Tarot – wiedza tajemna

Kiedy biorę do ręki karty Tarota, czuję jakbym obcowała z wielką tajemnicą, z czymś bezgranicznym, z wiedzą nie z tego świata. Codziennie wyciągam jedną kartę Wielkich Arkanów, która może mnie ostrzec przed niemiłymi niespodziankami, która mi powie, jaki będzie nadchodzący dzień.

Kiedy biorę do ręki karty Tarota, czuję jakbym obcowała z wielką tajemnicą, z czymś bezgranicznym, z wiedzą nie z tego świata. Codziennie wyciągam jedną kartę Wielkich Arkanów, która może mnie ostrzec przed niemiłymi niespodziankami, która mi powie, jaki będzie nadchodzący dzień.

Każda tarocistka ma swoje ulubione talie, każda czuje enigmatyczną siłę emanującą z określonych rysunków i symboliki.


Karty Tarota bywają nazywane „biblią szatana”, nawet „niewiernych” bowiem zdumiewa ich umiejętność interpretowania sytuacji, choć do wiary w to nigdy się nie przyznają. Kościół nie toleruje tarocistów, podobnie jak nie toleruje wróżek, astrologii czy seansów spirytystycznych. Uważa, że szukanie odpowiedzi na wątpliwe pytania za pomocą kart czy innej magii jest brakiem zaufania do Boga. Katoliccy egzorcyści twierdzą, że zadawanie się z kartami może doprowadzić do omotania przez szatana, do przyciągania bytów pozaziemskich.


Określenie kart Tarota jako „Biblii szatana” zawdzięczamy byłemu dyrektorowi warszawskiego Muzeum Etnograficznego, który napisał książkę pod tym właśnie tytułem. Jan Wiktor Suliga napisał też „Magię Tarota”. To właśnie on stwierdził, że „jedni widzą w nim »biblię szatana« i twierdzą, że został zrodzony przez piekielne czeluście, zaś inni uważają go za kompendium duchowej wiedzy całej ludzkości”. Suliga jest zwolennikiem twierdzenia, że „Tarot jest emanacją tajemnic zapisanych w kabalistycznej Księdze Boskich Tajemnic, którą Bóg wręczył Adamowi po jego wygnaniu z Raju”, choć już papież Sykstus IV dostrzegł w Tarocie perfidne narzędzie diabła.


Kartom Tarota zadaje się pytania, na które odpowiadają w sposób zaskakujący. I nie wiadomo, czy owe obrazki na kartonikach uruchamiają naszą podświadomość, która zna wszelką „przypadkowość” lepiej niż nasza świadomość. A tak twierdzą wielcy tarociści...
Pochodzenie kart Tarota jest okryte tajemnicą. Być może to kapłani egipscy zapisywali w ten sposób swą wiedzę, a może te karty swój początek mają w starożytnym Fezie, a może pojawiły się w Europie dopiero wraz z hiszpańskimi Cyganami, czyli około XIII wieku? Nie wiadomo....


Z czasem rozpowszechniły się z zachodniej Europie jako Tarocco we Włoszech lub Taroc we Francji. Gdy wynaleziono druk, natychmiast powstało ponad sto rodzajów Tarota, a dziś każdy plastyk, tarocista czy artysta powołuje do życia swoje karty i stosując własną symbolikę rysuje Śmierć, Wieżę czy Cesarza.

Dwie najbardziej znane XV-wieczne talie tarota to tarot Viscontich przeznaczony dla Filippo Marii Viscontiego z rodziny książęcej w Mediolanie i tarot Viscontich-Sforzów wykonany na życzenie Franciszka Sforzy przez mediolańskiego malarza Bonifacia Bemba.

Najpopularniejszy jednak był Tarot Marsylski datowany na 1760 rok. Ale „swoje” karty miał też francuski okultysta Eliphas Levi (talia Ridera z 1910 r.) czy największy mag XX wieku Aleister Crowley, żyjący w latach 1875-1947.


Karty Tarota liczą sobie 78 kart i składają się z Wielkich Arkanów (22 karty) i Małych Arkan (56 kart). Słowo „arkanum” po łacinie oznacza tajemnicę.
Fascynująca jest symbolika Wielkich Arkanów. Każda z kart ma swoje imię i bardzo złożone znaczenie. Kartą pierwszą jest Głupiec oznaczający duszę ludzką, która rusza w świat. To droga, która odzwierciedla uporządkowany zapis informacji zakodowanych w filozoficznym języku, co niektórzy badacze Tarota nazywają „maszyną filozoficzną”. Na karcie widzimy młodzieńca, który stoi na brzegu przepaści. W lewej ręce trzyma różę, w prawej kij, na którego końcu wisi węzełek. Z tyłu, za Głupcem biegnie biały pies. I wszystko na tej karcie ma swoją symbolikę. Kolejność kart w Wielkich Arkanach opisuje świat, który odczytać można dzięki logice i układaniu idei w pewien symboliczny porządek. To droga dojrzewania, poszukiwania, układania się z losem...


Droga Głupca, młodzieńca ryzykanta, pełnego sprzeczności i arbitralnych sądów, prowadzących na skraj przepaści, wiedzie do Maga, który pomoże mu podjąć właściwe decyzje, a potem do cichej bogini tajemnic, czyli do Arcykapłanki trzymającej Księgę Tajemnic. Jej odczytanie wymaga wyobraźni i intuicji...

Kolejna karta w Wielkich Arkanach to Cesarzowa, źródło harmonii i światła. Potem jest Cesarz rządzący konkretnym światem pełnym rozumu. Piątą kartą jest Arcykapłan, symbol tolerancji i uduchowienia, ale także intuicji i mądrości. Kochankowie to krok w wiek męski i ta karta oznacza wybór dalszej drogi...


I tak karta za kartą poznajemy świat rzeczywisty, wszystkie niebezpieczeństwa, które w tym świecie czyhają i wszystkie radości, które można poznać i zdobyć. Czy o przekazanie takiej wiedzy chodziło egipskim kapłanom?

Na pewno karty Tarota znakomicie nadają się do medytacji nad ludzkim losem. Nad osobistym także. Karta Rydwanu przedstawia dwa konie. Biały i Czarny pędzą do przodu, pokonują przeszkody, chcą osiągnąć cel za wszelką cenę. Ale może warto zwolnić, zastanowić się, przyjrzeć się sytuacji? To karta symbolizująca ambicję i osiągnięcia. Pozytywna w każdym calu, ale także nakłaniające do refleksji.

Tarot intrygował artystów, poetów i polityków. Napoleon Bonaparte miał swoją tarocistkę, którą była Maria Anna Adelajda Le Normand. Urodziła się w 1772 roku i była bardzo znaną wróżbiarką, która przepowiadała życie albo śmierć w okresie rewolucji francuskiej i w czasie panowania Napoleona. To ona połączyła symbolikę klasycznego Tarota z obrazkami swoich własnych kart i „karty lenormand” są po dziś dzień używane przez wróżki. Warto dodać, że z usług Le Normand korzystali władcy tacy jak Ludwik XIV, Ludwik XVIII i rewolucjoniści: Danton, Marat, Robespierre, a wcześniej stracona na szafocie Maria Antonina.

Okultyzmem interesowali się także Stalin i Hitler, a Karol Jung, uczeń Freuda i twórca psychologii głębi. W 22 kartach Wielkich Arkanów zauważył archetypowe symbole ludzkiej wędrówki przez życie. Dziś w kartach Tarota odpowiedzi na pytania nadal szukają ci, którzy „chcą wiedzieć”.

O miłość pytają starzy i młodzi, o dobre interesy ludzie pieniądza. Rodzice pytają o przyszłość dzieci, dzieci o zdrowie rodziców. Do tarocistki przychodzą kobiet i mężczyźni, którym nie układa się życie małżeńskie, przychodzą ludzie nieusatysfakcjonowani pracą i zawodem i ci poszukujący pracy. Pytają o podróże, o pieniądze, o budowę domu, o narodziny dziecka, o zamążpójście.


A czytanie kart Tarota wymaga sporej wiedzy z innych dziedzin okultystyki i każdy tarocista ma swój własny sposób stawiania kart i swoje określone znaczenie przypisywane poszczególnym arkanom. Tylko on wie, co mówi mu wybrana karta, co oznacza sąsiedztwo innych. Karty Tarota nie służą przepowiadaniu przyszłości. One interpretują nasze miejsce w życiu, szukają odpowiedzi na pytanie zadane przez poszukującego i wątpiącego. Szukają dróg, ostrzegają przed pułapkami... Nie trzeba się ich bać.

Autor: Tarocistka Ejanna

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Tylko Bóg zna przyszłosć - jemu trzeba zaufać ...