Tam, gdzie rosną pomarańcze - Granada

Każdy, kto wybiera się do Hiszpanii, powinien pamiętać o znanych hiszpańskim powiedzeniu: „Quien no ha visto Granada, no ha visto nada” (Kto nie widział Granady, nic nie widział). Tutaj tego samego dnia można zjeżdżać po zboczach Sierra Nevada, a chwilę potem kąpać się w Morzu Śródziemnym na Costa del Sol.

Opiewana przez Federico Garcia Lorkę położona w słonecznej Andaluzji stolica prowincji o tej samej nazwie to jedno z najpiękniejszych miejsc w Hiszpanii. Granada, jak cała zresztą Andaluzja, to kwintesencja hiszpańskości – słońce, flamenco, wino i oliwa z oliwek. Tu obok ośnieżonych szczytów znajdziemy złote plaże, tu twierdze w stylu arabskim i renesansowe katedry sąsiadują z „białymi wioskami” i niemal nienaruszoną przyrodą. Samo miasto natomiast, określane mianem „perła Hiszpanii”, to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w Hiszpanii. Turystów przyciąga orientalnym klimatem, a to za sprawą budowli wzniesionych w czasach, gdy Granada była stolicą arabskiej Andaluzji. Warto pamiętać o tym, że posiada ona największą spuściznę historyczną ze wszystkich hiszpańskich miast.

„Rzeka Guadalquivir kroczy wśród pomarańczy i oliwek, dwie rzeki Granady schodzą ze śniegów w pola pszeniczne” pisze Lorca. Opisywane przez Lorkę rzeki to: Darro i Geananil. To właśnie między nimi na szerokiej równinie, u stop pokrytych wiecznym śniegiem gór Sierra Nevada (Góry Śnieżne), rozciąga się prowincja Granada. Dalej widzimy doliny i tarasowe pola, wreszcie góry Alpuhara (Las Alpuharras), położone między Sierra Nevada a Morzem Śródziemnym. Tutaj zapach pomarańczy miesza się z wonią świeżych oliwek. Przecież Granada należy – obok Almerii, Malagi, Kordoby, Kadyksu, Sewilli i Huelvy – do prowincji słynących z upraw pomarańczy. Z kolei na granadyjskiej Costa Tropical (Wybrzeże Tropikalne), która jest częścią wybrzeża Morza Śródziemnego, uprawia się avocado i chirimoyę. Nic wiec dziwnego, że Granada – podobnie jak cała Andaluzja – to kraina o barwie oliwkowo-różowej, a to z powodu rozciągających się jak okiem sięgnąć gajów oliwnych i ogrodów pełnych różowych bugenwilli.


Baśniowy pałac

Na zwiedzenie Granady dobrze zarezerwować dwa dni. W pierwszej kolejności trzeba obejrzeć Alhambrę, Generalife i dzielnicę Albaicin, na kolejny dzień zostawmy centrum miasta oraz klasztor Kartuzów.

Górującej nad miastem dawnej twierdzy mauretańskich kalifów – Alhambry - nie da się nie zauważyć. „Czerwony zamek” (biorący swą nazwę od koloru otaczających go murów), uchodzący za arcydzieło architektury arabskiej, wznosi się na wzgórzu Sabika, na przeciw starej arabskiej dzielnicy Albaicin (z której rozciąga się widok na Alhambrę z górami w tle) i twierdzy Alcazaba, która jest najstarszą częścią Alhambry i mieści się obok pałacu Karola V i wchodzi do niej przez Puerta del Vino (Brama Wina), w której podziemiach przechowywano wino w czasach Karola V. Alcazaba uznawana jest za najpiękniejsze dzieło renesansu poza Włochami.

Z miasta do Alhambry prowadzi wysadzana drzewami Cuesta de Gomerez (20 minut pieszo), która kończy się przy renesansowej Puerta de Granadas (Brama Granatów). Mijamy XIII-wieczne Torres Bermejas (Czerwone Wieże) i kierujemy się prosto do głównej bramy Alhambry, Puerta de la Justicia (Brama Sprawiedliwości). Kompleks pałacowy sułtanów z dynastii Nasrydów zachwyca bogactwem i fantazją dekoracji. Bogato dekorowane sale z barwnymi stiukami, ornamentami oraz malowidłami ściennymi przenoszą nas wprost do „Baśni z 1001 nocy”. W wielu miejscach natkniemy się na napis będący dewizą dynastii Nasrydów: „Jedynie Allah jest zwycięzcą”. Zaglądając przez szerokie okna przedzielone kolumienką, dojrzymy dachy Grenady, dzielnicę Albaicin i rzekę Darro u podnóża Alhambry.

Centralnym punktem Alhambry jest Dziedziniec Mirtowy, pośrodku którego znajduje się otoczona bukszpanowym szpalerem duża sadzawka z dwiema fontannami. Przechodząc wzdłuż ścian pałacu, zauważymy wersety sporządzone w piśmie kufickim wersety z Koranu i cytaty z kasydy Ibn Zamraka, ułożonej z okazji zakończenia budowy dziedzińca.

Przechodząc pod arkadowym portykiem, trafimy na chyba najsłynniejsze miejsce w Grenadzie - Patio de los Leones (Dziedziniec Lwów) z wodotryskiem opartym na 12 lwach. Bezpośrednio do dziedzińca przylegają m.in. Sala de las Dos Hermanas (Sala Dwóch Sióstr), nazwana tak z powodu dwóch jednakowych płyt marmurowych w podłodze oraz Sala Abencerragów z kopułą w kształcie gwiazdy.

Poza pałacem, ale na tym samym wzgórzu znajdują się ogrody Generalife („Rajski ogród architekta”) z pawilonami – letnia rezydencja emirów mauretańskich, obecnie najwspanialszy przykład islamskiej sztuki ogrodowej. Można godzinami błądzić po labiryntach alejek wśród ogródków i dziedzińców z wodotryskami i fontannami. Natomiast w nowoczesnym budynku za Wodnymi Schodami odbywa się doroczny Festival Anual de Música y Danza.


Andaluzyjskie gazpacho

Czas na zwiedzanie centrum Grenady. Tutaj zachowało się niewiele zabytków, m.in.: gotycko-renesansową katedrę, mudejarowe pałace: Casa de los Tiros i Pałac Biskupi. Natomiast w pobliżu miasta znajduje się klasztor Kartuzów (La Cartuja) z zakrystią, będącą chyba najbardziej ekstrawaganckim przykładem dekoracji churrigueryzmu, zaliczany do arcydzieł architektury barokowej.

Spacerując po uroczych grenadyjskich uliczkach, warto zajść na chwilę do jednej z typowych tawern, by posmakować tutejszych przysmaków: słynnej suszonej szynki i lokalnego wina. Obowiązkowo trzeba posmakować andaluzyjskiego gazpacho, np. odmianę ajo blanco (ze wschodniej Andaluzji), które nie zawiera pomidorów, a składa się m.in. z migdałów zmielonych z czosnkiem, oliwą i chlebem. Można się również skusić na habas a la rondeña, czyli bób z suszoną szynką. No, i oczywiście, hiszpański przysmak o nazwie rabo de Toro, czyli … po prostu ogon byka.

Gdzie warto zjeść? Godna polecenia jest restauracja Sibari przy Plaza Nueva 3, gdzie do wyboru mamy kuchnię hiszpańską i arabską. Oprócz gazpacho można tam zjeść hiszpańską tortillę z ziemniaków i jajek albo jej lokalną odmiana z móżdżkiem - tortilla del Sacramonte. Łasuchom polecamy bardzo kaloryczne churros, ciastka smażone na głębokim oleju, maczane w gorącej i gęstej czekoladzie. Te doskonałe hiszpańskie specjały, w wydaniu andaluzyjskim, sprzedają kawiarenki w centrum miasta, na Plaza Bibrambla. Wielbiciele wina mogą się natomiast skusić na kieliszek tradycyjnego wina andaluzyjskiego - vino de Jerez.


Przydatne informacje

Biura informacji turystycznej:
Plaza Mariana Pineda, 10
Tel.: 958 24 71 28

Alhambra
Real de la Alhambra. Obok budki z biletami
Tel.: 958 22 95 75

Biuro Informacji
Santa Ana, 4 Bajo 18009 Granada
Tel.: 958 22 59 90

Avenida Andalucía
(Barriada de la Encina)
Tel.: 958 27 93 98.

Autor: Karina Bonowicz

Komentarze