Tłuszcz jak lekarstwo

W niewielkiej ilości i odpowiednio dobrany jest jednym z najcenniejszych i najskuteczniejszych obrońców naszego zdrowia. Ale nie każdy jego rodzaj. Naukowcy przez ostatnie lata badają niezwykłe właściwości kwasów tłuszczowych omega 3.

Statystyczny Polak zjada miesięcznie od 5 do nawet 10 kg tłuszczu, niekoniecznie zdając sobie sprawę, że pochłania go aż tyle, ponieważ wiele produktów (jak np. parówki) uznajemy za chude, podczas gdy są przepełnione tłuszczem. Nie tylko ilość zjadanego tłuszczu niepokoi lekarzy i dietetyków. Jeszcze groźniejsze jest to, że w naszym jadłospisie dominują potrawy bogate w tłuszcz zwierzęcy.


Tłuszcz tłuszczowi nierówny

Wszystkie tłuszcze są mieszaniną kwasów tłuszczowych, podobnie jak białka są mieszaniną aminokwasów. O smaku, wartościach odżywczych i zdrowotnych tłuszczu decyduje skład kwasów tłuszczowych. Warto przypomnieć, że kwasy te, w uproszczeniu, można podzielić na trzy rodziny: kwasy nasycone, kwasy jednonienasycone i kwasy wielonienasycone. Dlaczego kwasy nasycone są szkodliwe, a nienasycone służą naszemu zdrowiu?

Rozwiązania tej zagadki trzeba szukać w... komórkach naszego organizmu. Niezależnie od tego, czy owe komórki znajdują się w mięśniu sercowym, przewodzie pokarmowym czy nerkach – mają kilka wspólnych cech; jedną z nich jest błona komórkowa, ochraniająca je i nadająca im kształt. Zbudowana z białka i cząsteczek kwasów tłuszczowych ułożonych ściśle obok siebie tworzy szczelną barierę. Błony komórkowe zbudowane z kwasów tłuszczowych nasyconych są mało elastyczne i źle przepuszczają substancje odżywcze. Jeśli natomiast głównym budulcem są kwasy nienasycone, błony są miękkie, elastyczne i dobrze przepuszczalne. Nasz organizm w tym względzie nie jest nadmiernie wybredny – wykorzystuje do budowy błon komórkowych ten rodzaj kwasów tłuszczowych, jaki otrzymuje z pożywienia. Dlatego dieta ma tak duże znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania całego organizmu.

Kwasy tłuszczowe nie tylko biorą udział w tworzeniu struktury błon komórkowych. Regulują także wiele procesów fizjologicznych, takich jak metabolizm innych tłuszczów, krzepliwość krwi i prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Z tego względu wszystkie kwasy tłuszczowe nienasycone (omega 9, omega 6 i omega 3) są niezastąpione. Naukowcy w ostatnich latach interesują się jednak przede wszystkim jedną rodziną kwasów tłuszczowych – jest nią omega 3.


Dlaczego cenne?

• Na wielu zjazdach naukowych odbywających się na całym świecie onkolodzy przedstawiali wyniki badań wskazujące na to, że jedzenie pokarmów bogatych w kwasy omega 3 zmniejsza ryzyko zachorowań na raka. Doniesień było zbyt wiele, by można było je zignorować. Naukowcy z National Cancer Institute wzięli więc ten zadziwiający związek pod lupę. Ich badania, a także wiele innych, które były i są prowadzone w innych ośrodkach wykazały, że kwasy te nie tylko hamują zapadalność na nowotwory sutka, prostaty i jelita grubego. Są także skutecznym środkiem przydatnym w leczeniu guzów nowotworowych. Od lat wiadomo, że kobiety żyjące w Japonii, stosujące dietę charakterystyczną dla tego regionu bardzo rzadko chorują na raka sutka. Po bliższym przyjrzeniu się temu zjawisku odkryto, że błony komórkowe gruczołów piersiowych Japonek zbudowane są z kwasów omega 3, podczas gdy u Amerykanek przeważa kwas omega 6. Fakt ten powiązano z dietą. W przypadku Azjatek jest ona bogata w ryby, natomiast Amerykanki i Europejki jedzą mało ryb. Polska w spożyciu owoców morza jest na szarym końcu i, co logiczne, niestety, przoduje w liczbie zachorowań na raka sutka.

• Przed dwoma laty naukowcy z Uniwersytetu w Belgradzie postanowili sprawdzić, czy zmienione rakowo komórki zareagują na kwasy omega 3. Wytypowano 25 kobiet z nowotworem sutka, 15 pacjentów z nowotworem jelita grubego i 12 mężczyzn z nowotworem prostaty. Wszyscy chorzy poddawani byli intensywnemu leczeniu i dodatkowo otrzymywali zróżnicowane dawki oleju lnianego, wyjątkowo bogatego w kwasy omega 3. Wyniki napawają optymizmem. U wszystkich pacjentów choroba przebiegała łagodniej. W 28 przypadkach zmiany zaczęły się wycofywać, a u 5 osób guzy zmniejszyły się nawet o 80 proc. Takiego wyniku nie spodziewano się, stosując leczenie „bez wspomagania” olejem!

• Onkolodzy uważają, że jeszcze za wcześnie, by ten cenny tłuszcz zakwalifikować jako lek. Nie ulega jednak wątpliwości: warto wzbogacać nasze codzienne menu o produkty zasobne w kwas omega 3; odnosi się to nie tylko osób zagrożonych zmianami nowotworowymi.

• Choroby serca to dla współczesnego człowieka jedno z największych zagrożeń. W zapobieganiu i leczeniu chorób serca kwasy omega 3 są bezcenne. Ich lecznicze działanie polega na obniżaniu poziomu cholesterolu i trójglicerydów we krwi, obniżaniu zbyt wysokiego ciśnienia i zapobieganiu powstawania skrzepów. Omega 3 ma też inną, cenną właściwość – zmniejsza ilość ataków arytmii serca. Nie ustalono co prawda mechanizmów działania tego tłuszczu, ale zauważono, że osoby spożywające przynajmniej 3 razy w tygodniu ryby lub łykający suplement diety z kwasem tłuszczowym omega 3 aż dwukrotnie rzadziej mają ataki arytmii i przeżywają je 3 razy częściej!

• W czasie ostatnich 100 lat wyraźnie wzrosła liczba osób cierpiących na depresję. W 1984 roku dr Joseph Hibbeln i dr Norman Salem badali związek między częstotliwością zapadania na depresję a dietą antycholesterolową. Zwrócono wówczas uwagę na to, że osoby, które nie jadają tłustych ryb, znacząco częściej zapadają na depresję. Ten fakt potwierdziły potem liczne badania z innych ośrodków. Ustalono ponadto, w jaki sposób omega 3 wpływa na stan psychiczny pacjentów. Okazało się, że w wyniku procesów fizjologicznych przetwarzany on jest w kwas dokozaheksaenowy (DHA), który występuje w dużej koncentracji w istocie szarej mózgu i siatkówce oka. Kwas ten pełni ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu mózgu.

• Ponadto kwasy tłuszczowe omega 3 mają wpływ na komórki skóry. Przy niedoborze tego składnika skóra szybciej się starzeje, włosy stają się matowe i słabe.


Gdzie go szukać?

Można go znaleźć w tłuszczu rybim i olejach: lnianym, z lnianki, z dzikiej róży i konopi. Badania wskazują, że nasza przeciętna dieta dostarcza zbyt mało kwasów tłuszczowych omega 3 i zbyt dużo omega 6. Obydwie rodziny kwasów tłuszczowych współzawodniczą o te same enzymy. Prawidłowy stosunek między tymi dwoma składnikami powinien wynosić jak 1 do 5. W diecie statystycznego Europejczyka jest 25 razy więcej kwasów omega 6 niż omega 3. Dlatego, dbając o swoje zdrowie, trzeba koniecznie zwiększyć ilość zjadanych ryb, a jeśli nie lubimy dorsza czy śledzia – zażywać suplementy diety z kwasami tłuszczowymi z rodziny omega 3.

Autor: Barbara Hołub

Komentarze