Tłusto i w bezruchu

Brak ruchu i zła, tłusta dieta to dwa nasze podstawowe przewinienia wobec własnego organizmu. Ich skutkiem są choroby nazywane cywilizacyjnymi, w tym schorzenia serca.

Szwedzcy naukowcy zadali sobie kiedyś trud i sprawdzili, czy istnieje związek między choćby niewielką aktywnością fizyczną a zdrowiem serca. Ustalili, że urzędnicy, którzy parkują swe samochody dalej od biurowca, a także osoby, których garaże są nieco oddalone od domów, cieszą się zdrowszym sercem niż ich koledzy parkujący zawsze jak najbliżej wejścia. To niezbity dowód, jak niewiele trzeba, by zadbać o swoje zdrowie.


Złe nawyki, dorosłe choroby

Często nie chcemy tego jednak przyjąć do wiadomości. Nie uprawiamy żadnego sportu, czas wolny spędzamy w fotelu, przed telewizorem. Wzór z nas – co najgorsze – biorą dzieci. Korzystają z każdej okazji, by nie ćwiczyć na lekcjach wychowania fizycznego, o żadnych dodatkowych zajęciach sportowych nawet nie myślą, a po szkole, zamiast biegać za piłką czy skakać w gumę, siadają przed komputerem. A ponieważ – tak jak dorośli – źle się odżywiają, są nie tylko niesprawne, ale i otyłe. I chorują na schorzenia do niedawna występujące wyłącznie wśród osób dorosłych.
- Mamy więc wśród dzieci nie tylko epidemię otyłości, ale i nadciśnienia tętniczego – mówi dr n. med. Paweł Grzelakowski, z Kliniki Kardiologii 10 WSK w Bydgoszczy. – Pojawili się już nawet lekarze specjaliści z tego zakresu, hipertensjolodzy dziecięcy, którzy radzą, by w ramach działań profilaktycznych wszystkim otyłym dzieciom mierzyć ciśnienie przy wizytach u pediatry.


Edukacja szwankuje

Badania ujawniają jeszcze jedną cechę wspólną dla dużej grupy osób, u których wykryto zaawansowane choroby serca. Okazało się, że słabe wykształcenie oraz niski status socjo-ekonomiczny stanowią istotny czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego. - Wynika to najprawdopodobniej z niskiej świadomości podstawowych zasad prowadzenia zdrowego trybu życia – dodaje dr Paweł Grzelakowski. Teoretycznie powszechna wiedza o szkodliwości palenia tytoniu oraz zgubnym wpływie nadmiaru tłuszczów zwierzęcych w diecie jest więc dużej grupie osób obca, ewentualnie lekceważona.


Wysiłek – warunek niezbędny

Podobnie jest z wiedzą na temat zdrowego odżywiania się. Choć lekarze i dietetycy trąbią o tym od dawna, nie redukujemy ilości spożywanych tłuszczy zwierzęcych, nie wprowadzamy do naszego menu potraw śródziemnomorskich, bogatych w warzywa i okraszonych oliwą. Nie sięgamy też za często po produkty z pełnoziarnistej mąki, która jest znacznie zdrowsza od mąki białej.

Bo piramida żywienia wciąż przewiduje, że naszą dietę, żeby była zdrowa i pożywna, powinniśmy oprzeć na produktach mącznych, kaszach, makaronach, pieczywie. Zmodyfikowano ją jednak, dodając nowy element – wysiłek fizyczny, jako warunek niezbędny dla zachowania zdrowia przez długie lata życia.

Autor: Małgorzata Januchowska

Komentarze