Wolisz masło czy margarynę?

Kiedy ponad połowa tłuszczów w twojej diecie pochodzi ze źródeł ukrytych, czyli mięsa, mleka i serów, wybór tego, czym smarujesz pieczywo, staje się dosyć trudny, szczególnie jeśli masz wielopokoleniową rodzinę.

Tłuszcz

Współczesne masło otrzymywane jest ze śmietany pozyskiwanej z mleka. Dwa jego najpopularniejsze gatunki to masło ekstra i śmietankowe. Pierwsze powstaje ze śmietany pasteryzowanej i ukwaszonej, drugie z nieukwaszonej śmietanki. Dzięki takiej technologii oba gatunki różnią się nie tylko smakiem, ale również zawartością tłuszczu i laktozy, zwanej cukrem mlecznym. Z tego powodu masło ekstra jest znacznie zdrowsze dla tych, którzy nie tolerują laktozy, ale także dla starszych i chorych mających problemy z trawieniem i przyswajaniem.
Mimo wielu walorów, masło to w 80 proc. tłuszcze, z czego ponad 50 proc. to nasycone kwasy tłuszczowe, resztę stanowią zdrowe kwasy jedno- i wielonienasycone. Obecne są w nim również duże ilości witaminy A, karotenoidów, witaminy D pochodzenia naturalnego i, niestety, cholesterolu – ok. 250 mg w 100 g produktu. Z tego powodu masłem nie powinny smarować pieczywa osoby z podwyższonym poziomem cholesterolu, chorujące na miażdżycę i nadciśnienie.
Nadwaga i otyłość również wykluczają jedzenie masła. Jedna łyżka (ok. 20 g) odmiany ekstra to 147 kcal i 16,5 g tłuszczu, natomiast śmietankowego – 132 kcal i 15 g tłuszczu. Masło to tłuszcz idealny dla dzieci, przynajmniej do trzeciego roku życia.
O walorach zdrowotnych i odżywczych masła decyduje jego świeżość i sposób użycia. Masło trzymane poza lodówką jełczeje i staje się szkodliwe. Nie wolno również smażyć na maśle. Pod wpływem wysokiej temperatury powstają rakotwórcze związki.


A może margaryna?

Ceni się ją za łatwość rozsmarowywania na pieczywie. Nie stanowi takiego zagrożenia dla żył jak masło, ze względu na niższą zawartość cholesterolu. O jej walorach zdrowotnych decyduje także mniejszy udział nasyconych kwasów tłuszczowych. Składnikami margaryn są najczęściej: mleko z dodatkami smakowymi, aromaty, mieszanina częściowo utwardzonych tłuszczów roślinnych z emulgatorem, oleje, barwniki oraz syntetyczne witaminy A i D.
Jeszcze do niedawna, gdy większość margaryn była produkowana metodą uwodornienia, zawierały one nikiel i dużo tzw. kwasów tłuszczowych trans, powstających w procesie produkcji. Kwasy te wpływają dużo bardziej niekorzystnie na układ krwionośny niż cholesterol zawarty w maśle. Podnoszą one poziom cholesterolu w organizmie i tym samym sprzyjają rozwojowi miażdżycy i zwiększają poziom insuliny. Istnieją także dowody naukowe łączące je z rozwojem nowotworów wątroby, atopowym zapaleniem skóry i blokadą enzymów. Szczególnie niezdrowe są tzw. margaryny twarde, kostkowe, tanie i popularne. Zawierają one największe ilości izomerów trans kwasów tłuszczowych. Jednocześnie takie właśnie margaryny stosowane są najczęściej do ciast, herbatników, lodów i kremów produkowanych na skalę przemysłową.
Margaryny, które są polecane jako stały element diety, to te, które zawierają śladowe ilości tłuszczów trans. Jak zatem odróżnić dobrą margarynę od złej? Należy czytać etykiety i sprawdzać, czy producent wspomina o tzw. tłuszczach trans. Jeśli ich deklarowana ilość wynosi poniżej 0,1 g, wówczas taka margaryna jest zdrowa. Jeśli producent ich nie deklaruje, może to oznaczać, że produkt zawiera podwyższoną ilość. Margaryny nie powinno się używać do smażenia, szczególnie jeśli zawiera kwasy wielonienasycone. Wyniki badań klinicznych dowodzą, że kwasy te pod wpływem wysokiej temperatury ulegają przekształceniom do związków o działaniu toksycznym i mutagennym, wywołujących nowotwory.



Zdrowy kompromis

Kiedy w latach dziewięćdziesiątych rozpoczęła się batalia o prymat margaryny nad masłem, wielu producentów połączyło w jednym produkcie te dwa składniki. Zgodnie z hasłem reklamowym dedykowano je wszystkim tym, którzy cenią sobie tradycyjny smak masła, a przy tym chcą korzystać z zalet tłuszczów roślinnych i tłuszczu mlecznego. Dzięki temu zabiegowi margaryny smakiem przypominały masło. A samo masło straciło trochę cholesterolu oraz tłuszczy nasyconych na rzecz jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, co poprawiło jego walory zdrowotne.
Żeby mieć pewność, co wybierasz, powinnaś dokładnie przeczytać etykietę. Aby na opakowaniu znalazła się nazwa „masło”, musi ono w swoim składzie zawierać przynajmniej 80 proc. tłuszczu mlecznego i wodę. Może być również otrzymane z mleka i jego przetworów, ale tłuszcz mleczny musi wtedy stanowić przynajmniej 75 proc.

Autor: Iza Czajka

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    a najlepiej to jeść jedzenie wyprodukowane w laboratoriach wolne od różnych skaz i życ w inkubatorach;p[

  • 2016-03-31 gość

    Margaryna to przemysłowy produkt wciskany nam przez koncerny produkujące żywność. Produkcja margaryny kosztuje 8 razy mniej niż produkcja masła, a margaryna kosztuje 4 razy mniej, czysty zysk. Reszta to marketing i robione na zlecenie "niezależne badania". Poczytajcie o skandynawskich badania eidemiologicznych, prowadzonych przez 20 lat, a zobaczycie jaki jest wpływ długotrwałego spożywania utwardzanych tłuszczów roślinnych a zachorowalnością na raka. Ja wole masło.Pozdrawiam.

  • 2016-03-30 gość

    zdecydowanie maslo! margaryna - cos strasznego, z tym nie da sie niczego zjesc

  • 2016-03-30 gość

    Kiedyś bardzo nie lubiłam masła, teraz je uwielbiam, nie jestem za sztucznie tworzonym tłuszczem, który lekko szkodzi.

  • 2016-03-30 gość

    Ach, smalec ze skwarkami... Jak byłam młoda, to go uwielbiałam, teraz co najwyżej mam po nim zgagę...