Wygrali wojnę z wirusem

Polacy chętnie szczepią przeciw wirusowi HPV swe nastoletnie córki. Niektóre samorządy gminne lub powiatowe wystarały się o środki na ten cel, koszt szczepienia nie obciąża więc rodzin.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) każdego roku na raka szyjki macicy umiera 260 tysięcy kobiet, pół miliona zapada na tę chorobę. Dzieje się tak, pomimo iż od dziesiątek lat wykonuje się u kobiet badania cytologiczne, które są doskonałym sposobem wykrywania zmian przednowotworowych. Naukowcy uznali, że skoro tak wiele kobiet nie korzysta z tego narzędzia, potrzebne jest coś więcej. A ponieważ wiadomo, że za co najmniej 70 proc. przypadków raka szyjki macicy odpowiadają wirusy HPV, rozpoczęto pracę nad szczepionkę przeciwko nim. Kilka lat temu pracę nad nią zakończono sukcesem. Od wielu miesięcy lek ten dostępny jest też na polskim rynku, barierą jest jednak jego cena. Nie spóźnij się!


Kilkanaście lat

Rak szyjki macicy jest chorobą, która do rozwoju potrzebuje nawet kilkunastu lat. Tyle czasu mija bowiem zwykle od zakażenia wirusem HPV do rozwinięcia się choroby. Kobieta, która systematycznie chodzi do ginekologa nie powinna więc umrzeć na raka szyjki macicy. Dlatego od 20 roku życia każda kobieta powinna regularnie odwiedzać ginekologa. A nieco później, bo od 25 roku życia, raz na trzy lata robić cytologię.


Cytologia co trzy lata

Profilaktyczne programy zwalczania raka szyjki macicy od lat prowadzone są w różnych krajach europejskich. Jednym z pionierów jest pod tym względem Finlandia, w której profilaktyka działa od lat 50. ubiegłego wieku, a rak szyjki macicy jest w zasadzie chorobą nieznaną. Kobiety poddają się tam badaniom okresowym co 5 lat i to wystarcza, by wychwycić niepokojące objawy u większości z nich. Ważne jest bowiem to, że badania są masowe, dotyczą całej populacji kobiet.

W naszym kraju też promuje się profilaktykę. Zaproszenia na bezpłatną cytologię wysyłane są Polkom do domu. Korzysta z nich jednak niewiele pań. Są rejony, w których odzew na te zaproszenia jest zaledwie kilkuprocentowy.


Przed kontaktem z wirusem

Profilaktykę związaną z rakiem szyjki macicy należy jednak rozpocząć znacznie wcześniej, nie od badań cytologicznych, a od szczepienia przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego HPV, który może przyczynić się do zachorowania na raka szyjki macicy. Szczepienia mają największy sens w przypadku dziewcząt, które nie rozpoczęły życia seksualnego, a więc nie miały możliwości zetknięcia się z tym wirusem. WHO zaleca, by wykonywać je u dziewczynek między 9 a 12 rokiem życia. Takiego szczepienia dokonują nie tylko ginekolodzy, włączają się w nie również lekarze pierwszego kontaktu.


Samorząd wiele może

Na powszechne szczepienie decydują się niektóre samorządy, placówki oświatowe. Powiat inowrocławski (województwo kujawsko-pomorskie) trzymał rękę na pulsie od samego początku, od września 2006 roku. – Byliśmy z żoną akurat na zjeździe Polskiego Towarzystwa Wakcynologii we Wrocławiu, gdy uroczyście ogłoszono, że zarejestrowano w Polsce szczepionkę przeciwko HPV– mówi wicestarosta inowrocławski Sławomir Szeliga. – Pierwsza myśl mojej żony była taka, że to niedopuszczalne, by było skuteczne narzędzie w walce z rakiem szyjki macicy, ale w praktyce, z powodu ceny, niedostępne. Gdy żona została radną wystąpiła z interpelacją, aby przeprowadzić szczepienia dziewcząt w ramach partnerskiego programu z gminami, współfinansowanego z międzynarodowych mechanizmów finansowych. Tak się złożyło, że zostałem wówczas wicestarostą i to mnie przypadła rola zrealizowania tego planu.


Skąd pieniądze?

Barierą, oczywiście, były pieniądze. Uzyskanie właściwej ochrony przeciw wirusowi wymaga podania 3 dawek szczepionki, a każda z nich kosztuje ok. 500 zł. Jak sobie poradził Inowrocław? Dokładnie 3 lata temu zwrócił się o wsparcie ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego, którego darczyńcami są Islandia, Liechtenstein i Norwegia.

– Nasz upór i determinację wspierali eksperci z Polskiego Towarzystwa Profilaktyki Zakażeń HPV i Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Opieraliśmy się na ich wiedzy, aby nie popełnić błędów przy tworzeniu programu. Na przykład, by nie przeciwstawiać sobie szczepień i cytologii – dodaje wicestarosta Sławomir Szeliga. W efekcie w inowrocławskim projekcie jednocześnie zachęca się i do jednego, i do drugiego. Przesłanie do matek jest następujące: „Zadbaj o zdrowie – zrób cytologię, a córkę zaszczep przed wirusem HPV”.


Z radia i ambony

W sumie Inowrocław ze źródeł europejskich pozyskał 85 procent niezbędnych środków, 10 procent pochodziło z budżetów gmin, 5 procent z powiatu. Reakcja mieszkańców powiatu była bardzo pozytywna, pomogli nam księża, którzy informowali o szczepieniach z ambony lub wywieszając ogłoszenia w gablotach. Współpracowali również właściciele sklepów wywieszając plakaty informacyjne, podobnie uczyniły sieci handlowe. Każda dziewczynka zakwalifikowana do programu otrzymała też pocztą imienne zaproszenie na szczepienie.


Kiedy szczepienie przeciw HPV stanie się powszechne?

Być może szczepienia przeciwko wirusowi HPV trafią za jakiś czas do kalendarza szczepień, co oznacza, że ani gminy, ani powiaty, ani rodzice dziewczynek nie będą musieli martwić się o środki na ten cel. Zanim się jednak tak stanie, mieszkańcy gmin i powiatów, których samorządy nie podjęły wysiłku zaszczepienia dziewcząt, będą się zastanawiać – dlaczego mogli w Inowrocławiu, a nie u nas?

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze