Toksyczni rodzice

Mają różne metody nękania swoich dzieci: wyzywanie, poniżanie, obarczanie winą, wypominanie przeszłości, przemoc fizyczna. Doprowadzają je tym do emocjonalnego wyniszczenia podobnie jak chemiczna trucizna, rozchodząca się po organizmie. Kto?  Rodzice toksyczni. Jacy są?

Miłość przeplatają przemocą

Toksyczny rodzic bije dziecko bez względu na faktyczne przewinienia czy ich brak, napady własnej agresji tłumaczy tysiącem problemów, może też ranić dziecko poprzez nie reagowanie na krzywdy wyrządzane przez drugiego z rodziców. Potrafi również okazywać czułość i miłość, co powoduje u dziecka dezorientację i nieumiejętność rozpoznawania prawdziwych emocji. Owa dwoistość prowadzi do tego, że dziecko zaczyna nienawidzić samego siebie, obarcza siebie winą za napady agresji rodzica i zamyka się w sobie.


Są niedojrzali

Często w takich rodzinach dziecko musi przejąć obowiązki rodziców, czasem dochodzi wręcz do odwrócenia ról – dziecko daje wsparcie emocjonalne rodzicowi, staje się matką swojej matki, lub ojcem swojego ojca. W wyniku tego zostaje ono okradzione z dzieciństwa, staje się nad wiek dojrzałe, i na ile początkowo może się to wydawać urocze, ono nie ma szans rozwinąć się emocjonalnie.


Nadmiernie kontrolują

Kontrola jednak nie musi przejawiać się w formie bezpośrednich nacisków, czy jawnego monitoringu każdego ruchu dziecka. Zwykle jest dużo bardziej wyrafinowana i zakamuflowana przez dobre intencje. Rodzic może kontrolować mówiąc, że robi to tylko dla dobra dziecka, może także uważać, że nacisk to jedyna możliwość by dziecko zrobiło coś naprawdę dobrze. Manipulacja to kolejny sposób wywierania wpływu na swoje dziecko, by to zgodziło się wyręczać rodziców z ich obowiązków, by udowodniło, że potrafi coś zrobić, a tym samym, by poświadczyło, że może coś zrobić dla ukochanego rodzica. Mogą to być niewielkie sprawy jak rezygnacja z ważnego wyjazdu ze względu na prośby rodziców, czy podejmowanie decyzji tak, by nie zrobić im przykrości.


Działają spoza grobu

Nawet wtedy, kiedy rodzice umierają, konsekwencje ich postępowania wobec dziecka pozostają nadal bardzo silne. Życiem dzieci toksycznych rodziców rządzi przymus. Nie są w stanie wyobrazić sobie, że mogłyby postąpić inaczej niż chcą ich rodzice. Mają punkt sterowania swoim własnym życiem w drugiej osobie. Kiedy ona umiera, umiera z nią coś najistotniejszego w jego życiu. Wszystko to sprawia, że często już nawet dorosłe dziecko pozostaje ubezwłasnowolnione, bez własnej tożsamości, bez własnego zdania i możliwości wyboru.

Autor: Andżelika Korczak-Urban, psycholog

Komentarze