorzeń okulistycznych, astygmatyzmu, w stożku rogówki i u osób, które z powodu zespołu suchego oka nie mogę nosić miękkich soczewek kontaktowych.

Autor: Sybilla Walczyk

Komentarze