Trudne rozstanie z mlekiem mamy

Mleko matki to najlepszy pokarm dla malucha. Daje dziecku żywe komórki matki, które chronią je przed chorobami. Nadchodzi jednak dzień, kiedy Twoje dziecko jest już gotowe trochę się uniezależnić. Jak ten moment rozpoznać, jak sprawić, żeby rozstanie z „cycuszkiem” przebiegło jak najłagodniej dla obu stron?

Pożegnania nadszedł czas

Do jakiego wieku należy karmić dziecko piersią? To pytanie zadaje sobie wiele matek. Eksperci ze Światowej Organizacji Zdrowia dali nam bardzo konkretne wytyczne – należy żywić dziecko wyłącznie pokarmem matki aż ukończy pół roku, a utrzymywać karmienie do drugiego roku życia.

Jest to doskonała wskazówka dla rodziców. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że każde dziecko dojrzewa w trochę innym tempie, a powyższe zalecenia to wyłącznie pewna średnia. Dlatego, jeśli zauważysz, że Twój malec ma ochotę spróbować innego jedzenia trochę wcześniej, powinnaś mu je zaproponować.


Typowe znaki, że dziecko jest już gotowe to:

- zainteresowanie jedzeniem i jedzącymi osobami,

- wykonywanie ruchów żucia – np. naśladowanie rodziny przy obiedzie,

- gryzienie – nie jest wprawdzie przyjemne, ale jakby nie patrzeć, to nowa umiejętność nabyta przez Twojego malca (pamiętaj, aby nigdy nie pozwalać maluchowi gryźć się w piersi),

- częstsze sygnalizowanie głodu.

Ważną wskazówką dla rodziców, że nadszedł już „ten” moment są zęby. W zasadzie lepiej nie podawać posiłków stałych lub półpłynnych malcowi, który ich jeszcze nie ma. Pierwsze obiadki powinny być proponowane subtelnie i delikatnie. Jeśli malec będzie się krzywił i pluł, bądźmy cierpliwi. Dla niego to prawdziwa rewolucja. Kiedy się nie uda, odczekajmy dwa, trzy dni i spróbujmy znowu, najlepiej tym razem innego smaku. Malec w końcu przekona się do „dorosłego” jedzenia.


Ziarnko do ziarnka

Po pewnym czasie Twoje dziecko zacznie być prawdziwym smakoszem. Jest to pierwszy etap naturalnego odstawiania od piersi. Większość maluchów chętniej je posiłki przygotowane w domu niż gotowe słoiczki. Weź to pod uwagę.

Kolejnym etapem jest pojenie słabymi herbatkami i sokami bez cukru. W ten sposób Twoja pociecha przestanie tak bardzo potrzebować piersi w ciągu dnia. Będziesz mogła stopniowo zmniejszać liczbę karmień – proponując zamiast nich np. soczek. Najlepsza zasada odstawiania malucha od piersi to „nie zabraniaj i nie namawiaj”.
Dziecku (i najprawdopodobniej także Tobie) najtrudniej będzie zrezygnować z karmień tuż przed zaśnięciem, w porach nocnych i po przebudzeniu. Najlepiej zaaranżować sytuację tak, aby o nich po prostu zapominało.

Możesz na przykład podać mu jakieś danie, które lubi na godzinę przed snem, a potem ukołysać do snu bajką. Może nie uda się za pierwszym razem, ale z czasem będzie zapominać o piersi coraz częściej. W nocy dziecko jest rozespane, dlatego łatwiej podać mu odciągnięty pokarm w butelce, zamiast w „oryginalnym opakowaniu”. Jeśli jednak mocno protestuje, nie róbmy tego na siłę. Przyjdzie jeszcze odpowiedni czas.

Czasem kobieta wracając do pracy z różnych względów decyduje się odstawić dziecko od piersi w krótkim czasie. Wiele mam doskonale radzi sobie odciągając mleko dla dziecka za pomocą laktatora, ale nie jest to rozwiązanie dla każdego.


Porady dla pracujących mam:

1. Niech pierwszy dzień Twojej pracy nie będzie jednocześnie pierwszym dniem Twojego dziecka bez piersi. Maluch traci wtedy jednocześnie kontakt z ukochaną osobą i pyszny pokarm – to za duży szok. Dlatego lepiej nawet zacząć odstawianie trochę wcześniej, choć najlepszą opcją jest zostawienie odciągniętego mleka na kilka pierwszych dni i karmienie dziecka po powrocie z pracy przez 3-4 tygodnie (stopniowo coraz rzadsze).

2. Jakiś czas przed powrotem do pracy należy zacząć dziecku podawać ściągnięty pokarm z butelki. Najlepiej jeśli robi to któryś z domowników zamiast mamy. To przygotuje dziecko na nadchodzące zmiany.

3. W tym okresie warto także pamiętać, że dziecko może potrzebować smoczka w godzinach Twojej nieobecności – w końcu ma naturalny odruch ssania, który musi zaspokoić. Brak smoczka może się skończyć ssaniem kciuka, a to przyzwyczajenie znacznie trudniej zmienić.

4. Po pracy staraj się jak najwięcej czasu i uwagi poświęcić swojemu malcowi, pozwoli mu to lepiej przystosować się do nowej sytuacji.

5. Zadbaj o swoje dobre samopoczucie. Wesoła mama, która chętnie się uśmiecha jest dla dziecka prawdziwym skarbem. Walcz z wyrzutami sumienia – realizowanie własnych celów to Twoje prawo. Kochasz przecież swoją pociechę i zapewniasz jej dobrą opiekę oraz dużo miłości. Smutna i niespełniona wcale nie byłabyś lepszą matką.

Odstawianie od piersi to trudny czas także dla Ciebie. Twoje dziecko dorasta i staje się coraz bardziej niezależne. Ale przecież chcesz, aby wyrosło na pewnego siebie człowieka. Poza tym zawsze kiedy coś się kończy zaczyna się coś nowego i ekscytującego.

Powodzenia!

Autor: Marta Mozol-Jursza

Komentarze