Tyle słońca w całym mieście!

Słońce od tysiącleci fascynowało ludzi. Słońce buduje, ale i rujnuje. Jak mądrze korzystać z jego dobrodziejstw?

Jest niezbędne do wzrostu, do rozwoju . Ma wpływ na poziom witaminy D w naszym organizmie, niezbędnej m.in. dla zdrowych zębów, kości, dobrego wzroku, sprawnego układu nerwowego i mięśni, w tym także serca. Światło słoneczne podnosi nam i nastrój, i odporność organizmu. Pod wpływem promieni wzrasta poziom serotoniny, nazywanej hormonem szczęścia.

Co innego jednak miły wiosenny i letni spacer, wędrówka po górach czy wakacyjne zwiedzanie, a co innego wielogodzinne wystawianie się bez ubrania na działanie promieni UVA. Moda na opalanie ma niewiele ponad 100 lat. Wcześniej oznaką modnej i zdrowej skóry była alabastrowa cera. Ciała pań okrywały misterne, wielowarstwowe i długie suknie, a głowa i twarz chroniona była kapeluszem i parasolką. Panowie skrywali głowę pod melonikiem, ubrani w garnitury, smokingi i płaszcze lub peleryny. To w sferach wyższych. Jedynie robotnikom lub chłopom opalenizna uchodziła bezkarnie i była widocznym znakiem ich niższego pochodzenia.

Rewolucję w tym względzie zawdzięczamy Coco Chanel, która na początku XX w. zaprojektowała stroje kąpielowe, składające się z dzianinowych rybaczek (spodnie za kolana) i tuniki. Na włosach, zamiast kapelusza, pojawiła się opaska. Kolejni kreatorzy rozbierali nas coraz bardziej, aż do bikini, które zrewolucjonizowało świat.


Słońce bywa groźne

Lubimy się opalać, tymczasem nadmierne korzystanie ze słońca wysusza skórę i postarza ją w nieodwracalny sposób. Ochrona ciała kremami z filtrem nic nie da, jeśli nie będzie towarzyszyć temu umiarkowana, dawkowana ekspozycja na promienie słoneczne. Krem z filtrem jest często psychologiczną pułapką – myślimy, że mamy ochronę i wolniej się opalamy, więc zwiększamy czas słonecznej kąpieli. Do kremu należy dołączyć zatem także odrobinę rozsądku, by opalanie nie skończyło się oparzeniami.

Osoby przewlekle chore, m.in. na schorzenia związane z układem krążenia, leczące się hormonalnie, antydepresyjnie, cukrzycy, a także kobiety stosujące antykoncepcję hormonalną powinny bardzo uważać z ekspozycją na słońce. Skóra pod wpływem leków wystawiona na naświetlanie jest jeszcze bardziej wrażliwa i bezbronna. Uważać powinny także osoby, które mają na skórze blizny, znamiona, pieprzyki. Nasłonecznienie sprzyja zezłośliwieniu zmian, bo uszkodzone komórki zaczynają się mnożyć i w ten sposób może powstać np. czerniak.


Oswajaj słońce powoli

Gdy temperatura sięga słupka powyżej 25 stopni, pracownicy na budowach, przy robotach drogowych, ale także i działkowcy czy rolnicy chętnie zdejmują z siebie górną część odzieży i paradują z wystawionym na słońce gołym torsem przez 8-10 godzin dziennie. To bardzo nierozsądne. W krajach Dalekiego Wschodu, gdzie upały są częste, ludzie zachowują się dokładnie odwrotnie – zakrywają ciało, bo chronią je przed poparzeniami, starzeniem się skóry i jej chorobami. To nasza zachodnia cywilizacja i kult ciała lansuje przekonanie, że „opalone to zdrowe”. Niestety, przychodzi nam za to wysoko płacić – promienie słoneczne wnikając w skórę uszkadzają tkanki, obniżają jędrność i elastyczność skóry, zaostrzają przebieg chorób lub wywołują nowe schorzenia.

Nie ma niczego złego w korzystaniu ze słonecznych promieni, ale dajmy skórze i organizmowi czas, przygotowując je do zmian temperatury. Wystawiajmy je na słońce stopniowo – najpierw na kilka, kilkanaście minut dziennie, następnie na 2-3 godziny, ale w czasie, w którym słońce operuje najmocniej, czyli w godzinach 12.00-14.00, pozostańmy w cieniu lub w budynku. W krajach południowych najczęściej ten czas wykorzystywany jest na sjestę za zaciemnionymi kotarami lub żaluzjami. Nikt, oprócz turystów, nie leży wtedy na plaży.

Po wyjściu z kąpieli w jeziorze, rzece czy morzu – koniecznie wytrzyjmy ciało ręcznikiem. Pozostawione na skórze krople wody ogniskują promienie słoneczne. Skutki takiego opalania mogą odezwać się po latach.


Zdrowy balans

Wykorzystujmy letni czas, by dobrze odpocząć – najlepiej w ruchu, podczas spacerów, wycieczek, zabaw i wypraw bliższych i dalszych. Zrezygnujmy z wylegiwania się godzinami na egzotycznych czy polskich plażach. Nie zaszkodzi jednak przysiąść na górskim kamieniu czy łące nad rzeką i wystawić na kilkanaście minut twarz do słońca, nacieszyć się nim grając w piłkę, zwiedzając zakątki miast i miasteczek. Opalimy się w sposób zdrowy i nie narazimy się na niepotrzebne cierpienie.


Opalaj się bezpiecznie

• 90 proc. zachorowań na raka skóry spowodowane jest nadmiernym opalaniem.

• Nadmierne nasłonecznianie wywołuje obrzęki, świąd, pieczenie, ból, pokrzywkę posłoneczną, udary, opryszczkę, zaćmę, poparzenia i przebarwienia skóry, a nawet raka skóry.

• Ekspozycji na słońce powinny unikać osoby leczące się na cukrzyce, nadciśnienie, osoby stosujące leczenie hormonalne, a nawet środki przeciwbólowe, retinol, niektóre leki ziołowe i homeopatyczne.

• Według danych Instytutu Raka, od 1980 r. liczba przypadków czerniaka u młodych kobiet wzrosła o 50 proc.

• W Polsce wykrywa się każdego roku ok. 10 tys. przypadków czerniaka i innych nowotworów skóry.


Objawy przedawkowania słońca

Poparzenie słoneczne – objawia się zaczerwienieniem, podrażnieniem skóry, pieczeniem, świądem, ciało pokryte jest bąblami (skóra zaczyna „schodzić” po kilku dniach).

Co robić? Schładzać ciało chłodną wodą, robić zimne okłady, smarować skórę nawilżającymi kremami, pić dużo płynów, gdy objawy nie ustępują lub pojawi się wysoka gorączka, koniecznie skonsultuj się z lekarzem.

Udar słoneczny – (porażenie słoneczne) objawia się bólem głowy, blednięciem, omdleniami lub utratą świadomości, zaburzeniem równowagi, nudnościami, płytkim, szybkim oddechem, wysoką temperaturą ciała, „mroczkami” przed oczami.

Co robić? Natychmiast przenieść osobę z objawami udaru w zacienione miejsce, najlepiej chłodne i przewiewne, rozpiąć ubranie, ochładzać głowę i klatkę piersiową chłodnymi (nie zimnymi) okładami, podawać zimne napoje – może być sok owocowy bądź pomidorowy, woda z odrobiną soli, chłodna herbatą – i wezwać lekarza. Jeżeli osoba jest nieprzytomna, w oczekiwaniu na karetkę należy ułożyć ją na lewym boku, z lewą nogą ugiętą w kolanie i uniesioną w górę, a stopą opartą o podłogę, głowę odciągnąć lekko do tyłu. Jeżeli nie oddycha – przeprowadzić sztuczne oddychanie.

Przebarwienia – pojawiają się w wyniku intensywnego opalania, jako objaw zaburzeń komórek odpowiedzialnych za produkowanie melaniny (barwnika skóry). Gdy masz skłonności do przebarwień, zrezygnuj z ekspozycji na słońce.

Co zrobić? Jeśli pojawią się jakieś nowe zmiany, nie wpadaj w panikę, ale skonsultuj się z lekarzem, to mogą być różne rodzaje przebarwień i dermatolog wskaże, jak się ich pozbyć. Pamiętaj też, że wcześnie wykryte zmiany nowotworowe są wyleczalne.

Autor: Renata Mazurowska

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Zgadzam się z tymi wszystkimi objawami, ponieważ niedawno miałam lekki udar.Więc nie przesiadujcie na słońcu zbyt długo a jeśli już tak chcecie to chrońcie swoje ciało. Ale najważniejsze co trzeba chronić to głowa...Można ją chronić na wiele sposobów..Np. nosić kapelusze, lekkie i przewiewne..Chusty by owinąć głowę.. Trzynastolatka.. : )