Uzdrawiająca moc barw

Gdy po deszczu pojawi się na niebie wielokolorowa tęcza, każdy czuje się odświeżony i ogrania go dobry nastrój. To nie przypadek, bo barwy mają niezwykłą moc. Ich lecznicze własności wykorzystywały już medycyna chińska i egipska. Wierzono, że właściwy kolor może przywrócić człowiekowi równowagę i harmonię.

Współcześnie, coraz częściej wykorzystuje się kolory dla zmiany i poprawy nastroju, a także jako pomoc w leczeniu zarówno dolegliwości fizycznych jak i psychicznych.


Właściwości kolorów

Każdy kolor inaczej działa na psychikę i może wywołać różne reakcje, przyczynić się do złagodzenia objawów lub nawet usunięcia dolegliwości. Dlaczego tak się dzieje? Terapeuci zajmujący się kolorami twierdzą, że każda barwa emituje określoną częstotliwość drgań, podobnie jak komórki ludzkiego ciała. Jeśli jesteśmy zdrowi, ta częstotliwość jest stała. Jeśli częstotliwość zaczyna się zmieniać, może to oznaczać, że coś niepokojącego zaczyna się dziać w organizmie. Może to być sygnałem, że trzeba natychmiast zainteresować się własnym ciałem. Bo ciało różnymi sposobami daje znać o powstających w nim nieprawidłowościach, między innymi za pomocą pojawiających się skłonności do wybierania określonych barw.

Ktoś, kto jednakowo lubi wszystkie kolory, jest osobą w miarę zrównoważoną psychicznie i fizycznie. Natomiast szczególna sympatia lub antypatia do którejś z barw bywa najczęściej oznaką zachwiania się tej równowagi i zwiastunem zaczynającej się choroby.


Zaplanujmy zmiany barw

Dobrze jest często zmieniać kolor pościeli, w której śpimy, a także nosić różnokolorową bieliznę. Powinniśmy unikać „brudnych” odcieni brązów, zieleni, czerni, siwych, gdyż wywołując uczucie przygnębienia, opóźniają proces zdrowienia i mogą działać przygnębiająco.

Jeśli planujemy malowanie i urządzanie mieszkania, warto przy projektowaniu wnętrza wykorzystać wiedzę o kolorach. Najlepiej, gdy wszystkie zmiany dokładnie przemyślimy, tak aby kolory ze sobą harmonizowały. Wybierajmy tylko takie, które lubimy, umiejętnie je komponując w pomieszczeniach, w których przebywamy. Najlepiej malować ściany na kolory pastelowe, stonowane. Zbyt mocne, jaskrawe i intensywne mogą działać pobudzająco, doprowadzać do agresji. Sypialnia, miejsce wypoczynku, powinna mieć kolor uspokajający, sprzyjający wypoczynkowi, łazienka natomiast odświeżający.

W mniejszym mieszkaniu, w którym nie można na stałe wydzielić pomieszczeń do określonych celów, można zastosować pewną sztuczkę. Na pomalowanych na jasne, pastelowe kolory ścianach można powiesić dekoracyjne akcenty, które zapewnią pożądane działanie: błękitny szal, czy firankę, jeśli potrzebujemy się uspokoić. Rozłóżmy czerwony dywanik na podłodze, albo zróbmy bukiet kwiatów z czerwonej krepiny, jeśli potrzebujemy energii i siły do działania. Można nawet zastosować doraźne rozwiązanie: założyć szlafrok, czy poszewkę na poduszkę w odpowiednim kolorze, aby wprawić się w pożądany nastrój.


Kolory na talerzu

Amerykańska psycholog i terapeutka Jane Firbank twierdzi, że kolor dania jest dla jedzącego ważniejszy, niż smak potrawy. Nie ma wątpliwości, że talerz pełen kolorowych sałatek jest dla oczu „smaczniejszy”, niż ten z ziemniakami polanymi burym sosem. Barwy są dla mózgu niezwykłym bodźcem, potrafią zmienić nasze gusty kulinarne i przekonać do nowych zapachów.

Im więcej jaskrawych kolorów na talerzu, tym bardziej rośnie apetyt i zainteresowanie daniem. Gdy potrzeba nam energii, to terapeuta kolorystyczny radzi jeść więcej potraw zawierających kolor czerwony i pomarańczowy. Do dań romantycznych dla dwojga radzi z kolei dodawanie fioletowych owoców - śliwek, a do picia podawać energetyzujące żółte, cytrynowe napoje.

Codzienne (zwłaszcza po pracy) polecane są sałatki z różnych zielonych warzyw. Trzeba je jeść nie tylko ze względu na zapotrzebowanie organizmu na witaminy, ale również dlatego, że zieleń uspokaja. Podanie wtedy jarzyn o kolorach energetyzujących może wywołać agresję, rozdrażnienie i jeszcze większe zmęczenie.

Z kolei, gdy chce się namówić dziecko do zjedzenia sałatki, powinno się dodać do niej nieco jaskrawych akcentów kolorystycznych, aby pobudzić zainteresowanie malucha. Zaś osoby na diecie, powinny pamiętać, że kolorowe potrawy wywołują uczucie większej sytości,


Jaki kolor jest dobry dla ciebie?

Czerwień - pobudza, wyostrza zmysły
Pomarańcz - ożywia, regeneruje i pobudza ciało
Żółć - pobudza umysł, wzmacnia
Zieleń - przywraca równowagę, uspokaja, relaksuje
Błękit - wycisza i koi nerwy, działa antybakteryjnie.
Indygo - neutralizuje ból i cierpienie, pomaga w leczeniu schorzeń psychicznych, daje spokój.
Fiolet - wskazany jest dla osób zajmujących się pracą twórczą, łagodzi stres i napięcia, przeciwdziała bezsenności, uśmierza newralgiczne bóle głowy, oczyszcza i ożywia krew.
Czerń - kojarzy się z nadwrażliwością i skłonnością do stresów
Biel - może powodować utratę energii.


W zabiegach kosmetycznych wykorzystuje się kolory, by walczyć z różnymi niedoskonałościami urody:

na cellulit - fiolet i czerwony
na zmarszczki - czerwony i żółty
na trądzik - błękitny, zielony i czerwony z dodatkiem pomarańczowego.


Nadmiar koloru czerwonego - u osób nerwowych powoduje ataki agresji, złości, stany szału. Niedobór tego koloru – osłabia aktywność psychiczną wytwarzając stany apatii, bierności, bezwolności i pustki psychicznej.

Nadmiar koloru pomarańczowego - pobudza egoizm i indywidualizm, pobudza chęć wyłączności. Niedobór koloru pomarańczowego - osłabia, wywołuje syndrom ofiary.

Brak koloru żółtego - osłabia pamięć.

Nadmiar i niedobór koloru zielonego - pozbawia organizm możliwości eliminowania substancji toksycznych i trujących. Nadmiar zieleni rodzi przewrażliwienie!

Nadmiar koloru niebieskiego - daje osobowość bezinteresowną, którą łatwo wykorzystać, a także zobojętnienie na ból i cierpienie własne i cudze. Może wywołać infantylną naiwność i bezczynny błogostan. Niedobór koloru niebieskiego powoduje obniżenie tolerancji na ból i cierpienie.

Autor: Iwona Widzyńska-Gołacka

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    A ja lubię niebieski do tego stopnia, że robiłam sobie kiedyś niebieskie pasemka na włosach teraz już mi przeszło, ale nadal lubię niebieski.

  • 2016-03-30 gość

    A jeśli to nie włosy, lecz Photoshop? ;>

  • 2016-03-30 gość

    Muszę poprosić moją lubą, żeby pokolorowała sobie włosy, jak pani na tym zdjęciu powyżej. Wówczas jej barwy mnie uzdrowią i połączymy przyjemne z pożytecznym!