Witaminy z parapetu

Zima dała nam się w tym roku mocno we znaki. Nie musimy jednak czekać na wiosnę, by poczuć jej smak i zapach. Domowa hodowla nowalijek dostarczy nam witamin, a nasz dom przystroi w soczystą zieleń.

Własna uprawa nowalijek

Dziś pojęcie nowalijek straciło na znaczeniu. Gdy byliśmy mali, większość warzyw była dostępna tylko w określonych, naturalnych dla nich porach roku. Dziś technologia uprawy roślin pozwala cieszyć się nimi niemal przez cały rok. Niemniej nie ma róży bez kolców. Warzywa uprawiane w szklarniach poddawane są wielu sztucznym zabiegom i są chemicznie nawożone. Odbija się to na ich smaku, zapachu i zawartości chemicznych substancji. Dlaczego więc nie wyhodować świeżych warzyw w domu? Możemy stworzyć własną naturalną plantację na parapecie.


Co możemy uprawiać?

Istnieje kilka roślin, które z powodzeniem możemy wyhodować w domu. Ich uprawa jest niezwykle prosta, a efekty w postaci świeżych, zielonych pędów nie dają na siebie długo czekać.


Szczypior z cebuli

Aby wyhodować szczypiorek, umieszczamy kilka cebul w pojemniku wypełnionym ziemią, tak aby 3/4 ich wysokości wystawało ponad poziom podłoża (nie odrywamy z nich suchej łuski). Zamiast ziemi możemy zastosować białe kamyczki kupione w sklepie ogrodniczym. Dzięki temu będziemy mogli cebule wyjmować i obserwować, jak rosną od dołu korzonki. To może być świetna lekcja botaniki dla dzieci. Pojemnik stawiamy w dobrze nasłonecznionym miejscu i dość oszczędnie podlewamy. Już po kilkunastu dniach uzyskamy zielony szczypiorek, który możemy stosować do kanapek, twarogów, past, sałatek i jajecznicy. Dodajmy, że szczypior słynie z właściwości bakteriobójczych. Posiada duże ilości magnezu, żelaza, wapnia, fosforu i witaminy C, PP oraz B.


Szczypior z czosnku

Jest ostrzejszy niż cebulowy. Można go stosować do tych samych potraw, a także do sosów, majonezów, zup ziołowych i sałatek. Przy jego uprawie obowiązują te same zasady, co przy jego cebulowym kuzynie. Stanowi ciekawą alternatywę dla osób, które naturalny smak i zapach czosnku uważają za zbyt ostry. Ma silne właściwości bakteriobójcze, pobudza przemianę materii, wzmaga apetyt i przyspiesza trawienie, obniża ciśnienie krwi. Zawiera duże ilości witaminy C, B2, wapń, sód, potas, fosfor i żelazo.


Natka pietruszki

By wyhodować natkę, potrzebujemy korzeń pietruszki, który wypuszcza już listki. Sadzimy go w całości w wysokiej doniczce pozostawiając centymetr korzenia nad powierzchnią ziemi. Możemy też umieścić go w płytszym pojemniku, a korzeń przyciąć tak, by wystawał centymetr nad powierzchnię. Liście pietruszki zawierają duże ilości witaminy C, soli mineralnych oraz kwasu foliowego, który ułatwia wchłanianie się żelaza w organizmie – szczególnie więc polecany jest dla kobiet w ciąży. Natka podgryzana po posiłku przeciwdziała przykremu zapachowi z ust, na przykład po zjedzeniu dużej ilości czosnku. Wyśmienicie smakuje jako dodatek do zup, sosów, ryb, mięs, ziemniaków i sałatek.


Doniczkowe ziółka

Supermarkety pełne są świeżych sadzonek sprzedawanych w małych pojemnikach z ziemią. Ich wybór jest całkiem spory: od bazylii, kolendry, tymianku, po miętę, rozmaryn i majeranek. Takie zioła możemy hodować z powodzeniem w domu przesadzając je do większych doniczek z lepszym podłożem. Niestety, sztucznie nawożone są niezbyt trwałe i ze względu na dużą ilość środków uprawy roślin nie warto ich podawać dzieciom. Lepiej więc zaopatrzyć się w pochodzące z ekologicznej uprawy rolnej wiosną lub latem. Latem zioła w doniczkach możemy wystawić na zewnątrz – jest szansa, że będziemy się nimi cieszyć przez cały sezon.


Kiełki – fabryka witamin

Kiełki to kolejne dary natury, z dobrodziejstwa których możemy korzystać w domu. Zwykle przypominamy sobie o nich w święta, gdy siejemy rzeżuchę, jako trawkę dla wielkanocnego zajączka. Ich uprawa jest prosta, tania i można z niej korzystać przez cały rok. Nasiona kiełków powinniśmy kupować w sklepach ze zdrową żywnością, a nie w ogrodniczych, bo tam najczęściej znajdziemy kiełki przeznaczone do wysiewów gruntowych. Poza tym mogą one zawierać szkodliwe pestycydy i konserwanty.

Nasiona możemy kiełkować na kilka sposobów: na sitku, na ligninie, w słoiku lub kiełkownicy (specjalnym urządzeniu do kiełkowania nasion, które dostaniemy w sklepie ze zdrową żywnością – najtańsze kosztują ok. 25 zł). Niezależnie od sposobu hodowli musimy dbać, by kiełki miały cały czas wilgotno, ale by nie stały w wodzie, bo szybko pleśnieją. Wzrost kiełków, w zależności od odmiany, trwa około kilku dni. Gdy osiągną wysokość 2,5 cm, nadają się do spożycia.

Kiełki najczęściej jemy na surowo, dodając do kanapek, sałatek, twarożku, ale także do zup i sosów. Świetnie komponują się ze smażonymi warzywami, wykorzystywane są w kuchniach azjatyckich. Doceniają je wegetarianie.
Kiełki to zalążki nowych roślin, dlatego natura wyposaża je w ogromne ilości składników odżywczych. Są skarbnicą białek, kwasów tłuszczowych omega-3, witamin B, C, K, PP oraz minerałów: żelaza, fosforu, wapnia, magnezu i wielu innych. Zawierają duże ilości błonnika. Niosą wiele dobrego dla naszych organizmów, dlatego warto zaprzyjaźnić się z nimi na stałe.


Oto niektóre z nich:

Kiełki rzeżuchy – mają listki o ostrym smaku, są doskonałym źródłem wit. C, A, B, D, soli mineralnych i olejków eterycznych. Poprawiają pracę nerek, łagodzą bóle stawów, zalecane są w wiosennych kuracjach oczyszczających.
Kiełki soi – o lekko orzechowym smaku, świetnie komponują się z chińskimi daniami, oprócz wit. A, B, C, K zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe i izoflawony, które zapobiegają nadciśnieniu, regulują pracę układu hormonalnego i nerwowego, łagodzą skutki menopauzy.


Kiełki brokułów – posiadają sulfofrany, zwalczające komórki nowotworowe oraz duże ilości koenzymu Q, zwanego eliksirem młodości, który chroni serce i naczynia wieńcowe. Działają antybakteryjnie – pomagają zwalczać szczepy bakterii Helicobacter pylori – groźne dla żołądka.


Kiełki owsa – skupiają w sobie duże ilości witamin: A, B, C i E, białka oraz tłuszcze. Regulują pracę tarczycy, dobrze wpływają na gospodarkę hormonalną, ze względu na dużą zawartość wit. E wpływają na płodność. Mają łagodny smak, dlatego świetnie nadają się jako dodatek do musli czy sałatek.


Kiełki lucerny – zawierają duże ilości białka i żelaza – są szczególnie cenione przez wegetarian. Regulują pracę nerek i układu trawiennego, ze względu na obecność fitoestrogenów łagodzą skutki menopauzy, zapobiegają osteoporozie, nowotworom i chorobom serca.


Kiełki rzodkiewki – o ostrym smaku, zawierają duże ilości witaminy C. Wspomagają leczenie przeziębień, mają działanie wykrztuśne, pomagają oczyszczać drogi oddechowe i zatoki, działają też przeciwzapalnie i moczopędnie, a ze względu na dużą zawartość jodu przyspieszają przemianę materii.


Nowalijki prosto z łąki

Jeśli nie dość nam będzie domowej uprawy warzywnej, na wiosenny spacer wybierzmy się nad oddaloną od miast i uczęszczanych dróg soczystą łąkę. Nazbierajmy do koszyka liści świeżej pokrzywy i mniszka lekarskiego, zwanego popularnie mleczem. Nie każdy z nas wie, że w dawnych czasach wiejska ludność tymi ziołami uzupełniała zimowe niedobory witamin i minerałów.

W Polsce rośliny te niezbyt często wykorzystuje się w kuchni. A szkoda, bo pokrzywa dodana do twarogu czy jajecznicy świetnie smakuje. Można ją dusić, podobnie jak szpinak lub smażyć w omlecie. Sok wyciśnięty z pokrzywy i sałatka z młodych, nieparzących jeszcze liści zawiera mnóstwo witamin i mikroelementów. Ziele mniszka lekarskiego szczególnie doceniają Francuzi. W połączeniu z jajkiem, smażonym boczkiem i czosnkowymi grzankami jest u nich przysmakiem serwowanym na śniadanie. Mlecz, ostry w smaku, świetnie nadaje się jako dodatek do sałatek.

Z obu roślin zbiera się głównie młode listki, wierzchołki pokrzywy i mlecz, jeszcze przed kwitnieniem, gdyż później robi się gorzki. Czasem młode kwiaty mlecza wykorzystuje się do przyrządzania nektaru. Pokrzywę zbiera się w rękawiczkach, ale poddana temperaturze traci swoje parzące właściwości. Pokrzywa m.in. chroni organizm przed wirusami, ma działanie antynowotworowe. Napary z pokrzywy działają krwiotwórczo, antycukrzycowo, wspomagają leczenie układu moczowego. Mniszek lekarski ma również wiele korzystnych właściwości. Wzmacnia i oczyszcza organizm, działa żółciopędnie i moczopędnie, przyspiesza przemianę materii. Skutecznie zwalcza wzdęcia i normuje pracę wątroby. Działa bakteriobójczo i zapobiega procesom nowotworowym w organizmie.


Co powinniśmy wiedzieć o uprawie nowalijek:

• Podłoże: Możemy wykorzystać uniwersalne, dla roślin doniczkowych lub mieszankę do uprawy warzyw. Podłoża nie nawozimy, ale regularnie podlewamy, tak by było stale wilgotne, ale nie przelane, bo inaczej nasza plantacja zgnije. Rośliny lubią być zraszane.

• Światło: Trzeba pamiętać, aby pojemniki z nowalijkami umieścić w nasłonecznionym i ciepłym miejscu. Może to być kuchenny parapet; rzadziej balkon, bo miejskie opady atmosferyczne są często zanieczyszczone związkami siarki i azotu.

• Plony: Pierwsze liście są widoczne już po kilku dniach, ale warto poczekać kilka następnych, by móc zebrać je w większej ilości (najlepiej ścinać je kuchennymi nożyczkami). Przycinane roślinki wymagają po jakimś czasie wymiany, gdy wyczerpią już zawarte w organach spiżowych składniki pokarmowe.

Autor: Eliza Koźmińska-Sikora

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Ja tak krótko o szczypiorku z cebuli.Nie wkładam do ziemi tylko do jakiegoś małego przeżroczystego wazonika bądż szklanki z przewężeniem po środku , aby cebula miała się na czym ''zawiesić'' a korzonki miała w wodzie.I jeśli chodzi o suche łupinki to je zdejmuję,ładniej całość się prezentuje. :-) Bardzo małe cebulki wkładam do szklanych tea lightów a całość do wiklinowego koszyczka i na parapecie w kuchni jest pięknie i zielono a szczypior zawsze pod ręką,polecam! E.M.