Wzorowy tata

Bardzo kochasz swoje dziecko, ale na myśl o zabawie w dom czy sklep przechodzą Cię ciarki? Wcale nie musisz tego robić. Wymyśl zajęcie, które dla Was obojga będzie frajdą. Na pewno będziecie wspominać ten wspólny czas jeszcze wiele lat.

Nowy członek rodziny

Twoja żona na przygotowanie do nowej roli miała pełne dziewięć miesięcy. Najpierw zmieniało się jej ciało, potem mogła nawet poczuć ruchy maleństwa. Wiedziała kiedy śpi, a kiedy jest aktywne. Ty widziałeś dziecko przez chwilę na USG. Kładąc rękę na brzuchu, czasem mogłeś doczekać się kopnięcia. Ta odrobina ojcostwa musiała Ci wystarczyć. Dobra wiadomość jest taka, że teraz, kiedy dzieciątko jest już na świecie, wasza relacja może się bez przeszkód rozwijać. Na początku możesz się bać dotykać i pielęgnować swoje dziecko. Wydaje się bardzo malutkie i delikatne, dlatego boisz się zrobić mu krzywdę.


W jakich czynnościach tata może wyręczyć mamę?

Łatwiej zadać odwrotne pytanie – czego tata nie może zrobić sam przy dziecku? Otóż nie może karmić piersią. Z całą resztą, przy odrobinie wprawy poradzi sobie równie dobrze jak mama. Dlatego próbuj, proponuj pomoc, przyglądaj się. Jeśli żona nie chce dopuścić cię do malucha, porozmawiaj z nią. Powiedz, że chcesz mieć kontakt z dzieckiem, że będziesz się uczył i starał. Że na początku będziesz nieporadny, ale w końcu się nauczysz.


Tata i noworodek

Nawiązywanie relacji z noworodkiem może być trudne. Mama ma z nim swój specjalny, intymny czas karmienia piersią. Resztę dnia dziecko spędza głównie na spaniu, przewijaniu, kąpieli. Masz wrażenie, że nie nawiązuje z Tobą kontaktu. Ale postaw się w jego sytuacji. 9 miesięcy mieszkało w ciasnym, ciemnym, pełnym wody świecie. Teraz nagle znalazło się zupełnie gdzie indziej. Adaptacja zajmie mu trochę czasu.

Z pewnością jednak maluch uwielbia się przytulać. Wykorzystaj to, a wkrótce Twój zapach będzie mu się kojarzył z bezpieczeństwem i spokojem. Uczestnicz też w zabiegach higienicznych. A może podejmiesz rolę rodzinnego fotografa?


Z niemowlakiem

Dziecko jest wciąż silnie związane z mamą, ale zaczyna podejmować kontakty z otoczeniem, uśmiecha się, gaworzy.
Teraz możesz zacząć się z nim bawić. Wykorzystaj wyobraźnię! Dziecko na pewno polubi harce związane z dotykaniem go po brzuszku, machaniem nóżkami. Improwizuj! Jeśli dziecko będzie zaciekawione lub zacznie się śmiać – punkt dla Ciebie.


Tata – ciekawość świata

Mówi się, że mama to dla dziecka bezpieczna przystań, a tato jest tym, który pokazuje, jaki świat potrafi być ciekawy. Może niekoniecznie wie jaka koszulka pasuje do których spodenek, albo w jakim wieku można dać dziecku gluten. Za to dziecko w źle dobranych spodenkach bawi się z tatą tak ciekawie, że nie tylko spodenki, ale cała reszta przestają być już tak ważne. Jeśli żona jest bardzo opiekuńcza, to od Ciebie zależy czy i na ile dziecko będzie mieć odwagę podejmować ryzyko. Wychowaj je tak, aby nie bało się życia.

Ale pamiętaj – w tym układzie, nawet podczas wspólnych szaleństw, to Ty jesteś dorosły i odpowiedzialny. Musisz wiedzieć kiedy powiedzieć stop, musisz przez cały czas panować nad sytuacją. Nie chcesz przecież, aby dziecko miało skłonności do nieodpowiedzialnej brawury. Musisz też dbać o jego bezpieczeństwo.


Po prostu kochaj

Ojcowie zwykle są dla dzieci dość oschli. Za mało okazują emocje, zbyt często krytykują. Jeśli masz krytyczną uwagę do dziecka, wytłumacz mu, czemu takie jest Twoje stanowisko. Nigdy dziecka nie obrażaj! Nie chcesz przecież, aby miało w przyszłości niskie poczucie wartości. W miarę dorastania pociechy pozwalaj jej na samodzielne wybory, nawet jeśli masz inne zdanie. Inaczej wyrośnie na kogoś niezdecydowanego.

I pamiętaj – dziecku bardzo zależy na Twojej aprobacie. Dlatego ostra krytyka boli. Nie ma natomiast nic złego w okazywaniu dziecku, że je kochasz, przytulaniu i mówieniu o tym.


Nie daj sobie wejść na głowę

Niektórym tatom tak zależy na dobrej relacji z dziećmi, że pozwalają im na wszystko. Ale pamiętaj, dzieci wychowujemy dla świata, dla ich przyszłej rodziny, środowiska. Nie mogą wyrastać w przekonaniu, że wszystko im wolno, każdego da się przekonać i wszystkie zasady można obejść. W ten sposób wyrosną na ludzi „cwanych” ale prawdopodobnie samotnych. Dlatego konsekwencja i upór w trzymaniu się zasad to tak naprawdę prezent dla dziecka. Prezent, którego teraz nie docenia, ale z czasem zauważy.

Autor: Marta Mozol-Jursza

Komentarze