Wegetarianizm - za i przeciw

Jedzenie mięsa jest tak zakorzenione w naszej kulturze, że ciężko wyobrazić sobie jadłospis, w którym go nie ma. Jednak zrezygnowanie z niego może pozytywnie wpłynąć na nasze zdrowie i samopoczucie.

Mówiąc o wegetarianizmie, mamy zazwyczaj na myśli dietę polegającą na wykluczeniu z menu mięsa, drobiu i ryb. Taka jest jego podstawowa forma, określana mianem laktoowowegetarianizmu, w której dopuszcza się spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego jak mleko, jajka czy miód. Na jej tle wykształciło się kilka bardziej restrykcyjnych odmian, które wprowadzają dalsze ograniczenia w menu. Wyróżniamy, zatem laktowegetarianizm, gdzie oprócz wszystkich gatunków mięsa z diety wyłącza się także jajka, czy owowegetarianizm, w którym niedopuszczalne jest spożywanie wszystkich produktów odzwierzęcych z wyłączeniem jajek właśnie.

Czasem, zupełnie błędnie, do wegetarianizmu zaliczana jest swego rodzaju forma przejściowa, czyli semiwegetarianizm. Dopuszcza on pojawianie się w jadłospisie drobiu i ryb. Jest więc niezgodny z podstawową zasadą wegetarianizmu, mówiącą o unikaniu spożywania wszystkich rodzajów mięsa w każdej postaci.

Początki wegetarianizmu sięgają II wieku przed naszą erą. Narodził się on w Indiach i był wynikiem przekonań religijnych. Częścią filozofii życiowej. Dziś wiele osób rezygnuje ze spożywania mięsa głównie z pobudek moralnych, uważając zabijanie zwierząt dla pozyskania mięsa za nieetyczne.


Dieta bezmięsna dla zdrowia

Coraz częściej jednak mówi się także o korzyściach zdrowotnych, płynących z eliminacji mięsa. Jeszcze do niedawna było ono postrzegane jako jeden z podstawowych składników właściwie zbilansowanego menu. Ocena prawidłowości jadłospisów zakładała, że produkty dostarczające białka zwierzęcego, a zatem mięso, drób, ryby i jajka, winny znajdować się w 3-4 posiłkach dziennie. Jednak już według zaleceń Nowej Piramidy Zdrowego Żywienia i Stylu Życia, najważniejszą częścią tej grupy są ryby. A i one pojawiać się powinny jedynie kilka razy w tygodniu. Z kolei czerwone mięso i wieprzowina to gatunki, po które można sięgać jedynie kilka razy w miesiącu.

Skąd ta zmiana w podejściu do mięsa?


Przyśpiesza trawienie

Jak wynika z badań przeprowadzonych zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i w Europie, właściwie skomponowana dieta wegetariańska jest jednym ze zdrowszych sposobów odżywiania. Przyjmuje się, że ogólny stan zdrowia osób, które wykluczyły z menu mięso, jest lepszy, niż tych, którzy stosują tradycyjną dietę. Przekłada się to także na długość trwania ich życia. Osoby stosujące dietę bezmięsną rzadko mają kłopoty z utrzymaniem prawidłowej masy ciała. Co za tym idzie, spada u nich ryzyko wystąpienia chorób rozwijających się na tle otyłości, takich jak cukrzyca typu II, choroby stawów, zaburzenia hormonalne czy kamica pęcherzyka żółciowego. Ponieważ dostarczają znacznie mniejszych ilości cholesterolu w diecie, są mniej narażeni na wystąpienie takich schorzeń jak miażdżyca, nadciśnienie tętnicze, zawał serca, udar mózgu. Dzięki dużej ilości warzyw i owoców w diecie menu bogate jest w witaminy antyoksydacyjne, które chronią przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Te z kolei odpowiedzialne są za procesy przedwczesnego starzenia. Odgrywają także znacząca rolę w powstawaniu zmian nowotworowych. Wegetariańskie menu bogate jest w błonnik pokarmowy, który przyspiesza perystaltykę jelit, zatem zabezpiecza przed zaparciami, obniża poziom cholesterolu w organizmie, wiąże toksyny i metale ciężkie ułatwiając ich usuwanie z organizmu, pomaga obniżyć poziom glukozy we krwi.


Uzupełniaj białko

Mimo wszystkich zalet, jakie niesie ze sobą stosowanie diety wegetariańskiej, jej przeciwnicy wskazują także na negatywne skutki, które zagrażać mogą zdrowiu. Głównym powikłaniem niewłaściwie zbilansowanej diety mogą być wszelkiego rodzaju niedobory - od białka poczynając, poprzez witaminę D i B12 na żelazie kończąc. Podkreśla się jednak, iż do takiej sytuacji doprowadzić może jedynie nieumiejętnie skomponowane menu. W przypadku, gdy rezygnując z mięsa, nie zastąpimy go innymi cennymi źródłami białka, liczyć musimy się z tym, że prędzej czy później doprowadzi nas to do niedoboru pełnowartościowego białka.

Dlatego tak istotne jest, aby menu wykluczające mięso, ryby i drób było jednocześnie bardzo urozmaicone, bogate w takie produkty jak: soja, soczewica, fasola, groch, ciecierzyca, także gruboziarniste kasze, które dostarczą nam odpowiednich ilości białka. Nie wolno zapominać także o brokułach, orzechach, suszonych brzoskwiniach czy owsiance, które są dobrym źródłem żelaza. Ponieważ wchłaniane jest ono w obecności witaminy C, ważne jest, aby menu dostarczało sporych jej dawek. Odnaleźć można ją w owocach cytrusowych, papryce, natce pietruszki czy ziemniakach.

Problem stanowić może dostarczenie odpowiedniej dawki witaminy B12. Jej głównym źródłem są bowiem podroby, ryby i nabiał. Osoby, które zdecydują się na pozostawienie w jadłospisie mleka i jego przetworów nie powinny mieć kłopotów ze zbyt niską jej zawartością w menu. Jednak w przypadku wszystkich tych, którzy również te produkty usuną z diety, konieczne może być zażywanie preparatów z witaminą B12.

Znacznie większym ryzykiem obciążone jest stosowanie bardzo restrykcyjnych odmian wegetarianizmu, jak weganizm, witarianizm czy frutarianizm. Tutaj eliminacja produktów żywnościowych jest tak duża, szczególnie we fruitarianizmie, że skomponowanie pełnowartościowej diety, dostarczającej składników niezbędnych do prawidłowej pracy organizmu, staje się niemalże niemożliwa.

Autor: Joanna Kopińska

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Wegetarianie to biedni ludzie. Naprawdę współczuję im. Mięso to mięso i nic nie zastąpi smaku oraz wartości mięsa. ... że nie krzywdzić zwierząt? A ludzi można krzywdzić? Rozumiem, że wegetarianie nie krzywdzą ludzi - czy aby na pewno - to może zapytajcie bliskich jak oni to widzą.

  • 2016-03-31 gość

    każdy ma prawo do własnego zdania. Wiedz, że jedząc mięso można być przyjacielem zwierząt. Kiedy ono już trafiło na czyjś talerz, nie żyło od jakiegoś czasu. Ten kto je zje nie przyczynił się do jego zabicia, po prostu jest bierny w tej kwestii. A jeżeli chodzi o ubój w celach konsumpcyjnych to już przyzwyczajenie ludzkości. Jestem pewna, że gdyby nie to że mięso ma dobry wpływ na nasz organizm, zadowolilibyśmy się wegetariańską strawą ;)

  • 2016-03-31 gość

    Niech każdy je co chce. Moi rodzice są po 80 siatce, dobrze się czują i całe życie jedzą mięso, masło, smażą wyłącznie na smalcu. Ja też jem mięso i jestem zdrowa. Mój brat mięsa nie je i ciągle coś mu dolega. Moja bratowa nie je mięsa od ok. 20 lat, a gruba jest...Wegetarianie to upierdliwe dziwolągi. Człowiek powinien jeść wszystko, oczywiście bez przesady.

  • 2016-03-31 gość

    mięso to mięso a nie zielenina

  • 2016-03-31 gość

    Mam 14 lat od dwóch lat jestem wegetarianką ^^ I czuję się z tym dobrze :D