Wiosenna pobudka

Rozdrażnienie i zmęczenie nie pozwalają cieszyć się coraz cieplejszymi dniami i pęczniejącymi pąkami drzew? Nie ma się czym martwić, to tylko wiosenne przesilenie. Szybko mija, a w dodatku można mu zapobiec.

Przełom zimy i wiosny to trudny czas dla organizmu. Częste o tej porze roku wahania ciśnienia, przemieszczanie się frontów atmosferycznych, a także wszelkie stany przejściowe między bezwietrzną, słoneczną pogodą wyżową a pochmurnymi i deszczowymi stanami niżowymi mają bezpośredni wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Zanim przyzwyczaimy się do cieplejszego klimatu, co trwa jakieś 2-3 tygodnie, organizm musi uporać się nie tylko ze spadkiem odporności, ale także z niedoborem witamin i soli mineralnych.

Zmienia się wówczas sposób funkcjonowania układu krążenia, tętno, częstość oddychania oraz poziom hormonów, czyli to wszystko, co wpływa na nastrój. Dotykają nas wtedy nie tylko częste bóle głowy, ale też kłopoty sercowo-krążeniowe i skoki ciśnienia krwi. Niezbyt urozmaicona zimowa dieta, uboga szczególnie w potas, skutkuje osłabieniem refleksu. Natomiast braki magnezu objawiają się rozdrażnieniem, mniejszą odpornością na stres i bolesnymi skurczami mięśni. Z kolei za nagłe ataki zmęczenia odpowiada niedobór żelaza, a włosy wypadają z powodu braku cynku.

W miarę starzenia się organizmu reakcje na zmiany pogody potęgują się. Najmocniej odczuwają je ludzie dotknięci chorobą wieńcową, nadciśnieniem tętniczym, zmianami miażdżycowymi i w centralnym układzie nerwowym, najlżej - osoby z dużą dawką agresji.


Odpocznij

- Jeśli akurat teraz czujesz nieustanne zmęczenie, rozdrażnienie i łatwo poddajesz się stresom, to wyłącznie twoja wina - twierdzi prof. James Waterhouse z Wydziału Fizjologii Manchester University. Dlaczego? Ponieważ nikt nie każe ci żyć wbrew zegarowi biologicznemu. A ten właśnie na przednówku przypomina o odpoczynku, najlepiej aktywnym i koniecznie na świeżym powietrzu. My tymczasem najbardziej lubimy odpoczywać latem, co z punktu widzenia fizjologii nie jest dobrym pomysłem, ponieważ w tym czasie organizm i tak jest najbardziej wydajny.


Pamiętaj!

Najlepsze miesiące na urlop to marzec i kwiecień. Wtedy łatwiej pokonać wiosenne dolegliwości. Jeżeli nie możesz wziąć teraz urlopu - nie żałuj sobie snu. Potrzebujesz go przynajmniej osiem godzin na dobę.
Na przednówku zdecydowanie zwolnij tempo życia. Unikaj dodatkowych prac, nie odrabiaj nagromadzonych zaległości. Wtedy jest szansa, że zminimalizujesz stres i napięcia oraz osłonisz organizm przed wyczerpaniem.

Postaraj się też korzystać z każdej godziny słońca - niewystarczająca ilość światła bardzo źle wpływa nie tylko na układ nerwowy. Oczywiście naturalne światło możesz zastąpić sztucznym, choć korzyści będą wtedy mniejsze. W gabinetach lekarskich i kosmetycznych skutki wiosennego zmęczenia można złagodzić naświetlaniami tzw. światłem spolaryzowanym (jego fale poruszają się w płaszczyznach równoległych, a lampa nie wytwarza promieni UV), które wzmocni układ odpornościowy. Natomiast lampa fluorescencyjna, emitująca światło zbliżone do dziennego, doskonale poprawi nam nastrój.

Autor: Bartosz Zaborski

Komentarze