Uwaga. Twoja waga!

„Nie mieszczę się w ubrania". „Ledwo wchodzę na trzecie piętro". „Nie mogę zawiązać butów" - takie zdania powtarzane są przez osoby niezbyt szczupłe, z nadwagą i otyłe. Nadmiar tłuszczu to nie tylko problem estetyczny, to przede wszystkim wróg zdrowia.

Im bliżej lata, tym większa panika w poszukiwaniach diet, które po miesiącach beztroskiego objadania się pozwolą nam stracić nagromadzone kilogramy. Niestety wybieramy te diety, które obiecują szybkie efekty, nie zastanawiając się najczęściej, czy podjęte działania są bezpieczne dla naszego zdrowia.


Okazuje się, że zbyt duży obwód talii to nie tylko wada urody, ale przede wszystkim zagrożenie dla zdrowia. Dlaczego otyłość brzuszna jest taka groźna? Tkanka tłuszczowa blisko talii składa się z dwóch różnych warstw. Jedna leży tuż pod skórą i niemal nie wpływa na zdrowie. Tymczasem ta druga, leżąca w jamie brzusznej, otacza narządy wewnętrzne i w nadmiernej ilości zwiększa zagrożenie chorobami układu krążenia. Tłuszcz wewnętrzny uwalnia różnorodne substancje, takie jak białka i hormony powodujące stany zapalne, które mogą mieć wpływ na naczynia krwionośne, zwiększając ryzyko wystąpienia zakrzepicy i zawału. Tłuszcz ten również uwalnia kwasy tłuszczowe, które dostają się do wątroby, potężnego źródła przemiany materii w organizmie. Zakłóca to sposób, w jaki nasze ciała zużywają glukozę i tłuszcze, co często powoduje problemy zdrowotne, np. cukrzycę typu 2 i nadciśnienie. Badania naukowe potwierdziły, że są także powodem podwyższonego ciśnienia tętniczego, zbyt wysokiego poziomu cukru i złego cholesterolu we krwi. Osoby z otyłością brzuszną są znacznie bardziej narażone na raka, choroby serca i depresję.


- Otyłość jest chorobą i trzeba ją leczyć stale - mówi prof. dr hab. Barbara Zahorska-Markiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością. - To jest choroba neurologiczno-fizjologiczna i otyły pacjent ma na pewno towarzyszące jej dolegliwości, a jeśli ich nie wykryto, znaczy to, że go źle zbadano! Jak dotąd leczenie otyłości nie jest właściwe, tak więc co roku z jej powodu umiera 5000 osób, a 250 tysięcy ma BMI powyżej 40, pomóc im może tylko operacja bariatryczna. W tej chwili operuje się około 200 osób rocznie.


Kiedy należy pomyśleć o wizycie u lekarza i dietetyka? Wielu specjalistów twierdzi, że pilne staje się to, gdy obwód talii kobiety przekracza 80 cm, a mężczyzny 88 cm. Inni mówią, że niepokoić się należy wtedy, gdy niezależnie od obwodu talii tracimy kontrolę nad tym, co jemy i zaczynamy nieopanowanie tyć. Jeszcze inni proponują, aby zainteresować się swoim współczynnikiem BMI.


Otyłość sprzyja chorobom

Osoby puszyste uważane są na ogół za wesołe, pogodne i obdarzone poczuciem humoru. I Rzeczywiście często tak bywa, ale z czasem konsekwencje nadwagi czy wręcz otyłości pojawiają się i są coraz poważniejsze. Na początku zacznie się prawie niewinnie: łatwe męczenie się, pocenie - nawet przy niewielkim wysiłku, duszności, potem dołączy się bezsenność, a serce przyspieszy pracę. Kłopoty zasygnalizuje układ pokarmowy nadmiernie obciążany dostarczaną ilością jedzenia, pojawią się zaparcia. Potem zaczną się „skarżyć" stawy i kości, coraz bardziej boląc, bo są zmuszone do dźwigania zbyt wielkiego ciężaru. A osoby z dużą nadwagą muszą liczyć się ze wzrostem we krwi poziomu glukozy, cholesterolu, trójglicerydów i kwasu moczowego, a badanie USG pokaże stłuszczenie wątroby lub kamicę pęcherzyka żółciowego. Niestety, tych powikłań zdrowotnych spowodowanych nadwagą może być o wiele więcej. Dlatego trzeba jak najszybciej skontaktować się z lekarzem i bezwzględnie zacząć walkę ze zbędnymi kilogramami.

Dr Robert Drozdowski z Kliniki Chorób Wewnętrznych Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej: - O otyłości w 20-70 proc. decydują czynniki genetyczne, a tak duże rozbieżności spowodowane są wielością genów, które o tym decydują. Zaś wśród czynników nabytych najczęściej są to: złe nawyki żywieniowe, mała aktywność fizyczna, stres i zaburzenia emocjonalne, czynniki kulturowe i tradycje rodzinne. Przyczyniają się do otyłości również niektóre leki i uszkodzenie podwzgórza.


Co to jest dieta

Wiele osób sądzi, że dieta oznacza odchudzanie, czyli walkę z kilogramami. Tymczasem są to jedynie te najbardziej znane diety, ale mogą być jeszcze inne, np.: lecznicza - dobrana do określonej choroby, związana z eliminacją określonej grupy produktów lub jednego z nich, jego konsystencją i sposobem przygotowania; dieta niskocholesterolowa - przy chorobach serca; wysokoenergetyczna - w wychudzeniu, bogato białkowa - dla sportowców i rekonwalescentów.

Zatem powstaje pytanie, jaka dieta jest dla nas najlepsza, czyli co wybrać spośród wielu proponowanych nam przez specjalistów zaleceń. Są dietetycy proponujący diety uniwersalne, te odpowiednie i korzystne dla wszystkich, zaś inni oferują te przeznaczone dla określonych pacjentów, osób, grup. Są więc diety - na przykład - polecane dla osób o określonej grupie krwi: inna dla grupy A i inna dla grupy B, osobna dieta dla grupy AB, a jeszcze różna dla grupy 0. Są diety trzydniowe, tygodniowe czy 13-dniowe.


Diety niebezpieczne dla zdrowia

Prawidłowa, dobrze przygotowana dieta odchudzająca powinna mieć niewiele kalorii, ale dostarczać organizmowi wszystkich niezbędnych składników pokarmowych. Niestety, wiele diet nie spełnia tego drugiego warunku. Są bardzo restrykcyjne, ale niezrównoważone. Są więc np. groźne w skutkach diety jednoskładnikowe: przez tydzień je się tylko chudy biały twaróg albo tylko gotowane na twardo jaja. Mniej ostatnio popularna dieta Atkinsona lub Kwaśniewskiego polega na jedzeniu tłustych potraw i ograniczeniu węglowodanów. Rzeczywiście, chudnie się na niej, ponieważ zjadając dużo tłuszczu, nie czuje się głodu i w efekcie mniej się je. Poza tym, gdy przyjmuje się bardzo mało węglowodanów, organizm łatwiej spala tłuszcze. Dieta jest szkodliwa, ponieważ jedzenie tak dużej ilości nasyconych tłuszczy może powodować choroby, np. miażdżycę. Ograniczenie ilości węglowodanów, witamin i składników mineralnych powoduje ospałość i brak energii.

Inne diety zalecają np. ograniczenie dziennej ilości kalorii do 500, czyli spożywanie przykładowo chudego mięsa i ryb oraz niewiele warzyw z wyłączeniem strączkowych (np. fasola, soja) i okopowych (ziemniaki, buraki). W swoim czasie bardzo popularna była dieta kapuściana. Gotowało się zupę z wszystkich warzyw, wykluczając ziemniaki i buraki. Można jej było zjeść tyle, ile się chciało, ale brakowało w niej białka i tłuszczu. Są też jadłospisy zalecające tylko picie mleka przez kilka dni, z wykluczeniem wszelkich innych pokarmów. Są także diety eliminujące wszystkie pokarmy, a pozwalające pić tylko czystą wodę. To już raczej nie dieta, ale głodówka lub post.

Ważne jest to, aby diety dostosować do wagi, wieku, a przede wszystkim stanu zdrowia osoby pragnącej zrzucić kilogramy. Absolutnie nie wolno się odchudzać kobietom w ciąży. Nie powinny pościć także dzieci i rosnąca młodzież. Jednak i oni powinni zachować pewien umiar w jedzeniu, aby nie dopuścić do otyłości i nadwagi. Na to, co jedzą, powinny także zwracać uwagę osoby szczupłe, aby nie znaleźć się w grupie puszystych. Bo łatwiej „stracić" 3 kg, niż 30!


Diety polecane

Dr Agata Gaździńska z Zakładu Promocji Zdrowia i Aktywności Fizycznej WIML: - Pojęcie diety i właściwego stylu żywienia należą do najmniej zrozumiałych i niewłaściwie wykorzystywanych środków w zapobieganiu i zwalczaniu otyłości. Dla większości dieta wiąże się z olbrzymimi wyrzeczeniami i nieprzyjemnościami. Najczęściej kojarzy się z głodówką lub znacznym obniżeniem kaloryczności posiłków. Niewiele osób kojarzy ją z racjonalnym żywieniem lub modyfikowaniem zachowań żywieniowych.

Najwłaściwsze diety to takie, które zawierają to wszystko, co jest niezbędne organizmowi, czyli diety zrównoważone. Powinny składać się ze wszystkich dostępnych pokarmów, być urozmaicone i smaczne. Wyeliminowane zaś powinny być wszelkie słodycze i ciasta, tłuszcze nasycone oraz produkty mączne, takie jak pieczywo, makarony i oczywiście fast foody oraz dania gotowe pełne tłuszczu, chemii i kalorii. Bardzo istotne jest ograniczenie również ilości jedzonych potraw i refleksja nad sposobem ich przyrządzania: nic smażonego na tłuszczu, raczej gotowane i pieczone.


Suplementy w diecie

Jeśli dieta składa się wyłącznie z warzyw i owoców, wygląda z pozoru na bardzo zdrową, oczyszczającą jelita i odchudzającą. I wszystko to prawda, brakuje w niej jednak bardzo ważnych witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K), które są niezbędne dla zdrowia i urody - wzroku, układu odpornościowego, skóry, dobrego wchłaniania wapnia i fosforu, zwalczania wolnych rodników...


Zagrożenie chorobami serca

Prof. dr hab. Zbigniew Gaciong, prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologi WUM: - Badania wykazały, że przyczyną pierwotnego nadciśnienia tętniczego u 78 proc. mężczyzn i u 65 proc. kobiet jest otyłość. Wzrost masy ciała o 10 proc. powyżej idealnej powoduje wzrost ciśnienia skurczowego o 6,5 mm Hg, wzrost stężenia cholesterolu o 12 mg/dl i wzrost stężenia glukozy o 2 mg/dl.

Chory, zmieniając swoje postępowanie, może wpłynąć na spadek ciśnienia tętniczego. Ćwicząc 4 razy w tygodniu po 30 minut, jest gotowy obniżyć je o 5, a nawet o 10 mm Hg, chudnąc o 1 kg, obniża je o 1 mm Hg, a ograniczając spożywanie alkoholu o 1 drinka mniej codziennie, obniża je również o 1 mm Hg.


Zagrożenie cukrzycą

Prof. Waldemar Karnafel, kierownik Katedry i Kliniki Gastroenterologii i Chorób Przemiany Materii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego: - Ryzyko cukrzycy zwiększa otyłość, a nawet już nadwaga. Niebezpieczna jest zwłaszcza otyłość brzuszna. U kobiet można ją podejrzewać, gdy obwód talii wynosi ponad 80 cm, u mężczyzn ponad 94 cm.

Cukrzyca zwłaszcza na początku choroby jest niezbyt groźna i stosunkowo łatwa do zatrzymania. Niestety, brak objawów powoduje, że chorzy o niej nie wiedzą, a powikłania należą do pięciu najczęstszych przyczyn śmierci w krajach rozwiniętych. Obecnie liczba śmiertelnych ofiar cukrzycy na świecie jest zbliżona do liczby umierających z powodu AIDS.

Powikłania, które daje nieleczona cukrzyca, to choroby serca i udar mózgu - 65% zgonów związanych jest z cukrzycą. Odpowiada ona również za blisko 60% nieurazowych amputacji kończyn, a także utratę wzroku.

Autor: Oprac. Iwona Widzyńska-Gołacka

Komentarze