Urazy - co robić?

Pojawiające się po upadku lub uderzeniu krwiaki, zwane potocznie siniakami, a także obrzęki są nie tylko mało estetyczne, ale także potencjalnie groźne dla ich właścicieli.

Zmiana koloru stłuczonego miejsca jest naturalna

FAKT. Zmiana barw stłuczonego miejsca, zwykle od ciemnogranatowego do żółtego, to efekt uszkodzenia – wskutek siły upadku lub uderzenia – naczyń włosowatych, czyli cienkościennych naczyń krwionośnych, które oplatają tkanki, docierając do prawie każdej komórki ciała. Pęknięcie naczyń krwionośnych sprawia, że krew przedostaje się do otaczającej tkanki podskórnej. Skóra nad siniakiem nie zostaje uszkodzona, zmienia jedynie swoją barwę. Do kolorowego zabarwienia skóry dochodzi dopiero w momencie resorpcji – wchłaniania hemoglobiny z uszkodzonych naczyń włosowatych, co nie następuje od razu. Za sprawą tego procesu stłuczone miejsce zaczyna zmieniać kolor – od czerwonego, przez ciemnogranatowy (siny, stąd nazwa – „siniak”), przez niemal wszystkie odcienie fioletu, aż do żółtego lub bladozielonego. Naturalny odcień skóry wraca, gdy uszkodzone komórki krwi zostaną wchłonięte do krwiobiegu.


Lód przynosi ulgę

FAKT. Dobrze jest zaraz po wystąpieniu urazu przyłożyć na bolące miejsce okład z lodu, dzięki temu naczynka krwionośne obkurczą się, a krwawienie podskórne się zmniejszy. Ponadto okład z lodu zmniejsza opuchliznę i sprawia, że ból staje się mniejszy. Warto jednak pamiętać, że lód najlepiej przyłożyć na czas nie dłuższy niż 10 minut, ponieważ zbyt długi kontakt z niską temperaturą jest dla skóry nie tylko wyjątkowo nieprzyjemny, ale także szkodliwy. Dobrze, aby lód przykładany był przez lniany lub bawełniany materiał, unikniemy wtedy niemiłego uczucia w momencie kontaktu skóry z lodem.


Domowe sposoby na krwiaki i obrzęki nie są skuteczne

MIT. W przypadku małych krwiaków i obrzęków doskonale sprawdzają się babcine sposoby: przykładanie liści kapusty i babki lancetowatej, które sprawnie likwidują opuchliznę. Warto również sięgnąć po maści i żele zawierające arnikę górską, która ułatwia gojenie się siniaków, a także działa przeciwbólowo. Polecany jest również wyciąg z żywokostu, który przyspiesza znikanie krwiaków (ewentualnie okłady z jego liści). Warto też pamiętać o tym, że żywokost zawiera alantoinę, pobudzającą wzrost nowych komórek. W przypadku siniaków okolic oczodołu należy jak najszybciej po urazie przyłożyć zimny kompres bądź okład z lodu. Następnego dnia z kolei przyłożyć ciepły, wilgotny kompres. I co najważniejsze – bez przerwy trzeba pamiętać o wzmacnianiu naczyń krwionośnych.

Jak to zrobić? Przede wszystkim zażywać preparaty z witaminą C i rutyną, które zapobiegają pękaniu ścian naczyń krwionośnych. Witamina C znajduje się w świeżych owocach i warzywach, dlatego jak najczęściej trzeba sięgać po owoce cytrusowe, rodzime czarne oraz czerwone porzeczki, brukselkę, kapustę, szpinak i karczochy. Przy skłonnościach do siniaków najlepiej stosować równocześnie witaminę C oraz witaminę PP – razem biorą one udział w utrzymaniu prawidłowego stanu tkanki łącznej, co doskonale wpływa na naczynia włosowate (wzmacnia ich ściany).


Samoistne krwiaki mogą być groźne

FAKT. U niektórych osób wystarczy nawet lekkie stłuczenie, żeby pojawił się mały krwiak (warto pamiętać, że kobiety z reguły mają zwiększoną podatność na pękanie naczyń krwionośnych). Może to być oznaka zaburzeń układu krzepnięcia. Skłonność do siniaków mają też osoby stosujące przewlekle kortykosteroidy oraz te, u których stwierdzono znaczny niedobór witaminy C. Samoistnie występujących siniaków nie wolno jednak lekceważyć, ponieważ mogą być one jednym z objawów białaczki lub hemofilii (podczas której pacjent cierpi na niedobór czynnika krzepnięcia krwi). Mogą też sygnalizować plamicę Schönleina-Henocha (alergiczna skaza krwotoczna naczyniowa), która jest chorobą autoimmunologiczną, polegającą na zapaleniu drobnych naczyń krwionośnych wskutek odkładania się w nich kompleksów immunologicznych w przebiegu alergii o nieznanej przyczynie.

Chorobie – oprócz samoistnie pojawiających się siniaków – towarzyszą bóle stawów i brzucha, a także krwawe stolce. Nie występują jednak zaburzenia w układzie krwiotwórczym i układzie krzepnięcia. W terapii wykorzystuje się leki zmniejszające przepuszczalność naczyń krwionośnych, a w cięższych przypadkach kortykosteroidy.


Krwiaki po lekkich urazach są nieszkodliwe

MIT. Lekkie urazy wywołują zwykle małe krwiaki, które goją się same w przeciągu 4-10 dni. Jeśli jednak są one bardziej rozległe (po silnych, bolesnych stłuczeniach) i towarzyszy im bardzo silny ból oraz obrzęk, niezwłocznie trzeba udać się do lekarza i sprawdzić, czy nie doszło do złamania albo skręcenia. Niebezpieczne siniaki to te towarzyszące obrażeniom głowy, brzucha i tułowia (ponieważ mogą iść w parze z obrażeniami narządów wewnętrznych), a także te pojawiające się wokół oczodołu (po uderzeniu w okolice oka lub w czoło). W przypadku tych ostatnich należy koniecznie skontaktować się z lekarzem, jeśli siniakom towarzyszyć będzie silny ból, wylew do gałki ocznej lub zaburzenia widzenia.

Autor: Oprac. (KB)

Komentarze