Wzmacniaj się witaminami

Na czas przesilenia wiosennego organizm reaguje różnie: są tacy, co w nowy sezon wkraczają nakręceni światłem i rozkoszują się pierwszymi oznakami odradzającego życia w przyrodzie oraz tacy, co odczuwają silne osłabienie.

Po serii zimowych infekcji spodziewają się wytchnienia od chorób, a tu końca nie widać zakatarzeniu, chrypce i kaszlom. Dlaczego? Zimowe infekcje osłabiły system immunologiczny, więc zwiększa się zapotrzebowanie organizmu na witaminy i sole mineralne. Dodatkowo wiosną rośnie nasza aktywność fizyczna, na siłowniach i w klubach roi się od pań, które chcą poprawić kondycję i popracować nad sylwetką. Wiele z nich łączy sport z dietami wyszczuplającymi.

Aktywność plus dieta oznaczają, że organizm będzie potrzebował prawie dwa razy tyle witamin niż normalnie. Jeśli czujesz się zmęczona i osłabiona, powinnaś sięgnąć po preparaty witaminowe, ale nie bezmyślnie. Dokładnie wypytaj w aptece, co będzie dla ciebie wskazane, a najlepiej poproś lekarza o zrobienie badań. Po wynikach morfologii i biochemii (analiza osocza) oceni on rodzaj deficytu w organizmie, wybierze odpowiednie suplementy, dobierze dawkę oraz określi czas przyjmowania preparatów.


Sprawdzeni i niezawodni

Nowoczesne technologie pozwoliły wykorzystać tradycyjne metody babuni w podreperowaniu zdrowia i wzmacnianiu organizmu, tyle że w łatwiejszej do zaakceptowania postaci. Wierzysz w działanie czosnku, ale nie chcesz odstraszać otoczenia przykrym zapachem z ust - kupujesz czosnek w pigułkach!

Potwierdzono, że czosnek zawiera alicynę, związek siarki, który działa jak penicylina: niszczy bakterie, a zatem wspomaga działanie układu odpornościowego, pobudza wydzielanie śluzu, przez co ułatwia odkrztuszanie i łagodzi uczucie duszności, zmniejsza skurcze. Wszystkie preparaty z czosnkiem mają postać powlekanych tabletek lub kapsułek, zatem wyciąg z nazbyt aromatyczną zawartością uwalniany jest w jelitach. Można też trafić na interesujące mieszanki witaminowoczosnkowo-żeńszeniowe, których składniki wzajemnie wspierają się w stawianiu układu immunologicznego na nogi.

Żeń-szeń pracował na swoją reputację kilka tysięcy lat. Znanych jest kilka jego odmian, jak: chiński, koreański (znane jako prawdziwe), pięciolistny, trójlistny, wietnamski, ale wszystkie zawierają aktywne związki, korzystnie wpływające na stan zdrowia. Należą do nich ginsenozydy, zwane też panaksozydami. Działają one na układ nerwowy, z jednej strony wzmacniając go i pobudzając, a z drugiej zmniejszając napięcie nerwowe. Wspomagają układ odpornościowy do wytwarzania limfocytów T, które rozpoznają i niszczą atakujące organizm drobnoustroje.

Żeń-szeń usprawnia również trawienie, co pozwala organizmowi lepiej wykorzystywać dostarczoną energię oraz hamuje produkcję kwasu mlekowego wytwarzanego w mięśniach podczas wysiłku. Ta ostatnia opcja jest interesująca, kiedy z nadejściem ciepłych dni zamierzasz dużo ćwiczyć. Pozytywne działanie żeń-szenia odczujesz, gdy jesteś osłabiona psychicznie: zawarte w nim związki wpływają na korę mózgową, która produkuje noradrenalinę i serotoninę - neuroprzekaźniki pobudzające do pracy układ nerwowy oraz rozszerzające naczynia krwionośne. Dzięki nim mózg jest lepiej dotleniony, zmniejsza się uczucie zmęczenia.

Na aptecznej półce wypatruj też niezawodnej witaminy C, która pobudza produkcję białych krwinek niszczących mikroby. Ona też zapobiega zmęczeniu, ułatwia bowiem przyswajanie żelaza, głównego składnika hemoglobiny wiążącej i transportującej tlen do komórek. A więcej tlenu oznacza więcej sił.

Autor: Iza Czajka

Komentarze