Trzymaj się prosto

Wystarczą dwie sekundy, by z osoby zmęczonej i niepewnej siebie stać się kimś pełnym energii, wyglądać szczuplej i polubić siebie.

Zalecane przez nasze babcie chodzenie z książką na głowie to znakomite ćwiczenie, żeby poprawić swoją sylwetkę. Wiele osób słyszało w dzieciństwie polecenie: "Nie garb się!" i szczerze go nienawidziło. Jednak nasi rodzice i dziadkowie mieli rację - utrzymywanie ściągniętych łopatek jest bardzo ważne nie tylko dla naszej prezencji. Gdy plecy się wyprostują, automatycznie klatka piersiowa zostaje wypchnięta do przodu. Dzięki temu płuca pracują swobodnie i pobierają odpowiednią ilość tlenu. Mózg i wszystkie komórki organizmu otrzymają go pod dostatkiem, więc organizm może lepiej funkcjonować.

Prawidłowe oddychanie jest szczególnie ważne w czasie wysiłku fizycznego, ale także w podczas wykonywania codziennych obowiązków. Coraz popularniejsze stają się kuracje tlenowe i kosmetyki zawierające tlen - to pierwiastek zdrowia i urody.


Brak harmonii ciała

Wystarczy rozejrzeć się i zobaczyć, ile osób się garbi. Zaokrąglona górna część pleców, barki wysunięte do przodu, wypięty, luźny brzuch i pochylona głowa - to sylwetka, która jest znakiem naszych czasów. Sprzyja jej brak ruchu i spędzanie wielu godzin w pozycji siedzącej. Taki tryb życia powoduje, że zostaje zachwiana równowaga między siłą różnych partii naszego ciała. Brak regularnej gimnastyki sprawia, że zaczynają dominować mięśnie z natury silniejsze, a te z predyspozycjami do słabnięcia tracą siły.

Osłabieniu ulegają mięśnie brzucha, które przestają stanowić sprężystą ściankę chroniącą narządy wewnętrzne i wspierającą dolny odcinek kręgosłupa. Z sił opadają także mięśnie pleców, które odpowiadają za zbliżanie łopatek do kręgosłupa. To sprawia, że silniejsze mięśnie piersiowe pociągają barki do przodu i pojawiają się zgarbione, okrągłe plecy, dodatkowo udekorowane wystającymi łopatkami.

Taka postawa wywołuje wiele niekorzystnych efektów. Na kręgosłup zaczynają działać większe siły, które powodują niepotrzebne obciążenie. W tej sytuacji mięśnie pleców, głównie te przy kręgosłupie, są zmuszone do nieustannej, wytężonej pracy. Zaczynają się szybko męczyć i dają o sobie znać bólami. Często pojawia się także ból karku, którego mięśnie muszą dźwigać wysuniętą do przodu głowę, a przez nieustanne napięcie pociągają barki do góry. Najczęściej jednak odczuwane są tak zwane bóle krzyża - prawie połowa Polaków cierpi z tego powodu.


Poprawna postawa

Jak ocenić własną sylwetkę i zorientować się, czy prosto się trzymamy? Pierwszy sposób wymaga pomocy drugiej osoby. Należy ubrać się w T-shirt wpuszczony w obcisłe spodnie i stanąć w pozycji na obu nogach. Pomocnik powinien zrobić nam zdjęcie z boku i z przodu. Oglądając fotografie robione z boku, trzeba sprawdzić, czy plecy są płaskie, nie wystają łopatki, głowa nie jest opuszzczona, a brzuch wypięty. Na fotoografii robionej od przodu należy ocenić ułożenie barków. Jeśli są ustawione wysoko, a szyja wydaje się krótka, to znak, że sylwetka jest niepoprawna.

Drugi sposób oceny sylwetki polega na uważnym obejrzeniu się w lustrze. Trzeba przedtem stanąć tyłem do ściany tak, aby dotykały jej pięty, pośladki i plecy. Sprawdzamy, ile miejsca pozostaje między ścianą a dolnym odcinkiem kręgosłupa. Jeśli mieści się tam pięść, nie jest dobrze. Jeśli mieści się płasko ułożona dłoń lub troszkę więcej, dolna część pleców jest poprawnie ustawiona. Oceniamy też ustawienie górnej części pleców przy ścianie. Jeśli dotykają jej tylko końce łopatek - to znak, że plecy są zgarbione.

Gdy testy wypadną niekorzystnie, warto zacząć pracować nad poprawieniem postawy. Najlepiej robić to przed lustrem, by obserwować zmiany, jakie zachodzą w wyglądzie ciała, gdy cofniemy łopatki, opuścimy barki i wciągniemy brzuch. Pomaga też wyobrażenie sobie, że do czubka głowy przymocowana jest linka, za którą ktoś ciągnie w górę - nasz kręgosłup się wyciąga, a cała sylwetka prostuje.

Prawda, że zmiana jest widoczna? Stajemy się wyżsi i wyglądamy na szczuplejszych. Korygując postawę, warto pamiętać o tym, że zbyt mocne wciąganie brzucha wcale nie jest dobrym pomysłem. Jego najbardziej naturalne ustawienie jest wtedy, gdy jest on lekko wypukły, a mięśnie minimalnie napięte. To najlepsze warunki do pracy przepony, która ułatwia nam oddychanie.

Ściąganie łopatek i lekkie wciąganie brzucha powinno stać się nawykiem. Trzeba o tym pamiętać. Jednak równie ważną sprawą są regularne ćwiczenia. Wystarczą zwykłe brzuszki, delikatne wymachy ramion w tył (rozciągną mięśnie piersiowe) i unoszenie górnej części tułowia i ramion w leżeniu na brzuchu (poprawią siłę mięśni pleców). Trzy-cztery serie każdego ćwiczenia po 20-30 powtórzeń przez cztery dni w tygodniu. Efekty będą widoczne już po 2-3 tygodniach.

Ćwiczmy więc regularnie i jak najczęściej kontrolujmy ustawienie łopatek i brzucha. Nadejdzie bowiem taki moment, że na zdjęciach robionych przez znajomych lub w odbiciu w szybie sklepowej wystawy zobaczysz siebie smuklejszą i dumnie wyprostowaną.

Autor: Maria Nielsen

Komentarze