Trenuj skórę ze skin coachem

Kosmetyki nie wystarczą, byśmy mogły zachwycać otoczenie pięknym wyglądem. Czasem wręcz szkodzą, bo używamy ich za dużo i dobieramy niewłaściwie, nie znając potrzeb swojej skóry. O tym, jak ważna dla naszej urody jest świadoma pielęgnacja, dokładność, brak pośpiechu i... ciepłe posiłki, ze skin coachem Bożeną Społowicz rozmawia Anna Komorowska.

Na czym polega praca skin coacha?

Skin coach w pracy z klientem wykorzystuje narzędzia coachingowe, zadaje pytania, prowokuje do myślenia, pobudza świadomość, towarzyszy w procesie zmiany, wspiera i motywuje swojego klienta. Wykorzystując wiedzę i doświadczenie z zakresu nauk kosmetologicznych, chemicznych, dietetycznych, staje się mentorem, pokazuje, co jest dobre dla skóry, uczy czytania składów kosmetyków, pełnowartościowego odżywiania, stylu życia i profilaktyki zdrowotnej. Skin coach zmienia świadomość uczy klientki nie tylko pielęgnować, ale też rozumieć swoją skórę. Skin coach dba o klienta holistycznie, troszczy się zarówno o jego ciało, jak i rozwój osobisty, umysł.

W gastronomii na topie jest slow food. Czy można powiedzieć, że w swojej dziedzinie stawia pani na slow beauty?

Filozofia slow life, która przedkłada powolność nad pośpiech, dokładność nad powierzchowność, jakość nad ilość oraz skupienie uwagi nad rozproszenie, jest filozofią bliską mojemu sercu i z roku na rok coraz bardziej korzystam z jej metod w swojej pracy. Bo przecież faktycznie jest tak, że najlepiej służy nam to, co sezonowe, lokalne, wytwarzane na małą skalę. Świadome i intencjonalne życie, czerpanie zmysłowych przyjemności i systematyczność są gwarantem zadowolenia i zdrowia.

Oraz urody?

Dokładnie tak. Moje prywatne i zawodowe doświadczenie nauczyło mnie, że piękno nie wynika wyłącznie z zabiegów pielęgnacyjnych i ilości nakładanych na siebie kremów. Ty, twoja skóra, twoje ciało i dusza jesteście jednością. Nie da się, wbrew temu, co wmawiają nam media i współczesna medycyna, leczyć lub pielęgnować tylko jednego obszaru, by był zdrowy i piękny. Chciałabym, żeby piękno traktowane było holistycznie, a nie powierzchownie. Filozofia slow beauty pozwala zrozumieć, że zdrowie i piękno zależy też od otaczającego nas świata – pór roku, cykli dobowych, pogody oraz spożywania sezonowych, lokalnych produktów. Należymy do tego świata i poddajemy się jego rytmom, czy tego chcemy czy nie. Wsłuchując się w cykle natury, rozumiejąc je, możemy być spokojniejsze, zdrowsze, piękniejsze i zdecydowanie bliżej siebie samych.

Ważne jest też – a może przede wszystkim – poznanie własnej skóry i jej potrzeb. Jak przeprowadza pani to „rozpoznanie”?

Rozpoznanie potrzeb skóry jest kluczowe w dalszej poprawnej pielęgnacji. Ale samo spojrzenie w lustro nie wystarczy, by rozpoznać rodzaj skóry. Często niedoskonałości, które widzimy na skórze, związane są ze stylem życia, a niekoniecznie z tym, co nakładamy na skórę. Dlatego ja diagnozuję skórę najpierw od wewnątrz, poprzez pogłębiony wywiad na temat odżywiania, stylu życia, przebytych chorób itd. Następnie bardzo dokładnie oglądam skórę, doszukując się „korzenia”, przyczyny danej dolegliwości. Na przykład rozszerzone pory to nie tylko rozszerzone pory i koniec, więc stosuj kwasy i zwężaj je.

To jaka jest ich przyczyna?

Rozszerzone pory mogą być efektem diety zbyt obfitej w nabiał, mleko, przetwory mleczne itd. Może być i tak, że rozszerzone pory i „rozpychanie się” przez nie łoju mogą wynikać ze źle dobranej pielęgnacji, zbyt agresywnej dla skóry. Dlatego istotą spotkania ze mną jest również analiza kosmetyczki klientki. Tak przeprowadzone rozpoznanie zwykle kończy się dużym sukcesem klienta i skin coacha. (śmiech)

Na stan skóry ma wpływ styl życia. Podobno nawet liczba spożywanych w ciągu dnia ciepłych posiłków?

No tak, zmierzamy do sedna sprawy. Gdyby połączyć wiedzę na temat pełnowartościowego pożywienia i poprawnej pielęgnacji, ludzie nie musieliby walczyć z trądzikiem, atopią i innymi chorobami skóry. Kluczowy dla zdrowej skóry jest styl życia – to oczywistość! Wystarczy jeść w domu i wysypiać się, a to już wpłynie na szybszą regenerację organizmu. Trzy ciepłe posiłki – śniadanie, obiad, kolacja plus ciepła woda wypijana codziennie po przebudzeniu usprawnią metabolizm, wpłyną na stan jelit, podniosą odporność organizmu, co w niedługim czasie „objawi” się na skórze w postaci jej zdrowego koloru i gładkości. Wartością dodaną zdrowej diety jest zdrowie całego organizmu i genialne samopoczucie. Warto spróbować.

Jakie błędy kosmetyczne najczęściej popełniają Polki?

Największym błędem jest brak wiedzy i ignorancja. To chyba najbardziej mnie zaskakuje. W pewnym sensie nie dziwię się, że kobiety są zmęczone zalewającymi je informacjami, co działa, a co nie, jednak namawiam do wsłuchania się w siebie i potrzeby skóry. Więcej umiaru i rozsądku. Zwracam też uwagę, aby nie ulegać modom i opiniom osób, które piszą lifestyle’owe blogi, a nie mają żadnego doświadczenia w pracy z czyjąś skórą. Tych błędów jest wiele, piszę o nich na moim blogu. To chociażby kilkuetapowe mycie skóry albo używanie chusteczek nawilżających do higieny zamiast wody i mydła. Kolejnym jest stosowanie pseudoodżywek do rzęs, „cudownie” wpływających na wzrost włosa, czy smarowanie skóry olejami bez znajomości jej budowy i działania.

No właśnie, mamy za dużo kosmetyków. Proponuje pani „detoks” kosmetyczki. O co chodzi?

Detoks kosmetyczki to przede wszystkim przeanalizowanie jej pod względem naszych potrzeb, czyli sprawdzenie, czy wszystko, co w niej mamy, odpowiada indywidualnym potrzebom skóry. Detoks kosmetyczki to również analiza składów kosmetyków. Często po takim detoksie okazuje się, że większość kosmetyków nie jest odpowiednia dla naszej skóry. Bywa też, że składy pozostałych produktów pozostawiają wiele do życzenia i w efekcie nasza kosmetyczka często zostaje pusta. Z doświadczenia wiem, że dla skóry z problemami czasem to zbawienie. Danie sobie kilku dni na odpoczynek od tego, co nie służyło skórze, bywa krokiem milowym w poprawnej pielęgnacji. Obserwuję, że odstawienie niektórych kosmetyków, zwłaszcza kolorowych, poprawia jej wygląd niemal od razu.

Niedawno ukazała się pani książka „Skin coach. Twoja droga do pięknej i zdrowej skóry”. Co w niej znajdziemy?

Myślę, że czytelniczki znajdą odpowiedzi na wiele marketingowych chwytów i mitów kosmetycznych. (śmiech) Książka zwiększa świadomość na temat skóry i jej potrzeb, uczy zasad poprawnej pielęgnacji, podpowiada, jak poradzić sobie z różnymi dolegliwościami skóry. W książce znajdziemy narzędzia, które pomogą ocenić miejsce, w którym jesteśmy na drodze do zdrowej skóry, rozpoznamy jej typ, dobierzemy odpowiednią pielęgnację, przeprowadzimy detoks kosmetyczki, poznamy składy kosmetyków, zrobimy własne kosmetyki. Przede wszystkim nauczymy się szacunku do własnej skóry, a wszystko we właściwym, dobrym dla nas tempie.

Stworzyła też pani „piramidę młodości”. Na jakie segmenty została podzielona?

Tak. Cztery fundamentalne zasady zdrowej i pięknej skóry wpisałam w piramidę i nazwałam ją piramidą młodości. Piramidę podzieliłam na ODBUDOWĘ skóry, czyli podstawę w pielęgnacji skóry. Mocna bariera ochronna skóry to pierwszy i niezbędny krok na drodze do jej zdrowia i piękna. ANTYOKSYDACJA to drugi poziom piramidy. System obronny skóry codziennie narażany jest na działanie wolnych rodników, dlatego należy wspierać go antyoksydantami, które będą chronić komórki przed uszkodzeniami. Nie ma zdrowej skóry bez odpowiedniego zabezpieczenia jej przed wpływem promieniowania UV. Dlatego trzecie piętro w piramidzie młodości to FILTRY UV. Ostatnim segmentem jest ODMŁODZENIE. Kiedy mamy już wypielęgnowaną skórę, możemy pomyśleć o jej upiększaniu, nigdy na odwrót. Dlatego odmładzanie specjalistycznymi kosmetykami i zabiegami jest przysłowiową wisienką na torcie. (śmiech)

Dziękuję za rozmowę.


Bożena Społowicz - pierwszy w Polsce – i prawdopodobnie na świecie – skin coach. Swoją specjalistyczną wiedzę z kosmetologii, chemii, technologii kosmetyków, dietetyki oraz suplementacji wykorzystuje do stworzenia spersonalizowanej pielęgnacji skóry. Dobiera klientom odpowiednie kosmetyki, podpowiada, co jeść, aby mieć zdrową i młodą skórę, przegląda kosmetyczki i wyjaśnia składy kosmetyków. Autorka książki „Skin coach. Twoja droga do pięknej i zdrowej skóry”.

Autor: Anna Komorowska, fot. Thinkstock

Komentarze