Tradycje bożonarodzeniowe

Wigilia, opłatek, prezenty pod choinką i dwa dni wolnego. Wszystko to wydaje się naturalne, tradycyjne. Trudno nam Boże Narodzenie wyobrazić sobie inaczej.

Jednak nic nie jest naturalne, co należy do kultury, a tradycje, które wydają się odwieczne, mają często krótką historię. Np. jeszcze sto lat temu w wielu wsiach północno-wschodniej Polski i na Kaszubach nie znano tradycji łamania się opłatkiem. Choinka i obdarowywanie się prezentami przyszły do nas pod koniec XVIII w. z Niemiec i najpierw tylko do dworów i miast. Wzory kultury dziś upowszechniają się i wyrównują coraz szybciej. Wielka w tym zasługa telewizji, filmów i internetu. A skąd te nowe wzory do nas idą? Dawniej były to przede wszystkim Niemcy, dokąd przychodziły najpierw z Włoch czy Francji. Dziś są to przede wszystkim Stany Zjednoczone. I dzięki mass mediom nie potrzebujemy już pośredników. Głównie dzięki nim amerykańskie wzorce Christmas przyjęły się z pewnymi modyfikacjami np. w Korei czy na Tajwanie. W tym modelu najważniejsze są dekoracje świąteczne, choinki, iluminacje i prezenty.

Merry, merry Xmas!

Amerykańska tradycja świąteczna opiera się na tradycjach krajów, z których pochodzą mieszkańcy USA. Większość zwyczajów ma swoje źródła na wyspach brytyjskich, we Włoszech, Niemczech, Meksyku czy Polsce. Ta mieszanka, podlana amerykańskim mitem i paroma symbolami, daje czasem dość nieoczekiwane rezultaty. Najpopularniejszym daniem świątecznym jest indyk, zwykle w sosie żurawinowym. Jest on spożywany 25 grudnia, podobnie jak inne świąteczne dania, wśród których można znaleźć np. lasagne. Elementem, bez którego nie może się obyć gwiazdka, jest oczywiście christmas tree czyli choinka. Jest jak u nas dekorowana, lecz bywa, że oprócz bombek i lamet pojawia się na niej popcorn, wszak jest on podobny do śniegu… Oryginalnym amerykańskim pomysłem jest christmas picle, czyli świąteczny korniszon – ozdoba choinkowa (np. w formie bombki) w kształcie ogórka. Na całym drzewku może się znajdować tylko jedna taka ozdoba. Tej osobie (zwykle dziecku), która ją znajdzie w świąteczny poranek, przysługuje zazwyczaj dodatkowy prezent od Santa Clausa, czyli amerykańskiego Świętego Mikołaja. Jeśli te zwyczaje wydają się wam dziwne, warto przypomnieć, że dzisiejszy wygląd Mikołaja jako tłustego krasnoluda z siwą brodą i w czerwonym kubraku został wymyślony niecałe sto lat temu właśnie w USA. A całkiem niedawno przyjął się i u nas amerykański zwyczaj dekorowania i oświetlania tysiącami lampek domów.

Kły morsa czy pieniądze?

Boże Narodzenie (coraz rzadziej nazywane Bożym Narodzeniem) jest obchodzone również w krajach, w których chrześcijaństwo nie jest religią dominującą. W takich państwach jak Chiny czy Japonia są to dni robocze, a jednak pewne tradycje związane ze świętami zostały zaadaptowane i tam. W Japonii podarki przynosi albo Santa-san (czyli Święty Mikołaj), albo buddyjski mnich z wielkim brzuchem i jeszcze większym worem z prezentami. Podobnie jak w Polsce, w Japonii ważniejsza w kulturze popularnej jest Wigilia. Nie ma jednak rodzinnej wieczerzy, kolęd i opłatka. Japońska Wigilia jest raczej podobna do walentynek. Zakochani udają się wówczas do kawiarni i odrywają na chwilę od codzienności. Prawdziwe rodzinne święta, podobne do tych, jakie znamy z polskiej tradycji, są obchodzone w Japonii i innych krajach Dalekiego Wschodu podczas kilkudniowych obchodów Nowego Roku. W Chinach choinki i świąteczne dekoracje można spotkać przede wszystkim w galeriach handlowych. W tradycyjnych chińskich rodzinach jest to zwyczaj wciąż bardzo mało znany. Ciekawostką jest, że Chińczycy dość chętnie śpiewają kolędy, przede wszystkim „Cichą noc”. Właśnie w związku z tą pieśnią rozwinął się w Chinach oryginalny zwyczaj wręczania sobie nawzajem w Wigilię specjalnie udekorowanych… jabłek. Dlaczego? Otóż w języku chińskim słowa „jabłko” i „cicha noc” brzmią prawie identycznie! Nieco inaczej wygląda sprawa ze świętami w Korei Południowej. Tam jest to nawet dzień wolny od pracy, a chrześcijanie stanowią znaczną część społeczeństwa. Być może najbardziej niezwykłym koreańskim zwyczajem jest wręczanie sobie w ramach prezentów świątecznych… pieniędzy. Oryginalne prezenty wręczane są na Grenlandii (polerowane kły morsa, rękawice z foczej skóry). Grenlandczycy mają też problem z choinkami. Muszą je importować z dalekiej Danii albo dekorować wrzosem wyrzucone przez morze kawałki drewna. Ani choinek, ani prezentów bardzo często nie ma natomiast w krajach afrykańskich. Tam jest to przede wszystkim święto religijne. Celebracje trwają niekiedy kilka dni. Popularne są jasełka. Szczególnie radośnie obchodzona jest noc wigilijna, kiedy przede wszystkim się śpiewa i tańczy. Msze 25 grudnia trwają czasami po parę godzin. Brak prezentów nie wynika tylko z głębokiego przeżywania Bożego Narodzenia, ale również z biedy. W bogatszych krajach afrykańskich, jak np. w Ghanie czy Botswanie, prezenty są wręczane bardzo często. Również na stole można znaleźć więcej świątecznego jedzenia. Są też choinki – sztuczne lub zrobione z lokalnie rosnących drzewek. Podobnie jest w Indiach, gdzie miejscowi chrześcijaninie nie dekorują na Boże Narodzenie drzewek iglastych, lecz mango lub bananowce.

Gorące klimaty

W ciepłych krajach i na półkuli południowej Boże Narodzenie musi wyglądać inaczej niż w Europie. Na Antypodach w grudniu trwa gorące lato, a dzieci mają dwumiesięczne wakacje. Dlatego Nowozelandczycy coraz częściej spędzają święta przy grillu na plaży, racząc się zimnymi napojami i słodyczami. W Australii Święty Mikołaj zmienia odzież na lżejszą i daje odpocząć reniferom, które podobno nie dają rady w upale. Podróżuje więc w saniach zaprzężonych w sześć białych kangurów. Ciekawe jest to, że część Nowozelandczyków urządza sobie drugie Boże Narodzenie w czerwcu (gdy w ich kraju trwa zima i leży śnieg). Wtedy jedzą tradycyjne gorące dania świąteczne, charakterystyczne dla Wielkiej Brytanii.

W większości państw świata 25 grudnia jest dniem wolnym od pracy. W niektórych również 26 grudnia, czasami 24 grudnia. W krajach, gdzie dominuje prawosławie, a także inne kościoły ortodoksyjne (np. w Armenii, Egipcie, Etiopii) Boże Narodzenie obchodzi się 7 stycznia. W wielu częściach świata Bożego Narodzenia nie obchodzi się wcale, a za jego świętowanie może nawet grozić więzienie lub śmierć. Tak jest np. w Korei Północnej i niektórych krajach muzułmańskich. Trudno wtedy myśleć o iluminacjach i prezentach pod choinką.

Autor: Marek Rokita

Komentarze