Włos jeży się wszędzie - czyli o depilacji

Marzą nam się piękne i gęste włosy, kiedy jednak pojawiają się na częściach ciała innych niż głowa, przysparzają nam wielu kłopotów.

Nadeszło długo wyczekiwane lato. Ta pora roku jak żadna inna sprawia, że chętnie odsłaniamy nasze ciało. Królują krótkie spódniczki, szorty, koszulki na ramiączkach, a na plaży - mniej lub bardzie skąpe kostiumy kąpielowe.

Właśnie z tego powodu nasza skóra powinna być zawsze idealnie gładka, tzn. pozbawiona zbędnego owłosienia. Do dyspozycji mamy wiele środków, od mechanicznych, przez elektryczne i chemiczne, aż po laserowe. Dla większości z nas jedynym problemem jest wybór sposobu depilacji. Są jednak i tacy, którzy muszą wciąż na nowo podejmować walkę ze zbędnym owłosieniem, nie dość, że występującym w nadmiarze, to jeszcze pojawiającym się w nietypowych miejscach.


Od przybytku głowa nie boli?

- Hipertrichoza, czyli nadmierny porost włosów, występuje częściej u mężczyzn i obejmuje całe ciało lub tylko określone okolice – mówi Artur Markowski, specjalista chorób skóry z Pomorskiego Centrum Medycyny Estetycznej.

- U pań pojawia się głównie na twarzy, w okolicach brodawek czy pod udami. Najczęściej podawane przyczyny tej dolegliwości to nadmierna aktywność enzymu alfa-5-reduktazy lub zwiększona wrażliwość mieszków włosowych na androgeny. Drugie ze schorzeń, hirsutyzm, oznacza pojawianie się u kobiet owłosienia typowego dla mężczyzn np. na twarzy, klatce piersiowej, brzuchu czy ramionach. Zazwyczaj powoduje je zwiększony poziom androgenów, czyli tzw. hormonów męskich w organizmie.

Rzadko kiedy podłożem hipertrichozy czy hirsutyzmu są poważne choroby, które mogą stanowić zagrożeniem dla życia. - Nadmierne owłosienie może towarzyszyć m.in. niedoczynności tarczycy, zespołowi Cushinga, nowotworom złośliwym jajników, jąder, tarczycy czy nerek, a także być związane z przyjmowaniem niektórych leków – ostrzega Artur Markowski. Dlatego warto poznać przyczynę nadmiernego owłosienia i w razie konieczności zastosować leczenie. - Jeżeli nadmierne owłosienie związane jest z innymi schorzeniami, terapia jest konieczna – przyznaje Artur Markowski. - Najczęściej stosowane są leki hormonalne oraz hamujące wzrost włosów, zawierające w swoim składzie np. eflornitynę – w tej grupie również kremy i inne preparaty do stosowania zewnętrznego.


Gładka skóra na dłużej

Co zrobić, żeby pozbyć się uciążliwego i krępującego owłosienia? Nogi czy linia bikini, zwłaszcza latem, kiedy wkładamy coraz krótsze spódniczki i kostiumy kąpielowe muszą być gładkie. Co zrobić, żeby osiągnąć taki efekt? Wosk, depilator, krem? A może maszynka?

- Najbardziej popularna jest wciąż depilacja mechaniczna, a to z powodu łatwego dostępu – przyznaje Elżbieta Balicka z Gabinetu Kosmetycznego ELLA. - Mówimy tu o maszynkach jednorazowych, które ścinają włos na powierzchni skóry. Efekt mamy natychmiastowy, ale krótkotrwały. Poza tym mimochodem działamy na porost włosa - włosy robią się mocniejsze i twardsze. W gabinetach kosmetycznych króluje depilacja ciepłym woskiem oraz laserowa. Zaletą woskowania jest to, że jest to metoda łączona depilacji i epilacji (nietrwałej z trwałą), czyli oprócz mechanicznego usunięcia włosa co którąś cebulkę uszkadzamy trwale. Odrost pojawia się około drugiego tygodnia po depilacji, a odrastające włosy są słabsze i delikatniejsze. Koszt takiej usługi nie jest wysoki, a konsekwentne comiesięczne zabiegi przynoszą świetne efekty. Najbardziej skuteczną metodą jest depilacja laserowa. Po kilku zabiegach trwale usuniętych włosów jest około 80 proc. Nie każde jednak owłosienie da się usunąć w gabinecie kosmetycznym i czasami konieczna jest wizyta u lekarza specjalisty.

Co ciekawe, coraz częściej gabinety kosmetyczne odwiedzają panowie, którzy życzą sobie usunięcia zbędnego owłosienia. Czy częstotliwością wizyt dorównują paniom? - Częściej na nadmierne owłosienie, oczywiście, skarżą się kobiety – mówi Elżbieta Balicka. - Obecnie kobiety depilują sobie przede wszystkim nogi, ręce, okolice bikini w mniejszym lub większym stopniu i skóry pod pachami. Panowie z zabiegów depilacyjnych korzystają rzadziej, często po długich negocjacjach z partnerką na temat tego, czy to na pewno konieczne. Kiedy się na to decydują depilują pachy, plecy i kark.

A co ze wstydliwym kobiecym wąsikiem? Kiedy meszek pod nosem zamienia się w męski zarost, to już poważny problem. W żadnym wypadku nie należy traktować go „po męsku”, czyli maszynką do golenia. Można spróbować kremy rozjaśniającego lub specjalnych plastrów z woskiem. Żeby jednak zapomnieć o wąsiku na zawsze, warto poddać się zabiegowi laserowemu.


A może laser?

Laserowa metoda usuwania owłosienia cieszy się coraz większą popularnością. Dlaczego? Bo laser oznacza: szybko, bezboleśnie i na zawsze. Metoda ta dotyczy zarówno owłosienia, które pojawiło się w przebiegu zaburzeń hormonalnych, jak usuwanego w celach kosmetycznych

- Zabieg laserowy to usuwanie owłosienia na stałe - wyjaśnia Małgorzata Skripkariuk. - Zawarta we włosie melanina pochłania promienie lasera, które niszczą cebulkę na trwałe. Warto pamiętać też o tym, że laserowo zlikwidować można tylko te włosy, które są w fazie aktywnego wzrostu. Żeby uzyskać efekt pełnej depilacji, potrzebne są minimum trzy zabiegi.

Zanim jednak oddamy się ręce specjalistów od depilacji laserowej, czeka nas krótka pogawędka.

- Pierwszy zabieg poprzedzony jest rozmową kwalifikacyjną - mówi Małgorzata Skripkariuk. - Oceniamy stan skóry i przeprowadzamy próbę laserową.

Skóra przed zabiegiem powinna być ogolona. Panie, które stosowały wosk albo depilację mechaniczną, muszą jednak poczekać na odrośnięcie owłosienia. Czas zabiegu jest uzależniony od powierzchni poddawanej depilacji. Laserowa depilacja górnej wargi to kwestia kilku minut, ale całych nóg to już 1,5 godziny.

Nie wszyscy jednak mogą skorzystać z dobrodziejstw laserowej metody usuwania owłosienia. O ile śniada karnacja nie jest problemem, o tyle świeża opalenizna może już stanowić przeszkodę. Jakie są przeciwwskazania depilacji laserowej?

- Choroby skóry, opryszczka, zakażenie bakteryjne, łuszczyca, bielactwo, ale także przyjmowanie leków i ziół światłouczulających, skłonność do przebarwień i bliznowców, oraz ciąża - wylicza Małgorzata Skripkariuk.

Walkę ze zbędnym owłosieniem prowadzi prawie każda kobieta. I nawet jeśli włosy występują w nadmiarze albo wyrastają one tam, gdzie ich się nie spodziewasz, nie wpadaj w panikę. Trafna diagnoza i fachowa depilacja pozbawią cię tego problemu na długo.

Autor: Karina Bonowicz

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Bylam juz u wielu lekatrzy w zwiazku z nadmiernym owlosieniem. Nikt nigdy nie zaproponowal mmi zbadania tarczycy. Teraz kiedy ma juz prawie 32 lata odkryli przez przypadek ( mam jakby duzego guza na szyji) ze mam niedoczynnosc. Nie wiem jak dlugo mam problem z tarczyca ale wydaje mi sie patrzac na objawy ze juz od dawna (chociazby owlosienie od jakis 15 lat).

  • 2016-03-31 gość

    .....

  • 2016-03-31 gość

    A czy juz nie łaska jest uderzyc do bardziej nowocesnych metod jak np. depilacji laserowej ?Po co sie laski tak męczyc.Raz po prostu isc na coś takiego i miec problem z głowy.Ile mozna jezdzic maszynką?

  • 2016-03-30 gość

    A ja w nosie, bo gdzieś zgubiłam nożyczki.To żart, prawda? Jeśli nie - mała laserowa depilacja i będziesz pisać na forum w innej sprawie - "jak opędzić się od nadmiaru jurnych facetów". ;-)

  • 2016-03-30 gość

    Zarty zartami, a to jest naprawde powazny problem dla wielu z nas. Mam wlosy na karku i od dluzszego czasu nie moge znalezc faceta...