Uśmiechnij się

Każdy z nas rodzi się z tą umiejętnością, choć nie każdy pamięta o jej wykorzystywaniu. A uśmiech to najkrótsza droga do innych ludzi - jak mawiała moja babcia.

Jako dzieci chętnie i często się uśmiechamy, wprawiając w zachwyt naszych rodziców i bliskich. Później koleje życia, ale też nasza wrodzona skłonność, mogą zmieniać częstotliwość uśmiechania się. Na to, czy z natury jesteśmy pesymistami czy optymistami, nie mamy specjalnego wpływu, ale nawet jeśli nie jesteś urodzoną śmieszką, to jeszcze nie powód, by się nie uśmiechać. Wpływ uśmiechu na jakość naszego życia, a także na relacje społeczne znany jest od tysiącleci - nie wiedzieć czemu jednak rzadko sięgamy po to proste narzędzie, które jest tak skuteczne. I dostępne każdemu.



Jasny komunikat

 

Uśmiech niesie za sobą konkretny komunikat - mówi, że ten, kto się uśmiecha, jest życzliwy, przyjaźnie nastawiony, sympatyczny i pełen zrozumienia. Uśmiech mówi innym, „jestem w dobrym nastroju, więc wszystko pójdzie łatwiej" - lot samolotem (na pokładzie witają nas uśmiechnięte stewardessy), wizyta u lekarza (o ile już w rejestracji ktoś do nas się uśmiechnie), sprawa do załatwienia w urzędzie (przydałby się tu uśmiech częściej...) czy zwykłe zakupy (łatwiej i chętniej wydamy pieniądze, gdy jesteśmy sympatycznie potraktowani przez personel sklepu). Ale to działa w dwie strony - jeśli my się uśmiechniemy, zwiększamy szansę na uśmiech u innych.

 

 

Uśmiechnięte miejsca na globie

 

Większa skłonność do uśmiechania się nie zależy jedynie od naszego genotypu, ale także od miejsca urodzenia. Naukowcy z Cambridge University przeprowadzili sondaż wśród 43 tysięcy respondentów z 23 krajów Europy, badając m.in. optymizm i pozytywne relacje z innymi, i okazało się, że Duńczycy mają najwięcej powodów do uśmiechu i zadowolenia z życia (41 proc. deklaruje zadowolenie), za nimi są Szwajcarzy (31 proc.) oraz Austriacy (28 proc.). Poza podium, ale wciąż w pierwszej piątce znajdują się mieszkańcy Finlandii (27 proc.) i Norwegii (26 proc.). Polacy zajmują... smutne, 17 miejsce (poziom naszego optymizmu oceniono na 13 proc.), za nami jest Ukraina (12 proc.), Bułgaria (11 proc.) i Słowacja (10 proc.). Co ciekawe, ostatnie miejsce dzielą mieszkańcy dwóch, odległych i kulturowo i geograficznie krajów - Rosja i Portugalia, poziom poczucia zadowolenia z życia i powodów do uśmiechu wynosi tu zaledwie 9 proc.

 

 

Zamożność a optymizm

 

Z powyższych danych wynika, że o uśmiech i zadowolenie z życia łatwiej jest w krajach bardziej zamożnych. Ale wbrew trudnościom warto się uśmiechać, bo uśmiech pomaga te trudności znieść!

 

- Gdy dziś na skrzyżowaniu zgasł mi silnik w najmniej oczekiwanym momencie, bo znów zapomniałam o sprzęgle, już widziałam w wyobraźni zniecierpliwionych, trąbiących na mnie i wrzeszczących kierowców - opowiada Kasia. - Spojrzałam przed siebie, kogo zablokowałam, uśmiechnęłam się i jak do głuchoniemego wyraźnie recytując powiedziałam: „Przepraszam". Pan z samochodu z naprzeciwka odpowiedział uśmiechem i spokojnie poczekał, aż odpalę auto i odjadę. Uśmiech działa na ludzi. Zwłaszcza prawdziwy.

 

Bo z uśmiechem jest tak, że jak się nim z kimś dzielimy, to go mnożymy. Warto się o ten uśmiech postarać, także wtedy, gdy chcemy dostać pracę.

Uśmiech wpisany w CV

 

Jeśli szukasz pracy jako przedstawiciel handlowy, nauczyciel, trener, prezenter, aktor, statysta, kelner czy sprzedawca - twój przyszły pracodawca szczególnie przyjrzy się temu, jak się uśmiechasz. I nie chodzi tu jedynie o stan uzębienia, lecz także o uśmiech jako pozytywny sygnał dla potencjalnych klientów. To bardzo ważne. Badania przeprowadzone przez jedną z katowickich klinik wykazały, że dla ponad 83 proc. ankietowanych uśmiech ma znaczenie w kontakcie z drugą osobą, a aż 69 proc. zwróciło uwagę na uśmiech swojego współpracownika. 71 proc. ankietowanych pracodawców życzyłoby sobie w swojej firmie osoby z pięknym uśmiechem, zwłaszcza jeśli miałaby pełnić eksponowane stanowisko (95 proc.). Ponad połowa ankietowanych pracodawców (56 proc.) deklaruje, że uśmiech wpływa na ocenę kandydata do pracy.

 

Zanim więc zaczniesz rozmowę rekrutacyjną, po prostu się uśmiechnij przy powitaniu i podaniu ręki, bo nie uśmiechając się, możesz zostać uznana/ny za osobę niesympatyczną i szanse na zatrudnienie drastycznie zmaleją. Twój przyszły pracodawca gotów jest pomyśleć, że takie samo wrażenie, jakie wywierasz na nim, będziesz wywierać na klientach. Uśmiech z kolei zapowiada, że jesteś osobą życzliwą, pogodną, optymistycznie nastawioną do życia i pracy, łatwo nawiązującą kontakty i miłą we współpracy. To przepustka na drodze zawodowej, szansa na awans i rozwój kariery.

 

 

Optymistom żyje się lepiej

 

Nawet najwięksi ponuracy mogą nauczyć się uśmiechać i śmiać, a tym samym pozytywnie wpływać na swój organizm i otoczenie. Może w tym pomóc... joga śmiechu, zbawiennie wpływająca także na samopoczucie i zdrowie. To już sprawdzone - ludzie uśmiechnięci, pogodni, zadowoleni żyją i dłużej, i lepiej. A uśmiech w gronie innych uśmiechniętych osób jest najlepszym pomostem do budowania życzliwych i przyjaznych relacji.

 

Jogę śmiechu, wywodzącą się z Indii, i terapie śmiechem coraz częściej stosuje się także w Polsce. Grupowe sesje prowadzone są m.in. w warszawskim centrum onkologii, bo pozwala ona znosić psychiczne obciążenia, poprawia nie tylko nastrój, ale i wzmacnia odporność organizmu. Na całym świecie jest już kilkanaście tysięcy ośrodków, w których ludzie zbierają się systematycznie, by razem się pośmiać. Śmiech, uśmiech, optymizm obniża poziom lęku.

 

- A im niższy poziom lęku, tym mniejsze obciążenie organizmu. Zatem i dłuższe życie - potwierdza Paweł Droździak, psycholog i psychoterapeuta.

Autor: Renata Mazurowska

Komentarze