Tak ciężko dźwigać siebie!

Wyobraźmy sobie, że zaraz po porannym wstaniu z łóżka zakładamy ważący 20 albo i więcej kilogramów plecak. I przez calutki dzień go nie zdejmujemy. Chodzimy z nim, kucamy, siadamy, schylamy się, wchodzimy i schodzimy po schodach. Co wtedy poczujemy?

Co się stanie z naszym organizmem, który nagle został tak drastycznie obciążony. Noszenie tego dodatkowego bagażu spoczywa na naszych mięśniach, kręgosłupie, kościach i stawach, z czasem niszcząc je bezpowrotnie.

– Z otyłością wiążą się dwa najczęściej występujące u człowieka schorzenia układu ruchu: choroba zwyrodnieniowa stawów i dna moczanowa. Choroba zwyrodnieniowa stawów rozwija się w wyniku uszkodzenia chrząstki stawowej. Nadmierne obciążenie stawów wynikające z otyłości przyczynia się do szybciej postępującego zniszczenia chrząstki stawowej – mówi prof. dr hab. Maria Majdan z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. – Od dawna wiadomo, że redukcja masy ciała nawet o kilka kilogramów łączy się ze znacznym zmniejszeniem dolegliwości bólowych w chorobie zwyrodnieniowej stawów. Dna moczanowa jest najczęstszą przyczyną zapaleń stawów u mężczyzn po 50 roku życia. Najczęściej współwystępuje z zespołem metabolicznym, którego zasadniczymi cechami charakterystycznymi są otyłość brzuszna, cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe.


To ciężka praca

Osoby otyłe przy każdym ruchu zmuszają wszystkie swoje narządy do ciężkiej pracy. Skarżą się i narzekają na ból w stawach, a zwłaszcza w kolanowych. Niestety, duży ciężar ciała naciskając na stawy powoduje szybsze ich ścieranie, a także zmniejszenie wydzielania mazi. Dodatkowo zaczynają pojawiać się wady postawy, takie jak koślawość kolan i koślawość w okolicy kostki, co w konsekwencji powoduje anatomiczne zniekształcenie stawów i kości pogłębiając wady postawy kręgosłupa.

Otyli mają trudności z poruszaniem się, bo ciężko im nawet chodzić, nie mówiąc już o jakichkolwiek ćwiczeniach. I tak tworzy się błędne koło: z powodu trudności z poruszaniem się zaczynają unikać wszelkiego ruchu, a unikanie ruchu powoduje coraz większą otyłość. Szybko mogą pojawić się bardzo groźne w skutkach choroby stawów, ich zwyrodnienie, a nawet osteoporoza kości.


Sterydy leczą, ale…

– Wiele chorób leczy się sterydami, w tym także chorób stawów, a one dodatkowo sprzyjają tyciu. I dzieje się tak, że wprawdzie leczą chorego, ale powodują to, że przy braku dyscypliny w jedzeniu i ograniczaniu ruchu, pacjenci bardzo łatwo przybierają na wadze. A otyłość nie sprzyja ruchliwości i zniechęca do ćwiczeń, a nawet spacerów – mówi dr Ewa Loth z Krajowego Centrum Osteoporozy. Osoby puszyste najchętniej spędzają wolny czas przed telewizorem, komputerem czy też oddając się lekturze, pogryzając słodycze, co jeszcze pogarsza ich stan.

Lekarze nie znają najważniejszych przyczyn zwyrodnień stawów, ale zawsze mogą wymienić szereg sprzyjających im czynników, które zwiększają prawdopodobieństwo chorób stawów. Niektóre z nich są od nas niezależne i nie mamy na nie wpływu. A co z tymi, które od nas zależą?

Najczęściej są to zachowania, które odbiegają od tak zwanego zdrowego trybu życia, czyli: alkohol, zbyt intensywny trening, papierosy, wysokokaloryczna dieta, przeradzająca się w otyłość przeciążającą stawy, siedzący tryb życia, schorzenia stawów spowodowane częstymi złamaniami, zwichnięciami czy zerwaniami, urazy wypadkowe i długo trwający stres.Jeszcze kilkadziesiąt lat temu problemy z chorobami zwyrodnieniowymi stawów dotykały przeważnie ludzi po pięćdziesiątym roku życia. Dzisiaj na to schorzenie skarżą się ludzie znacznie młodsi.


Tylko ruch i dieta

Ponieważ otyłości i chorobom wywoływanym przez ten stan sprzyja brak ruchu i przejadanie się, trzeba pamiętać o tym, w jaki sposób można ich uniknąć. O dietach pisaliśmy już wielokrotnie, ale chyba tą najwłaściwszą jest nieprzejadanie się. Natomiast ruch dla osób otyłych powinien być odpowiednio dobrany, właśnie po to, aby nie zniszczyć i nie nadwyrężyć kręgosłupa, kości i stawów.

Im więcej mamy dodatkowych kilogramów, tym uważniej musimy wybierać ćwiczenia mające na celu powrót do szczupłej sylwetki. Najkorzystniejsze jest zdecydowanie pływanie, ponieważ nie obciąża stawów. Jazda na rowerze powoduje zmniejszenie obciążenia na stawy kolanowe. Największy nacisk na staw jest podczas skakania, biegania, chodzenia, natomiast jazda na rowerze minimalizuje te obciążenia, powodując odciążenie stawów. Przy uszkodzeniu stawów kończyn dolnych najbardziej polecana przez rehabilitantów jest jazda na rowerze stacjonarnym.

Popatrzmy jeszcze na kilka najpopularniejszych rodzajów gimnastyki: ćwiczenia izometryczne, aerobowe, rozciągające, callanetics, tai-chi. Każdy może znaleźć wśród nich coś odpowiedniego dla siebie. Ćwiczenia, które polubi i zacznie je uprawiać, zrewanżują mu się piękniejszą sylwetką, a także stratą niepotrzebnych kilogramów.

Autor: Iwonna Widzyńska-Gołacka

Komentarze