Uwaga, to zawał! Pierwsza pomoc

Zawał serca może przyjść całkiem niespodziewanie. Dopada chorego na plaży, w kinie, podczas spaceru – od nas, świadków zależy często życie drugiego człowieka.

58-letni mężczyzna wybrał się w niedzielne przedpołudnie do rodziny na obiad. A że rodzina mieszkała niedaleko, około 2 km, postanowił się przespacerować. Już w połowie dystansu zaczął odczuwać niewielki ucisk w klatce piersiowej, gdzieś na wysokości mostka. Zwolnił trochę tempo i po chwili ucisk zniknął.


Mężczyzna dotarł do domu, pozostały mu do pokonania jedynie dwa piętra. W czasie wchodzenia po schodach ponownie pojawił się dziwny ucisk w klatce piersiowej, który po dotarciu do mieszkania zamienił się w ostry ból za mostkiem. Gdy krewni zobaczyli mężczyznę zaniepokoili się. Był blady, spocony i przestraszony. Na pytanie, co się dzieje odpowiedział, że odczuwa piekący ból za mostkiem, który promieniuje do lewej ręki i ma uczucie braku powietrza. Rodzina posadziła mężczyznę w fotelu i niezwłocznie zatelefonowała na numer 112 informując dyspozytora o dolegliwościach krewnego.


Po kilku minutach zjawił się Zespół Ratownictwa Medycznego typu P (tylko ratownicy medyczni). Ratownik po zebraniu wywiadu, zmierzył ciśnienie tętnicze, glukometrem oznaczył poziom cukru we krwi, wykonał przy pomocy przenośnego defibrylatora EKG i połączył się telefonicznie z lekarzem.

Po krótkiej rozmowie zapadła decyzja o konieczności przetransportowania mężczyzny do najbliższego szpitala. Ratownicy podali mężczyźnie tabletkę Polopiryny i dawkę Nitromintu a następnie wykorzystując specjalne krzesełko, znieśli mężczyznę do ambulansu i „na sygnale” pojechali do szpitala.

W czasie transportu przez maseczkę twarzową pacjent otrzymywał tlen. W Szpitalnym Oddziale Ratunkowym po wykonaniu EKG i badań analitycznych lekarz dyżurny rozpoznał ostre niedokrwienie mięśnia sercowego. W związku z utrzymującym się nadal silnym bólem w klatce piersiowej pacjentowi podano dożylnie Morfinę, po której ból znacznie się zmniejszył. Pacjent został przyjęty na oddział kardiologii inwazyjnej, gdzie wykonano pilną koronarografię. Po zdiagnozowaniu zwężenia jednej z tętnic wieńcowych założono stent. Miesiąc później mężczyzna wybrał się ponownie, tą samą trasą, w odwiedziny do rodziny. Tym razem dotarł do celu bez problemów.


Objawy zawału

Zwiększone zapotrzebowanie mięśnia sercowego na tlen występuje najczęściej w czasie wysiłku fizycznego lub dużego obciążenia psychicznego, stresu. W grupie ryzyka są też chorzy na nadciśnienie tętnicze, ich serce również potrzebuje więcej tlenu.

Objawy ostrego niedokrwienia mięśnia serca to najczęściej ból dławicowy opisywany, jako „tępy”, „uczucie ucisku”, „ciężar”, „ściskający” umiejscowiony w klatce piersiowej. Ból może promieniować do ramion, szyi lub żuchwy. Objawy towarzyszące to nudności, wymioty, pocenie się, spłycenie oddechu, omdlenie.

Dolegliwości tych, szczególnie u osób z czynnikami ryzyka, nie wolno lekceważyć, gdyż może to zakończyć się nagłym zatrzymaniem krążenia i śmiercią.

W przypadku wystąpienia opisywanych objawów należy natychmiast przerwać wysiłek fizyczny, usiąść lub położyć się. Wyjątkiem będą tu osoby z niskim ciśnieniem tętniczym krwi, które wymagają ułożenia w pozycji horyzontalnej, niekiedy z uniesieniem nóg.


Co robić?

- telefonujemy na numer 112 i dyspozytorowi medycznemu przekazujemy informację o dolegliwościach oraz dokładny adres miejsca zdarzenia

- unikamy podawania płynów. Jeżeli to konieczne można zwilżyć wodą usta osoby cierpiącej

- możemy podać pół tabletki popularnej Polopiryny lub jedną tabletkę Polopiryny S (zawierają kwas acetylosalicylowy) Należy ją rozgryźć popijając niewielką ilością wody

- mierzymy ciśnienie. Gdy ciśnienie skurczowe (to wyższe) przekracza 90 mm możemy podać jedną tabletkę nitrogliceryny (pod język) lub zaaplikować doustnie („psiknąć” ) jedną dawkę Nitromintu czyli nitroglicerynę w aerozolu

- uspokajamy osobę cierpiącą i zabezpieczamy podstawowe czynności życiowe
(oddech i krążenie). Czekamy na przybycie zespołu ratownictwa medycznego


* Doktor Jacek Urbanowicz jest specjalistą anestezjologii, intensywnej terapii i medycyny ratunkowej. Jest kierownikiem oddziału medycyny ratunkowej 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy

Autor: Jacek Urbanowicz

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Zwłaszcza z pierwszej pomocy...